Polska będzie chciała inwestować w fabryki amunicji

Przedstawiciele Polskiej Grupy Zbrojeniowej przedstawili 9 lipca koncepcję budowy trzech fabryk amunicji i zwiększenia zdolności m.in. w zakresie produkcji amunicji 155 mm. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Polska będzie suwerenna w produkcji amunicji. Aby ten cel został spełniony konieczne będą większe inwestycje w fabryki amunicji.
Polska wybuduje kilka fabryk amunicji
.W dniu 9 lipca na konferencji prasowej w siedzibie PGZ S.A w Warszawie przedstawiono model organizacji trzech fabryk amunicji, który zakłada rozbudowę dotychczasowych ośrodków produkcyjnych oraz budowę nowych linii technologicznych. Na wydarzeniu obecni byli m.in. wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceszef MON Paweł Bejda, wiceszef MAP Konrad Gołota, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz oraz szefowie szeregu spółek produkujących amunicję z grupy PGZ: Mesko, Dezametu, Nitro-Chemu i Gamratu.
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że produkcja amunicji a także suwerenność tej produkcji, jest dla polskiego rządu absolutnym priorytetem. – Polska musi być suwerenna w produkcji amunicji i Polska będzie suwerenna w produkcji amunicji – zadeklarował szef MON. Zwrócił uwagę, że udało się osiągnąć sytuację, w której grupa PGZ produkuje dziennie 1 mln sztuk amunicji małokalibrowej, co przekłada się na ćwierć miliarda sztuk amunicji rocznie. Jak dodał, „to jest pięć razy więcej, niż jeszcze kilka miesięcy temu”.
Polska Grupa Zbrojeniowa – jedna z największych firm zbrojeniowych na świecie
.”Jesteśmy w najniebezpieczniejszych czasach, więc żeby w takich czasach się odnaleźć, trzeba robić wszystko, żeby budować bezpieczeństwo. Realne, prawdziwe poczucie bezpieczeństwa dla obywateli i bezpieczeństwo, które wynika z naszych działań. Z armii, która jest gotowa, siły sojuszy oraz wielkiej siły obywateli. Nie da się tego zrobić bez własnego przemysłu zbrojeniowego i bez PGZ” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON podkreślił, że Polska Grupa Zbrojeniowa to jedna z największych na świecie firm zbrojeniowych, która – jego zdaniem – musi z jeszcze większym impetem „wkroczyć na rynki naszych sojuszników, bo największym dzisiaj odbiorcą jest oczywiście Wojsko Polskie”. Zaznaczył, że dziś trzeba skierować wszystkie siły i środki na budowę trzech fabryk amunicji w ramach PGZ. „Zmiana sytuacji geopolitycznej pokazała nie tylko nam, ale także naszym sojusznikom, że musimy pilnie zwiększyć zdolności w zakresie produkcji amunicji 155 mm” – ocenił wicepremier.
Zdywersyfikowana i autonomiczna produkcja amunicji
.Wiceszef Ministerstwa Aktywów Państwowych Konrad Gołota powiedział, że przedstawiona koncepcja trzech fabryk amunicji to przemyślana wizja pozwalająca na dywersyfikację produkcji i maksymalne wykorzystanie kompetencji poszczególnych zakładów. W jego ocenie produkcja amunicji 155 mm, to „sprawa kluczowa dla bezpieczeństwa państwa, a dla PGZ absolutny priorytet”.
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz podkreślił, że grupa ma na celu taki rozwój swoich zdolności produkcyjnych, by kolejne nowo wyprodukowane pociski były bardziej uniwersalne i służyły szerszej gamie haubic. Z kolei wykorzystanie trzech różnych ośrodków produkcyjnych ma – jak mówił – przynieść „zdywersyfikowaną, rozproszoną, bezpieczną, a przede wszystkim autonomiczną produkcję dla polskiej armii i wzmocnienie bezpieczeństwa”.
Adam Leszkiewicz dodał, że po przeprowadzonej analizie rynkowej, PGZ spośród 20 potencjalnych partnerów wyłoniło 7. Po analizie otrzymanych ofert i negocjacjach, spółka podjęła kolejne rozmowy z 4 podmiotami ws. pozyskania licencji do produkcji amunicji kalibru 155 mm.
Jakie pociski będą produkowane w drugiej fabryce amunicji?
.Dzisiaj mogę powiedzieć, że wyłoniliśmy wewnętrznie podmiot, którego oferta w największym stopniu spełnia nasze oczekiwania, ale mamy też drugi podmiot, z którym także chcemy podjąć rozmowy. Wszystko po to, by wypracować jak najlepsze ostateczne warunku w umowie, którą będziemy podpisywać – powiedział Adam Leszkiewicz. Dodał, że szczegóły powinniśmy poznać w ciągu kilku tygodni. Zapewnił, że w kilka lat PGZ zamierza osiągnąć poziom produkcji 180 tys. sztuk tej amunicji rocznie.
Jak zaznaczył, kluczowymi czynnikami, branymi pod uwagę w procesie analiz i negocjacji ofert dostawcy technologii 155 mm, były autonomia w zakresie produkcji, suwerenność łańcucha dostaw, możliwość pełnego wykorzystania istniejącego potencjału i kompetencji PGZ. Pierwsza z zaplanowanych fabryk ma odpowiadać za produkcję pocisków w obecnej technologii z dotychczasowymi partnerami, przy założeniu istotnego zwiększenia posiadanych zdolności wytwórczych do 100 tys. sztuk rocznie.
Druga z fabryk, jak przekazał PGZ, będzie nastawiona na produkcję nowej generacji pocisków dla armatohaubic m.in. KRAB, KRAB-2 oraz K9 w ilości do 80 tys. sztuk rocznie. Z kolei trzecia fabryka ma stanowić centrum odpowiadające za produkcję nowej generacji prochów oraz ładunków do amunicji wielkokalibrowej.
Kiedy zakładane zdolności produkcyjne amunicji zostaną osiągnięte?
.Harmonogram działań realizowanych przez spółki amunicyjne PGZ zakłada, że od 2028 roku osiągnięte zostaną zdolności produkcyjne do 150-180 tys. w zakresie kluczowej obecnie amunicji 155 mm. W czerwcu br., przed głosowaniem nad wotum zaufania dla Rady Ministrów, premier Donald Tusk podkreślał w Sejmie, że rząd chce, aby w ciągu trzech lat Polska była samowystarczalna, jeśli chodzi o główne gatunki amunicji.
Ministerstwo Aktywów Państwowych w marcu br. poinformowało, że do Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK) trafiły wnioski PGZ z prośbą o dofinansowanie na produkcję amunicji. Na początku lipca podpisane zostały umowy między PGZ a MAP, zgodnie z którymi Grupa otrzyma ponad 2,4 mld zł na dofinansowanie produkcji amunicji 155 mm. Środki finansowe z Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK), którego dysponentem jest MAP, otrzymają cztery działające w ramach PGZ spółki zajmujące się produkcją amunicji: Mesko, Dezamet, Nitro-Chem i Gamrat.
Polska z największą armią UE
.Na temat tego, iż jeśli Polska spełni ambitne plany modernizacji i zwiększenia siły własnej armii, to będzie dysponowała największą armią lądową w całej Unii Europejskiej, na łamach “Wszystko co Najważniejsze” pisze Alexandre MASSAUX w tekście “Największa siła militarna Unii Europejskiej“.
“Warszawa uchwaliła nowe prawo obronne w 2022 roku. Jak podaje polski rząd, polska armia liczy obecnie ok. 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE”.
”Dzięki stale rosnącemu budżetowi obronnemu, zwiększonemu zaangażowaniu w misje UE i NATO, korzystnym czynnikom geopolitycznym oraz dużemu potencjałowi rekrutacyjnemu Polska ma dobrą pozycję, aby nadal wzmacniać swoje siły zbrojne. Świadczą o tym zresztą ostatnie zakupy. W ostatnich latach Polska dokonała szeregu poważnych zakupów broni w celu modernizacji i wzmocnienia swoich sił zbrojnych. W 2016 roku zamówiła w niemieckiej firmie Krauss-Maffei Wegmann 100 czołgów najnowszej generacji Leopard 2A5. Z kolei od polskiej firmy WZM zakupiła transportery opancerzone Rosomak, które służą do transportu oddziałów i wsparcia logistycznego na polu walki. W 2018 roku Polska zawarła umowę z amerykańską firmą Raytheon na zakup systemu Patriot, najnowocześniejszego systemu obrony przeciwlotniczej”.
.”Zakup ten był jednym z największych zakupów obronnych w historii Polski i został wyceniony na 4,75 mld dolarów. Polska kupiła także samoloty myśliwskie F-35 od amerykańskiej firmy Lockheed Martin – zamówiła 32 myśliwce z tej serii, które zastąpią wysłużone myśliwce MiG-29 i Su-22. Zamówiono również wojskowe drony, w tym drony MQ-9 Reaper produkowane przez amerykańską firmę General Atomics. Od 2022 roku zakupy te znacznie przyspieszają. W Korei Południowej Polska kupiła 288 systemów wielokrotnych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo i 1000 czołgów K2 od Hyundai Rotem. W USA Warszawa zamówiła 116 nowych czołgów Abrams. Dla porównania – Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów” – pisze Alexandre MASSAUX.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/alexandre-massaux-najwieksza-sila-militarna-unii-europejskiej/
PAP/MJ