Polska i Francja to kluczowi sojusznicy Niemiec - Friedrich Merz

Kanclerz Friedrich Merz w pierwszym expose swojego rządu zapewnił, że Niemcy będą solidnym i przewidywalnym partnerem w europejskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Polska, tak jak Francja, będzie odgrywać w niemieckiej polityce centralną rolę.
Polska i Francja z centralną rolą w niemieckiej polityce zagranicznej
.„Nasz duży sąsiad na Wschodzie będzie w polityce europejskiej tego niemieckiego rządu odgrywał taką samą centralną rolę jak Francja” – powiedział Friedrich Merz 14 maja w Bundestagu. Jak zaznaczył, jego wizyta w Paryżu i w Warszawie, w dzień po zaprzysiężeniu, miała na celu podkreślenie znaczenie obu krajów – Francji i Polski. 80 lat po zakończeniu II wojny światowej wolność w Europie jest zagrożona jak nigdy dotąd – mówił Friedrich Merz. Ostro skrytykował Rosję za „złamanie wszystkich zasad”. Rosyjscy żołnierze „zabijają i mordują”, także cywilów. Wynik wojny w Ukrainie zdecyduje o tym, czy w Europie zapanuje prawo, czy też zwycięży tyrania. „Stawką tej wojny jest architektura pokojowa na naszym kontynencie” – podkreślił kanclerz.
Friedrich Merz zapewnił, że Niemcy będą nadal wspierały Ukrainę. Zastrzegł, że jego kraj nie jest „stroną tej wojny”. „Nie jesteśmy jednak tylko neutralnymi pośrednikami pomiędzy frontami” – podkreślił. „Stoimy po stronie Ukrainy. Będziemy zdecydowanie przeciwstawiać się wszelkim próbom podzielenia demokratycznych krajów europejskich” – zapewnił. Kanclerz wypowiedział się przeciwko „pokojowi będącemu w istocie dyktatem” dla Ukrainy. Zapewnił, że Niemcy, wraz z partnerami, w tym Ameryką, będą zabiegać o sprawiedliwe zakończenie wojny. Friedrich Merz nie zajął stanowiska w sprawie broni dla ukraińskiej armii, w tym pocisków dalekiego zasięgu Taurus. W kampanii wyborczej jako kandydat na kanclerza wzywał poprzedni rząd do przekazania Taurusów. Friedrich Merz cytował Helmuta Kohla, który żegnając papieża Jana Pawła II w 1993 r. powiedział, że Europa jest „wspólnotą wartości i kultury”.
Przewodniczący klubu parlamentarnego CDU/CSU Jens Spahn powiedział, że wizyty w Paryżu i Warszawie, a także wspólna podróż przywódców czterech krajów (Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii i Polski) do Kijowa otworzyły „nową epokę niemieckiej dyplomacji”. „Germany is back” – powiedział Jens Spahn. Szefowa klubu Zielonych Katharina Droege oceniła pozytywnie wizytę Friedricha Merza w Warszawie. Ale kto wpadł na pomysł, aby w dniu wizyty w Polsce rozpoczynać zawracanie imigrantów z granicy, co „maksymalnie zdenerwowało” Donalda Tuska? – pytała posłanka. Działania niemieckiego rządu oznaczają jej zdaniem w praktyce wypowiedzenie paktu migracyjnego.
Należy wzmocnić ochronę granic zewnętrznych UE
.W części expose poświęconej polityce migracyjnej kanclerz zapowiedział, że jego rząd w ramach walki z nielegalną imigracją będzie wspierał kraje, których granice są równocześnie zewnętrznymi granicami Unii Europejskiej. Szef niemieckiego rządu nie podał żadnych szczegółów tego planu. O wzmocnienie granic zewnętrznych UE apelował premier Donald Tusk podczas wizyty Friedricha Merza w ubiegłym tygodniu w Warszawie.
Odnosząc się do kwestii migracji, Friedrich Merz powiedział, że Niemcy „były, są i pozostaną” krajem przyjmującym imigrantów. Ludzie, którzy tutaj mieszkają, pracują, dostali niemieckie obywatelstwo, są „integralną częścią” niemieckiego społeczeństwa. Kanclerz zastrzegł, że w ostatnich 10 latach dopuszczono do „nadmiernej, niesterowanej migracji” osób nisko wykwalifikowanych, które znalazły się na rynku pracy i w systemach ubezpieczeń społecznych.
„Porządkujemy migrację, ograniczając napływ, zwiększając liczbę osób zawracanych i odsyłanych oraz usprawniając sterowanie. Nie działamy na własną rękę, wręcz przeciwnie, postępujemy zgodnie z prawem międzynarodowym. „Jesteśmy zgodni z naszymi sąsiadami, że granice zewnętrzne powinny być konsekwentnie chronione. Będziemy wspierać kraje położone na granicach zewnętrznych w realizacji tego zadania. Realizujemy konsekwentnie reformę migracyjną UE. Chcemy stworzyć wspólnie z naszymi europejskimi partnerami warunki do przeprowadzania postępowania azylowego w krajach trzecich”. Blok partii chadeckich wygrał wybory parlamentarne 23 lutego. Bundestag wybrał Friedricha Merza 6 maja w drugim głosowaniu na szefa koalicyjnego rządu CDU/CSU z socjaldemokratyczną SPD.
Jaka będzie polityka Friedricha Merza?
.Najpóźniej wczesną wiosną 2025 roku, a być może nawet dużo wcześniej nowym kanclerzem Niemiec zostanie Friedrich Merz. To w porównaniu z wyjątkowo nieudanym Olafem Scholzem zmiana o wielkiej politycznej doniosłości, i to niezależnie od tego, jak ostatecznie wyglądać będzie nowa koalicja, która gabinetowi Merza da w Bundestagu większość parlamentarną – pisze Jan ROKITA w tekście „Merz„.
Nagły kryzys rządowy w Niemczech jest z polskiej perspektywy niczym szansa na łyk świeżego powietrza płynącego od strony zachodu. Bez względu na to, jak długo będą trwać w niemieckiej polityce obecne – co tu dużo mówić – groteskowe partyjne przepychanki i personalne oskarżenia, rezultat tego wszystkiego może być tylko jeden. Najpóźniej wczesną wiosną 2025 roku, a być może nawet dużo wcześniej nowym kanclerzem Niemiec zostanie Friedrich Merz. To w porównaniu z wyjątkowo nieudanym Olafem Scholzem zmiana o wielkiej politycznej doniosłości, i to niezależnie od tego, jak ostatecznie wyglądać będzie nowa koalicja, która gabinetowi Merza da w Bundestagu większość parlamentarną.
Wiele lat temu (pamiętam to doskonale z czasów własnego zaangażowania w bliskie relacje z niemiecką chadecją) Merz był na niemieckiej prawicy traktowany jako „oficer wielkich nadziei”. W czasach, gdy Merkel dochodziła do władzy, był drugą osobą w chadecji, szefem frakcji parlamentarnej CDU/CSU, politykiem w sposób widoczny wybijającym się inteligencją i talentami ponad ówczesną panią kanclerz. To go właśnie wtedy zgubiło. Merkel i jej najbliżsi zausznicy intrygowali przeciw niemu każdego dnia, usuwając go najpierw z funkcji szefa frakcji, aż w końcu zmuszając do wycofania się z polityki. Przy całej niepozorności i chłodzie Merkel budziła się w niej natura rekina ludojada, kiedy obok siebie widziała kogoś lepszego od niej i bardziej utalentowanego. Merz poszedł do biznesu, gdzie przez lata dorobił się astronomicznego majątku. I wrócił dopiero wtedy, gdy jego śmiertelny wróg odszedł na emeryturę.
.Merz ma jasną wizję europejskiej architektury politycznej, w której o tym, jak ma wyglądać europejska polityka, decydować musi kompromis między czterema stolicami: Berlinem, Londynem, Paryżem i Warszawą. W Polsce media odnotowywały jego filipiki przeciw polityce Scholza, jakie wygłaszał regularnie w Bundestagu, gdy obecny kanclerz marnował kolejne szanse na bliski sojusz z Warszawą. Domagał się, aby Scholz przedstawił publicznie „kompleksową propozycję nowej agendy strategicznej wobec Polski”, gdy w grudniu 2023 nastąpiła w Warszawie zmiana rządu. Piętnował Scholza za złamanie obietnicy dostarczenia Polsce nowoczesnych czołgów w zamian za sprzęt, który Warszawa wysłała Kijowowi. Żądał poparcia Niemiec dla unijnego finansowania muru na polskiej granicy wschodniej i poparł Tuska, gdy ten zapowiedział zawieszenie prawa azylu. W zasadzie zgadzał się z Scholzem tylko w jednym elemencie jego nieprzyjaznej polityki wobec Polski: tym, że kwestia reparacji nie jest teraz aktualna.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-rokita-merz/
PAP/Jacek Lepiarz/MJ