Polska z silnym ośrodkiem astronomii obserwacyjnej [Prof. Tomasz BULIK]
Doświadczenia z projektów międzynarodowych umożliwiły stworzenie w Polsce silnego środowiska naukowego specjalizującego się w astronomii obserwacyjnej, astrofizyce wysokich energii oraz budowie zaawansowanej aparatury badawczej – powiedział prof. Tomasz Bulik, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego UW.
20 lat polskiego zaangażowania w projekt H.E.S.S
Prof. Bulik, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego (OA UW) i przewodniczący Komitetu Astronomii PAN, wraz z prof. Rafałem Moderskim, dyrektorem Centrum Astronomicznego Mikołaja Kopernika PAN i polskim koordynatorem działalności teleskopu High Energy Stereoscopic System (H.E.S.S.), uczestniczyli w kończącej się w czwartek afrykańskiej wizycie wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, który odwiedził Namibię i Republikę Południowej Afryki.
Wizyta była związana m.in. z projektem H.E.S.S., w którym Polska jest jednym z udziałowców. Jest to obserwatorium w Namibii, w miejscu o znakomitych warunkach pogodowych. Prowadzi obserwacje w zakresie promieniowania gamma. Zasadniczym elementem obserwatorium są specjalistyczne teleskopy działające w zakresie bliskiego ultrafioletu, które obrazują promieniowanie Czerenkowa emitowane przez cząstki wpadające do atmosfery.
– Prowadzone tam badania nie służą wyłącznie analizom pojedynczych obiektów we Wszechświecie. Próbujemy odpowiadać na fundamentalne pytania o naturę przestrzeni, o podstawowe teorie fizyczne. H.E.S.S. to narzędzie, które pozwala badać Wszechświat w obszarze, którego nie bylibyśmy w stanie zbadać za pomocą akceleratorów na Ziemi – mówił prof. Bulik (akceleratory to instalacje służące do przyspieszania cząstek, takie jak LHC pod Genewą).
Profesor przypomniał, że od 20 lat H.E.S.S. jest pionierem astronomii w zakresie badania fotonów o bardzo wysokich energiach. W efekcie ukazało się ponad sto publikacji. Polacy są tam obecni praktycznie od początku; obecnie w samym obserwatorium prace prowadzi 14 osób z Polski, z sześciu instytucji naukowych.
Prowadzenie przez Polaków badań w H.E.S.S. to efekt ich zaangażowania, trwającego od ok 20 lat. – Polacy mieli wkład w jego budowę. Tam są cztery teleskopy dziesięciometrowe i jeden trzydziestometrowy. Ten większy teleskop składa się z jednometrowych luster, z których część stanowi polski udział. Ponadto w Polsce powstał system ustawiania luster tak, aby działały jak jedno wielkie lustro o powierzchni 960 metrów kwadratowych – powiedział profesor.
Jak astronomia otwiera drzwi do rynku kosmicznego?
Zapytany o znaczenie wizyty szefa MSZ w obserwatorium H.E.S.S., dyrektor OA UW podsumował: – Widzimy, że te nasze wysiłki, jako środowiska astronomicznego, zostały zauważone. I że rząd zdaje sobie sprawę z tego, że to jest ważne dla umiędzynarodowienia nauki, dla kontaktów pomiędzy polskim środowiskiem i środowiskiem w południowej Afryce, w Namibii. I choć Namibia pod względem ludności jest krajem niewielkim – intensywnie rozwija się tam grupa astrofizyków.
– Udział w budowie lub modernizacji takich ośrodków pomaga też nawiązywać kontakty i wzmacnia rodzimą naukę oraz branżę przemysłu kosmicznego. Nasze zaangażowanie w H.E.S.S. otworzyło nam drogę do obecności w CTA – podkreślił dyrektor OA UW. Chodzi o projekt budowy w Chile (w pobliżu Obserwatorium Paranal) teleskopów Cherenkov Telescope Array (CTA), służących do obserwacji promieniowania gamma. Jest to przedsięwzięcie Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) oraz Obserwatorium CTA. Przy budowie CTA polscy eksperci przygotowali prototyp małego teleskopu, który wymagał współpracy naukowców i przemysłu: stworzenia konstrukcji metalowych, luster, nowoczesnej elektroniki i wkładu intelektualnego w oprogramowanie.
– Widać więc, że zasoby i pieniądze, które tam inwestujemy, wracają do nas w postaci kolejnych kontraktów, zatrudnień itd. Każde doświadczenie uzyskane przy budowie teleskopu jest wyzwaniem technologicznym, ale też otwiera kolejne drzwi i sprawia, że polski przemysł staje się udziałowcem w rynku kosmicznym, na rynku precyzyjnych zamówień – dodał.
Polskie instytucje naukowe od ponad ćwierćwiecza uczestniczą w budowie i eksploatacji najważniejszych infrastruktur astronomicznych na południowej półkuli, m.in. w Afryce Południowej. Dzięki umowie, podpisanej w Pretorii (RPA) w 1999 r., Polacy biorą udział w budowie i eksploatacji największego teleskopu optycznego na półkuli południowej – SALT (Southern African Large Telescope) w Sutherland w RPA. Krajowy udział koordynuje Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika PAN. Nasi astronomowie mają dostęp do 10 proc. czasu obserwacyjnego na tym urządzeniu. Polacy w Afryce uczestniczą też w projekcie SOLARIS, w ramach którego powstała globalna sieć zrobotyzowanych teleskopów do badań egzoplanet i układów gwiazd podwójnych, obejmująca m.in. stację obserwacyjną w South African Astronomical Observatory (SAAO).
Od ponad dwóch dekad polskie zespoły biorą udział w projekcie H.E.S.S. (High Energy Stereoscopic System) w Namibii. To jedno z najważniejszych światowych obserwatoriów badających promieniowanie gamma bardzo wysokich energii. Naukowcy z Polski odegrali istotną rolę zarówno w licznych odkryciach naukowych, jak i w rozwoju infrastruktury oraz zarządzaniu projektem.
Astronomowie podkreślają, że zdobyte w tych projektach doświadczenia umożliwiły stworzenie w Polsce silnego środowiska naukowego specjalizującego się w astronomii obserwacyjnej, astrofizyce wysokich energii oraz budowie zaawansowanej aparatury badawczej.
PAP/NZ




