Ranking najczęściej cytowanych naukowców świata 2025. Nie znalazł się w nim ani jeden Polak

Ranking najczęściej cytowanych naukowców

Liczbę cytowań można oszukać, ale trudno spowodować, żeby kogoś specjalnie nie cytowano; dlatego rankingi dużo więcej mówią o tych, których w nich nie ma – tak prof. Dariusz Jemielniak skomentował nieobecność rodzimych badaczy w zestawieniu „Highly Cited Researchers 2025”.

Ranking najczęściej cytowanych naukowców świata 2025

.Drugi raz z rzędu w corocznym zestawieniu najczęściej cytowanych naukowców świata „Highly Cited Researchers 2025” nie pojawił się ani jeden badacz afiliowany w polskiej instytucji naukowej. W ocenie prof. Dariusza Jemielniaka rankingi tego typu dużo mówią nie tyle o osobach, które są cytowane, ale o tych, które nie są. – O ile można oszukać w przypadku dużej liczby cytowań, to trudno spowodować, żeby nas nie cytowali – powiedziaŁ wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, badawczo związany z Akademią Leona Koźmińskiego i Uniwersytetem Harvarda (USA).

Dodał, że jeśli chodzi o sytuację badaczy związanych z polskimi instytucjami naukowymi, to jest to nie tyle sygnał ostrzegawczy, co „wręcz ostatni dzwonek”. – To informacja dla rządzących, że jeśli mamy wydatki na naukę na poziomie połowy średniej unijnej – i to pod względem procenta PKB, a nie wartości bezwzględnych – to nie możemy oczekiwać wyników powyżej tej średniej – powiedział. – Dlatego jeżeli chcielibyśmy, żeby nauka polska się liczyła – a przez naukę polską mam na myśli także innowacyjność, obronność czy nasz potencjał do tego, żeby polska myśl technologiczna się na świecie liczyła – to musimy wydawać ponadprzeciętnie – ocenił prof. Dariusz Jemielniak.

Polska nie posiada własnego zaplecza technologii high-tech

.Przypomniał też, że choć Polska znajduje się w dwudziestce najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, to „nie ma luksusu posiadania własnego zaplecza wysokich technologii high-tech, które można sprzedawać na zewnątrz”. – Wpadliśmy w bardzo poważną pułapkę średniego rozwoju – dodał. Prof. Dariusz Jemielniak podał też przykład Korei Południowej, gdzie – jak mówił – wydaje się 5 proc. PKB na obronność i rozwijanie własnej myśli technologicznej, a z wydatków na obronność kilkanaście procent idzie na rozwój lokalnych technologii. – A u nas, po wielu bojach, może się okazać, że z budżetu na obronność na badania i rozwój będzie wydane marne 1 proc. – komentował wiceprezes PAN.

Pytany, czy wyższe finansowanie rozwiązałoby wszystkie problemy polskiej nauki, wskazał, że na pewno nie wszystkie, ale jest to „warunek konieczny”. – Zgoda, jest mnóstwo problemów w nauce, natomiast nie ma opcji, żebyśmy byli w stanie konkurować na poziomie światowym z płacami głodowymi. Owszem, potem może się okazać, że wiele reform trzeba będzie wprowadzić, ale dopóki nie będziemy mieli godziwego finansowania, to nawet tego się nie dowiemy – powiedział prof. Darusz Jemielniak. Komentując ubiegłoroczną edycję rankingu – gdzie również nie znalazło się żadne nazwisko badacza afiliowanego w polskiej instytucji naukowej – prof. Dariusz Jemielniak powiedział wówczas, że „Polska nauka ma się źle; jest fatalnie”. Pytany, czy teraz powtórzyłby te słowa, odpowiedział, że „jest gorzej”.

Polska nauka musi zostać w końcu zauważona

.Z kolei na pytanie o nastawienie wobec poprawy stanu polskiej nauki w niedalekiej przyszłości prof. Dariusz Jemielniak podkreślił, że przyzwyczaił się „do mizerii”. – Jedyne, o co możemy walczyć, to to, żeby nauka była zauważana. Jeszcze ciągle mam taką nadzieję – być może kompletnie złudną, bo rzeczywiście nie ma po temu żadnych podstaw – że w przyszłym roku rządzący trochę się opamiętają wobec tego ogromnego zagrożenia, które możemy rozwiązywać przede wszystkim przez własną myśl techniczną – co widać chociażby w Ukrainie. Jeśli rządzący się nie opamiętają w przyszłym roku, to wcale bym się nie zdziwił, jak naukowcy w końcu wyjdą na ulicę – podsumował prof. Dariusz Jemielniak.

Opracowywany przez Clarivate raport „Highly Cited Researchers” dostarcza informacji o badaczach mających największy wpływ na światową naukę. Powstaje na podstawie analizy cytowań publikacji w bazie Web of Science. Obejmuje 21 kategorii naukowych oraz kategorię interdyscyplinarną (cross-field). Jak mówią jego twórcy, ma na celu nie tylko wskazanie liderów światowej nauki, ale także identyfikację trendów w globalnych badaniach i innowacjach oraz stanowi ważne narzędzie dla instytucji i rządów przy ocenie potencjału badawczego oraz strategii inwestycyjnych. W latach 2021 i 2023 w zestawieniu tym znalazło się sześciu polskich (afiliowanych w polskich instytucjach) naukowców. W tegorocznym – podobnie jak przed rokiem – nie ma żadnego. Pełna lista wyróżnionych naukowców dostępna jest na stronie: Clarivate.

Opowiadanie o nauce to ciężka praca

.”Muszę przyznać, że opowiadanie o nauce to ciężka praca. Spotykamy się z różnymi osobami, trzeba być cierpliwym, spokojnie odpowiadać na pytania, dopasowywać sposób odpowiedzi do odbiorców. Uważam jednak, że jest to praca bardzo potrzebna, zwłaszcza teraz, w dobie fake newsów i natłoku informacji. Trzeba nam osób, które wiedzą, o czym mówią, znają się na tym i potrafią o tym opowiadać przystępnie”.

„Pasjonuję się mikrobiologią. Bardzo interesuje mnie poszukiwanie nowych leków przeciwko drobnoustrojom. To jest moja wymarzona ścieżka, którą chciałabym iść. Każdy z moich kolegów może wskazać coś innego – zajmujemy się nowotworami, diagnostyką molekularną, badamy, jak dochodzi do powstawania danej choroby. Biotechnologia jest bardzo szeroką dziedziną nauki. Ma wiele gałęzi. My zajmujemy się technologią medyczną, ale jest też biotechnologia przemysłu, ochrony środowiska, ochrony wód, bioinformatyka. W każdej z tych dziedzin cały czas jest postęp, cały czas się bardzo dużo dzieje. My skupiamy się na szukaniu nowych terapii, leków, sposobów diagnostyki i rozwijaniu tego, co już mamy.

Dzięki naszej pracy odnotowaliśmy bardzo duży wzrost osób przychodzących na nasz kierunek, który nie jest zbyt często spotykany. Samą biotechnologię można studiować na przykład na Uniwersytecie Jagiellońskim albo Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie, ale my skupiamy się na elemencie medycznym. Jesteśmy kierunkiem niszowym, a jednak bardzo, bardzo potrzebnym. Reprezentujemy przyszłość medycyny, farmacji i przemysłu. Myślę, że z roku na rok będziemy mieć więcej chętnych.

.Obecnie młodzi naukowcy mają szereg możliwości samorealizacji, od pracy w kołach naukowych, przez tworzenie i publikację artykułów, po uczestnictwo w konferencjach ogólnopolskich i międzynarodowych. Jako Stowarzyszenie Młodych Biotechnologów współorganizujemy ogólnopolską konferencję naukową „Diagnostyczno-Biotechnologiczne Zagłębie Nauki”, gdzie młodzi naukowcy mogą przedstawiać swoje prace naukowe. Co więcej, wielu członków stowarzyszenia należy do różnorodnych kół naukowych, gdzie mogą realizować swoje pasje i współprowadzić badania”.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/wiktoria-lukasik-opowiadanie-o-nauce-to-ciezka-praca/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 listopada 2025