Rozmowy pokojowe USA-Iran w Pakistanie [Abbas ARAGCZI]

Abbas Aragczi

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi oświadczył na platformie X, że Iran nigdy nie odrzucił propozycji rozmów pokojowych z USA w Islamabadzie. Dodał, że media amerykańskie błędnie przedstawiają stanowisko Teheranu w tej sprawie.

Rozmowy pokojowe USA-Iran w Pakistanie – Abbas Aragczi

.Dyplomata dodał, że Iran koncentruje się na wynegocjowaniu warunków zakończenia wojny: „Obchodzą nas warunki ostatecznego i trwałego zakończenia nielegalnej wojny, która została nam narzucona”. „Stanowisko Iranu jest błędnie przedstawiane przez media amerykańskie. Jesteśmy głęboko wdzięczni Pakistanowi za jego wysiłki i nigdy nie odmówiliśmy wizyty w Islamabadzie” – podkreślił.

Dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na mediatorów, podał 3 kwietnia 2026 r., że kolejna runda starań, podejmowanych przez kraje regionu, na czele z Pakistanem, by doprowadzić do rozejmu między USA i Iranem znalazła się w impasie. Według źródeł „WSJ” Iran miał przekazać mediatorom, że nie chce spotykać się z przedstawicielami USA w Islamabadzie w najbliższych dniach, a żądania USA uznał za niemożliwe do przyjęcia.

Ameryka jest gotowa na rozejm, jeżeli Iran odblokuje cieśninę Ormuz

.Wcześniej w tym tygodniu prezydent USA Donald Trump powiadomił, że Iran poprosił o zawieszenie broni. Teheran zaprzeczył tym informacjom. Według źródeł Donald Trump zasygnalizował, że jest gotowy na rozejm, jeśli Iran odblokuje cieśninę Ormuz. W innym wpisie Abbas Aragczi odniósł się do tego, że podczas amerykańsko-izraelskich nalotów w sobotę pocisk trafił w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze.

„Pamiętacie oburzenie na Zachodzie z powodu działań wojennych w pobliżu Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej na Ukrainie? USA i Izrael czterokrotnie zbombardowały naszą elektrownię w Buszehrze. Opad radioaktywny zakończy życie w stolicach krajów Zatoki niż w Teheranie. Ataki na nasz sektor petrochemiczny pokazują rzeczywiste cele tych działań” – napisał w X.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała, że w wyniku ataku zginął pracownik ochrony, a jeden z budynków został uszkodzony przez odłamki i falę uderzeniową, jednak nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania.

Wojna z Iranem. Stanęliśmy u progu nieznanego

.Obecne amerykańsko-izraelskie starcie z Iranem trwa już dłużej niż to, które miało miejsce w czerwcu zeszłego roku. Jego natężenie i geograficzny zakres są bez porównania większe. Miejmy nadzieję, że zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa o cztero- czy pięciotygodniowych zmaganiach się sprawdzą, ale wiele wskazuje na to, że czas ich trwania będzie mierzony w miesiącach, jeśli nie w latach – pisze prof. Kazimierz DADAK.

dziesiątym dniu wojny prezydent Donald Trump i prezydent Putin odbyli rozmowę telefoniczną. Jak podkreślił Kreml, miało to miejsce z inicjatywy Białego Domu. Wymiana poglądów trwała ok. godziny, co musi dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę zakres poruszonych tematów – wojna na Ukrainie i Bliskim Wschodzie, a także sprawa Wenezueli. Ani jedna, ani druga strona nie podała żadnych szczegółów rozmowy. Rosjanie określili je jako „konstruktywne” i „szczere”, co nie oznacza dobrej atmosfery i zgodności poglądów.

Następnego dnia Putin zadzwonił do Pezeszkiana, prezydenta Iranu, co pozwala domyślać się, że miał mu coś do przekazania od amerykańskiego przywódcy. Nic nie wskazuje na to, aby ta próba pośrednictwa odniosła jakikolwiek skutek, bo zarówno sam Pezeszkian, jak i minister spraw zagranicznych, Araghchi, dali jasno do zrozumienia, że nie są zainteresowani negocjacjami i zawieszeniem broni.

Na platformie X irański przywódca napisał, że podczas rozmowy z prezydentem Putinem stwierdził, że konflikt został wywołany przez Izrael i USA i jego zakończenie musi obejmować żelazne gwarancje, że sytuacja się nie powtórzy, uznanie „irańskich praw” (w domyśle na przykład do pokojowego wykorzystania energii atomowej) oraz wypłacenie reparacji wojennych. Można dopatrzyć się tu podobieństw do stanowiska Ukrainy w stosunku do Rosji. Można podejrzewać, że tak jak w przypadku wojny rosyjsko-ukraińskiej te warunki nie przyczynią się do szybkiego rozpoczęcia rokowań pokojowych.

.To twarde stanowisko Teheranu ma pewne uzasadnienie. Owszem, amerykańskie i izraelskie lotnictwa dokonują ciężkich bombardowań, ale z drugiej strony Iran też może pochwalić się pewnymi sukcesami. Według niezależnych ocen Persom udało się unieszkodliwić wiele instalacji wczesnego ostrzegania (jeśli nie wszystkie) i tym sposobem poważnie osłabić zdolność obrony przestrzeni powietrznej sąsiadujących państw, na których obszarze znajdują się liczne amerykańskie bazy wojskowe, a także samego Izraela. Członkowie koalicji antyirańskiej, szczególnie Izrael, stosują daleko idącą cenzurę, więc trudno jest ocenić skutki rakietowych ataków odwetowych, ale na przykład wiadomość, że już ok. 150 członków amerykańskich sił zbrojnych zostało rannych (w większości lekko), wydaje się wskazywać na pewną skuteczność tych ataków. Ponadto ucichły domysły na temat inwazji lądowej, której mieli dokonać Kurdowie i Azerowie czy też wojska amerykańskie – kilka dni temu szeroko spekulowano na temat wysłania tam słynnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Amerykańska marynarka wojenna również nie wykazuje ochoty, aby spełnić zalecenie prezydenta Trumpa i eskortować tankowce, gazowce i inne statki przez cieśninę Ormuz.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 kwietnia 2026