Szczepionki na raka coraz bliżej

Szczepionki na raka coraz bliżej

Amerykański zespół opracował sposób na przemianę komórek nowotworowych, by te same zabijały guza, a dodatkowo powodowały ochronę przed tworzeniem się choroby na nowo. Badacze przetestowali metodę na mysim modelu zaawansowanego raka mózgu.

.Badacze z Brigham and Women’s Hospital opisali właśnie nową metodę, która ma niszczyć istniejące już guzy nowotworowe oraz uczyć układ odpornościowy ochrony przed nawrotami. „Nasza grupa rozwinęła prostą ideę – aby z komórek raka zrobić szczepionki na raka, niszczące nowotwory – mówi dr Khalid Shah, współautor metody. – Za pomocą inżynierii genetycznej przeprogramowaliśmy komórki nowotworowe tak, aby zabijały komórki guza oraz stymulowały system immunologiczny do niszczenia pierwotnych guzów, jak również zapobiegania rozwojowi choroby”.

Szczepionki przeciwnowotworowe są intensywnie badane w różnych laboratoriach na świecie. Nowe podejście, opisane właśnie na łamach pisma „Science Translational Medicine”, jest inne, niż dominująca koncepcja. Zamiast posłużyć się nieaktywnymi już komórkami raka – jak to najczęściej się robi – naukowcy wykorzystali zmienione, żywe komórki nowotworu.

Jak wyjaśniają, komórki takie wyszukują w organizmie innych komórek nowotworu.

Komórki niszczące raka

.Dlatego badacze, korzystając ze słynnego już systemu CRISPR-Cas9 (zaangażowane z jego badania Jennifer Doudna i Emmanuelle Charpentier otrzymały Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny w 2020 roku) wprowadzili do nich gen, który powoduje uwalnianie substancji niszczącej raka. W ten sposób zmodyfikowane komórki rakowe niszczą istniejące już w organizmie guzy.

To nie wszystko – komórki zostały także zmienione w taki sposób, aby na swojej powierzchni nosiły cząsteczki alarmujące układ odpornościowy. Dzięki temu system immunologiczny jeszcze przez długi czas atakuje komórki, które ewentualnie mogły przetrwać pierwotną terapię. Z kolei zmienione, terapeutyczne komórki, po wykonaniu zadania giną.

Uzyskawszy bardzo obiecujące wyniki, badacze przetestowali swoją metodę na myszach zmienionych tak, że miały ludzkie komórki grasicy, szpiku oraz wątroby, co symulowało układ odpornościowy człowieka. Zwierzęta cierpiały na zaawansowanego raka mózgu. Terapia okazała się bezpieczna, łatwa do zaaplikowania i skuteczna. Naukowcy podkreślają, że ich metodę można zastosować do guzów różnego typu.

“W pracy, którą podejmujemy w naszym centrum, nawet jeśli ma ona wysoce techniczny profil, nigdy nie tracimy z oczu pacjenta. Naszym celem jest, aby to innowacyjne podejście wykorzystać do stworzenia terapii – niszczącej raka szczepionki, która będzie miała długotrwały wpływ na medycynę” – podkreśla dr Shah.

Sztuczna inteligencja w medycynie

.Na temat wykorzystywania nowych technologii w medycynie, takich jak sztuczna inteligencja, robotyka chirurgiczna czy też neuroprotetyka, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Michał KLEIBER w tekście “Nowe technologie w ochronie zdrowia“. Autor zwraca również uwagę na fundamentalne znaczenie kwestii odpowiedniego finansowania publicznej opieki zdrowotnej.

“Wykorzystywanie sztucznej inteligencji (SI). SI w ochronie zdrowia oznacza wykorzystywanie zaawansowanego oprogramowania naśladującego poznawcze zdolności człowieka do analizy danych medycznych i sugerowanie na tej podstawie diagnozy i ewentualnych działań leczniczych. Innymi słowy, SI jest zdolnością komputerowych algorytmów do formułowania przydatnych dla lekarzy opinii w złożonych problemach medycznych. Zastosowania SI różnią się istotnie od tradycyjnych metod medycyny możliwością pozyskiwania wielkiej liczby informacji, ich przetwarzania i podejmowania na tej podstawie działań. Fundamentalną cechą stosowanych algorytmów jest ich zdolność do uczenia się na drodze rozpoznawania cech charakteryzujących przetwarzane dane i tworzenia na tej podstawie opinii na temat analizowanego problemu”.

“Ważnym efektem stosowania SI w ochronie zdrowia jest możliwość dostarczania analiz opisujących relacje między diagnozą i zastosowaną terapią a najbardziej prawdopodobnym rezultatem leczenia. Dysponujemy dzisiaj terabajtami danych pochodzących z badań klinicznych, szeroko rozumianej praktyki medycznej, firm ubezpieczeniowych oraz aptek, dotyczących wszelkich dręczących ludzi dolegliwości. Naukowcy i praktykujący lekarze korzystają oczywiście od zawsze z takich informacji, ale możliwości ich pełnej analizy przez najlepiej nawet przygotowanych badaczy są ze względu na ilość danych, ich złożoność i brak wypracowanej struktury z natury rzeczy bardzo ograniczone. W sukurs przychodzi właśnie sztuczna inteligencja” – pisze prof. Michał KLEIBER.

Roboty chirurgiczne

.Na temat historii robotyki medycznej oraz jej postępującego rozwoju na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Bartosz KABAŁA w tekście “Roboty chirurgiczne i przyszłość medycyny“. Autor pochyla się w nim również nad kwestią zalet i zagrożeń związanych z robotyzacją chirurgii.

“Badania w wielu przypadkach nie potwierdzają zakładanej przewagi robota nad laparoskopem czy klasycznymi narzędziami chirurgicznymi. Zatem w tym przypadku rezultaty operacji zależą głównie od sprawności chirurga, a nie sprzętu i metody. Ale co się stanie, jeśli do sprawnych i precyzyjnych ramion robotycznych dołączymy równie sztuczny ośrodek decyzyjny i całkowicie wyeliminujemy ludzki element? Próby zabiegów z całkowicie autonomicznymi robotami również już się odbyły. W 2016 roku powstał system nazwany Smart Tissue Autonomous Robot (STAR), który przy wykorzystaniu odpowiednich znaczników fluorescencyjnych z niezwykłą precyzją zakładał szwy, łącząc szczelnie dwa odcinki jelita. Ponadludzkie zdolności robota, według naukowców pracujących nad STAR-em, pozwolą zwiększyć efektywność, wyniki i dostępność bardzo specjalistycznych zabiegów. Według doniesień takie połączenie dwóch fragmentów jelita wytrzymuje ciśnienie dwukrotnie wyższe niż stworzone ludzką ręką”.

.”Nauka pędzi w szalonym tempie. Kwestią czasu jest już zaprzęgnięcie do wykonywania zabiegów sztucznej inteligencji, która z wykorzystaniem rosnących baz pełnych danych z operacji wykonanych przez chirurgów z użyciem robotów szybko nauczy się sama podejmować decyzje i przeprowadzać procedurę od samego początku do końca. To jednak przysparza wielu problemów etycznych i prawnych. Kto będzie winny powikłań lub błędów? Jaki kompas moralny zostanie „wgrany” robotowi? Jak robot zachowa się w sytuacji krytycznej? Poza tym kto chciałby, żeby jego chirurg był podatny na ataki hakerskie i kradzież poufnych danych, a tak może być, jeśli chirurgiem stanie się robot” – pisze Bartosz KABAŁA.

PAP/Marek Matacz/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 stycznia 2023