Vectra z 80 mln zł kary od UOKiK

Prezes UOKiK nałożył na Vectrę karę ponad 80 mln zł za jednostronne zmiany w umowach, które skutkowały podwyższaniem abonamentu; nakazał też rekompensatę poszkodowanym klientom – poinformował urząd. Prezes Paweł Dlouchy przekazał w oświadczeniu, że Vectra nie zgadza się z decyzją.
Firma umyślne narusza zbiorowe interesów konsumentów
.Jak podał urząd, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na Vectrę 80 mln 789 tys. 528 zł kary za nieprawidłowo wprowadzane zmiany w umowach. Zdaniem urzędu, Vectra przez lata bezpodstawnie zmieniała swoim klientom zapisy w umowach w trakcie ich trwania, poprzez wprowadzanie do nich klauzuli modyfikacyjnej. W założeniu spółki klauzula miała umożliwiać jednostronne podwyższanie abonamentu i pobieranie go od klientów w nowej wysokości – podano.
Po uprawomocnieniu się decyzji Vectra będzie musiała poinformować o niej konsumentów, a następnie oddać im opłaty za podwyższony abonament – zaznaczył urząd. Obecnym klientom przysługiwać wówczas będzie zwrot pieniędzy albo rabat w opłacie abonamentowej, natomiast byli klienci otrzymają zwrot środków.
Zdaniem UOKiK, w wyniku działań Vectry konsumenci musieli płacić więcej za każdą z zamówionych usług – telewizję i internet. W skali roku sumy te sięgały nawet 144 zł, jeśli klient korzystał z obu usług.
W niektórych przypadkach już miesiąc po zawarciu umowy klienci dowiadywali się, że spółka przygotowuje się do podwyżki lub jej dokonuje, o czym informowali oni urząd w skargach. „W praktyce bez możliwości wypowiedzenia umowy z tego powodu, miesiąc po podpisaniu tej umowy firma podwyższa opłaty za usługę na zdecydowaną większość okresu jej obowiązywania o nieznaną w momencie jej zawierania kwotę, przez co oferta traci konkurencyjność wobec innych ofert” – napisał w skardze jeden z klientów.
Jak wskazał urząd, prezes UOKiK od 2019 roku kwestionował nieprawidłowo wprowadzane przez Vectrę zmiany w umowach. W 2022 Chróstny nałożył z tego powodu karę na spółkę w wysokości 22 mln zł. Z kolei w marcu br. postawił zarzuty spółce Vectra za jednostronne zmiany umów i bezprawne podwyższanie opłat abonamentowych. Nakazał zaniechanie tych praktyk i ustalił rekompensatę dla jej klientów. Zarzuty potwierdził Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak wyrok nie jest prawomocny, bowiem spółka złożyła od niego apelację – podano.
Jednocześnie Vectra nie zaprzestała kwestionowanych praktyk, co – według urzędu – oznacza, że firma umyślne narusza zbiorowe interesów konsumentów. Zarzut ten oraz wysokie obroty spółki wpłynęły na wysokość nałożonej kary – podkreślono.
Jak wskazał urząd, decyzja nie jest prawomocna a firmie przysługuje prawo odwołania się do sądu. Jednocześnie, niezależnie od rekompensaty publicznej, którą Vectra będzie musiała wykonać po uprawomocnieniu się decyzji, konsumenci mają cały czas możliwość dochodzenia roszczeń – podano. Mogą to robić poprzez reklamację, a w razie wyczerpania tej drogi – skierować sprawę do sądu na podstawie przepisów dotyczących stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych i kodeksu cywilnego.
„Nie zgadzamy się z decyzją UOKiK. Jesteśmy przekonani, że nasze działania były i są zgodne z przepisami, co zostało Urzędowi rzetelnie wyjaśnione w trakcie postępowania” – przekazała Vectra w oświadczeniu. Prezes spółki Paweł Dlouchy zaznaczył, że uważa decyzję za „krzywdzącą i niesprawiedliwą”.
Vectra została już raz ukarana
.Poinformował, że w latach 2019-2020 Vectra wdrożyła zapisy, których wymagał od niej UOKiK, czyli katalog warunków umożliwiających jednostronną zmianę umów konsumenckich. Zaznaczył, że sytuacja dotyczyła „tylko” klientów z umowami na czas nieokreślony.
„Teraz ten sam regulator twierdzi, że nie mogliśmy wprowadzić wymaganych zmian, nie mając uprzednio zapisów pozwalających nam na ich wprowadzenie. Powstała kwadratura koła – z jednej strony wymaga się od nas posiadania określonych zapisów w umowie, z drugiej zabrania się ich wprowadzać. To jest dla nas niezrozumiałe” – przekazał Dlouchy.
Prezes firmy dodał, że Vectra została już ukarana za „wprowadzanie uzupełniających zapisów do umów oraz podnoszenia opłat abonamentowych na tej podstawie” w latach 2019-2020, w wyniku czego firma „w momencie poprzedniej decyzji” zaprzestała tych praktyk. Prezes spółki wskazał też, że „rozwiązanie sugerowane przez Prezesa UOKiK – wypowiadanie umów klientom i indywidualne negocjacje warunków.
Jaka jest rola moralności w gospodarce kapitalistycznej?
.Czy ortodoksja ekonomiczna podpisuje się pod popularnym hasłem „chciwość jest dobra”? – pyta prof. Peter TURCHIN.
We wrześniu 1970 roku Milton Friedman opublikował w magazynie „The New York Times” artykuł zatytułowany The Social Responsibility of Business is to Increase its Profits („Społeczna odpowiedzialność biznesu polega na zwiększaniu zysków”). Friedman, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 1976 roku, to prawdopodobnie najbardziej wpływowy ekonomista drugiej połowy XX wieku. Jego poglądy stały się podstawą dominującego nurtu ekonomicznego myślenia, choć dziś niewielu ekonomistów odważyłoby się wyrażać je tak otwarcie jak on.
W mojej ostatniej książce Ultrasociety posłużyłem się przykładami fikcyjnego Gordona Gekko (bohatera filmu Wall Street) i jak najbardziej rzeczywistego Jeffa Skillinga (dyrektora generalnego Enronu), by pokazać, dlaczego ten pogląd jest błędny. A jednak nieraz zadawałem sobie pytanie, czy ekonomiści naprawdę wierzą, że „światem rządzą jednostki kierujące się własnym interesem” (jak ujął to Friedman) i że przedsiębiorców powinien motywować wyłącznie interes własny, nieskażony jakimkolwiek współczuciem czy moralnością.
Dlatego tak bardzo zaciekawił mnie e-mail, który Branko Milanović wysłał mi po przeczytaniu pierwszych trzech rozdziałów Ultrasociety. Poprosiłem go o zgodę na publikację jego listu, bo, moim zdaniem, doskonale streszcza on dominującą doktrynę ekonomiczną. Muszę jednak dodać, że Branko przekazuje w nim stanowisko ortodoksji ekonomicznej, a nie własne poglądy (co nie do końca wynika z samej treści e-maila napisanego spontanicznie w samolocie). Poprosiłem też dwóch „heterodoksyjnych” (choć mogą nie zgadzać się z takim określeniem) ekonomistów, Herba Gintisa i Boba Franka, o komentarz. Napisałem ponadto własną odpowiedź. Wszystkie te teksty wywołały żywą dyskusję, którą przedstawiam poniżej.
Sądzę, że osoby, które naprawdę chcą zrozumieć, jak funkcjonują ludzkie społeczeństwa i gospodarki, uznają te teksty za interesujące, podobnie jak wpis Henry and Kant: outsourcing morality („Henry i Kant: outsourcing moralności”), który Branko zamieścił na swoim blogu, a w którym szerzej rozwija ten temat.
Drogi Peterze,
Właśnie przeczytałem trzy pierwsze rozdziały Twojej książki Ultrasociety. Chciałbym od razu podzielić się pierwszymi wrażeniami, bo obawiam się, że do lektury wrócę dopiero za tydzień lub później.
Nie znam się zbyt dobrze na ewolucji biologicznej (biologia nie była moim ulubionym przedmiotem w szkole), a o społeczeństwach przedrolniczych (czy szerzej, prehistorycznych) wiem niewiele więcej. Z przeczytanych rozdziałów dowiedziałem się więc naprawdę sporo i nie mam nic do dodania. Ale na temat nowszej, dominującej ideologii ekonomicznej chętnie dorzucę trzy grosze. Muszę przyznać, że pewną sympatię budzą we mnie działania Gekko, Skillinga i im podobnych. Nie dlatego, że lubię ich jako ludzi, lecz dlatego, że widzę w ich zachowaniu żelazną logikę. Spróbuję ją streścić w trzech punktach:
- Osobista etyka nie istnieje.
- Istnieją prawa, które mają odzwierciedlać ogólne zasady moralne, tak byśmy wiedzieli, co nam wolno, oraz aby dążenie do własnych korzyści przekładało się na jakiś większy pożytek społeczny.
- Mając tę bazę, po prostu realizujemy własny interes.
Posłużę się tu może nieidealną metaforą: wyobraź sobie zasady jako bandę osłaniającą tor bobslejowy. Możesz robić, co chcesz, byle w nią nie uderzyć. Ale bandę zaprojektował ktoś inny (społeczeństwo), byś Ty nie musiał się zastanawiać, dlaczego przebiega tak, a nie inaczej, i skupił się tylko na maksymalizowaniu swojej prędkości, a przy okazji także średniej prędkości wszystkich uczestników.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-peter-turchin-jaka-jest-rola-moralnosci-w-gospodarce-kapitalistycznej/
PAP/MB







