Referendum w Częstochowie. Kiedy mieszkańcy zdecydują o przyszłości miasta

Wybory w Częstochowie mogą zostać zarządzone po referendum, które odbędzie się 25 października 2026 r. Mieszkańcy zdecydują w nim osobno o odwołaniu prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i Rady Miasta, a progi ważności wynoszą odpowiednio 46 625 oraz 48 754 uczestników. Termin ewentualnych wyborów przedterminowych nie został jeszcze wyznaczony.
Stan informacji na 13 października 2026 r.
Kiedy odbędą się wybory w Częstochowie?
Najbliższe głosowanie w Częstochowie odbędzie się w niedzielę 25 października 2026 r., w godzinach od 7.00 do 21.00. Jego datę wyznaczył komisarz wyborczy w postanowieniu nr 73/2026 z 2 września. Będzie to referendum odwoławcze, dlatego mieszkańcy odpowiedzą na pytania dotyczące pozostawienia na stanowisku obecnego prezydenta oraz dalszego działania obecnej rady, bez wybierania ich następców.
Przewidziano dwie osobne karty do głosowania, jedną dotyczącą Krzysztofa Adama Matyjaszczyka, drugą dotyczącą Rady Miasta Częstochowy. Na każdej będzie można zaznaczyć odpowiedź „TAK”, popierając odwołanie, albo „NIE”, sprzeciwiając się odwołaniu. Można zatem poprzeć zmianę prezydenta i jednocześnie opowiedzieć się za pozostawieniem rady, a ważność i wynik każdego z tych głosowań będą ustalane odrębnie.
Komisarz wyborczy w Częstochowie podał dokładne progi ważności referendum zaplanowanego na 25 października 2026 r., które wynoszą 46 625 uczestników w sprawie odwołania prezydenta oraz 48 754 uczestników w sprawie odwołania Rady Miasta. Podstawą obliczeń jest liczba osób uczestniczących w wyborze odwoływanego organu, czyli 77 707 w drugiej turze wyborów prezydenta z 21 kwietnia 2024 r. oraz 81 256 w wyborach rady z 7 kwietnia 2024 r., a wymagane minimum stanowi trzy piąte tych wartości. Osiągnięcie progu frekwencji nie wystarcza do odwołania, ponieważ za takim rozstrzygnięciem musi opowiedzieć się również więcej niż połowa głosujących, którzy oddali ważny głos w danej sprawie. Ważność i wynik obu głosowań będą ustalane osobno, dlatego możliwe jest skuteczne odwołanie jednego organu przy pozostawieniu drugiego.
Po skutecznym odwołaniu wybory przedterminowe zarządza premier, w drodze rozporządzenia. Kodeks wyborczy przewiduje zasadniczo ich zarządzenie i przeprowadzenie w ciągu 90 dni od wystąpienia przyczyny, a ustawa referendalna nakazuje wstrzymać zarządzenie wyborów w razie wniesienia protestu, do jego rozstrzygnięcia. Dlatego na obecnym etapie nie można podać konkretnej daty wyborów ani przesądzić, czy głosowanie przypadłoby jeszcze na 2026 r., czy już na początek 2027 r.
Termin zgłoszenia zamiaru głosowania korespondencyjnego upłynął 12 października, a termin składania wniosków o sporządzenie aktu pełnomocnictwa 16 października 2026 r. Z obu form mogą korzystać uprawnione osoby, które najpóźniej w dniu referendum ukończą 60 lat, oraz osoby posiadające orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, jeżeli dopełniły wymaganych formalności. Pozostali głosujący oddają głos osobiście we właściwym lokalu.
Do 20 października można złożyć wniosek o dopisanie do spisu osób uprawnionych do udziału w referendum w wybranym obwodzie na obszarze Częstochowy, także w obwodzie z lokalem przystosowanym do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Kampania referendalna zakończy się o północy z 23 na 24 października, a samo głosowanie odbędzie się 25 października w godzinach od 7.00 do 21.00.
Szczegółowe informacje o sprawdzeniu adresu komisji, dokumentach potrzebnych w lokalu oraz sposobie wypełnienia obu kart zebraliśmy w osobnym poradniku. Wyjaśniamy w nim, jak oddać ważny głos i co oznaczają odpowiedzi w każdej z dwóch spraw. Praktyczne zasady głosowania 25 października można sprawdzić w tekście „Jak głosować w referendum w Częstochowie”.
Dlaczego Częstochowa organizuje referendum?
Bezpośrednim tłem politycznym referendum jest kryzys związany ze śledztwem korupcyjnym, w którym zarzuty przedstawiono prezydentowi miasta. Według komunikatu Prokuratury Krajowej Krzysztof Matyjaszczyk został zatrzymany przez CBA 25 lutego 2026 r., a następnie usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy przyjęcia co najmniej 40 tys. zł w latach 2018–2022 w związku ze zmianami w budżecie pozwalającymi na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla określonego przedsiębiorcy, drugi przyjmowania od wielu osób korzyści majątkowych o łącznej wartości co najmniej 129 tys. zł w okresie od września 2020 r. do października 2025 r.
Są to zarzuty prokuratury, a Krzysztof Matyjaszczyk twierdzi, że jest niewinny. Media relacjonowały także jego stanowisko odwołujące się do uzasadnienia sądowej odmowy tymczasowego aresztowania, w którym wskazano możliwość oparcia zarzutów na pomówieniu. Referendum rozstrzyga o mandacie do sprawowania władzy w mieście, podczas gdy odpowiedzialność karna pozostaje przedmiotem odrębnego postępowania.
Od 3 marca 2026 r. zadania i kompetencje prezydenta Częstochowy wykonuje pierwszy zastępca prezydenta, Zdzisław Wolski, co potwierdza oficjalny Biuletyn Informacji Publicznej. Matyjaszczyk nadal figuruje jako prezydent, mimo że jego obowiązki przejął zastępca. To rozróżnienie wyjaśnia, dlaczego mieszkańcy mają głosować nad jego odwołaniem, chociaż bieżącym kierowaniem urzędem zajmuje się już inna osoba.
Inicjatorzy referendum wskazują również na kwestie rozwoju gospodarczego, pozyskiwania dużych inwestorów oraz budowy stadionu dla Rakowa Częstochowa. Wobec rady formułują zarzut, że nie doprowadziła do referendum w sprawie prezydenta własną uchwałą, przez co konieczne stało się zbieranie podpisów mieszkańców. Są to argumenty organizatorów inicjatywy, których ocena będzie częścią politycznej debaty przed głosowaniem.
Formalne zgłoszenie zamiaru przeprowadzenia referendum dotarło do Urzędu Miasta 19 czerwca 2026 r., a do jego uruchomienia potrzebne było poparcie co najmniej 15 900 uprawnionych mieszkańców. Raport KBW z weryfikacji podpisów obejmuje 21 678 pozycji, z których 16 232 uznano za prawidłowe, a 5446 za błędne. Wymagany próg przekroczono zatem o 332 prawidłowe podpisy, co pozwoliło przejść od zbiórki poparcia do organizacji głosowania.
Referendum poparły również częstochowskie struktury Prawa i Sprawiedliwości, co ogłoszono 6 lipca podczas konferencji z udziałem Lidii Burzyńskiej i Andrzeja Gawrona. Inicjatywa obejmuje jednak odwołanie całej rady, a więc także zakończenie mandatów radnych opozycji, jeżeli spełnione zostaną ustawowe warunki. Poparcie referendum i późniejsze porozumienie w sprawie kandydata na prezydenta to zatem dwie osobne decyzje polityczne.
Kto może wystartować i jak Częstochowa głosowała wcześniej?
12 października 2026 r. Jarosław Kaczyński potwierdził poparcie Prawa i Sprawiedliwości dla odwołania Krzysztofa Matyjaszczyka, wskazując częstochowskie referendum jako kolejną próbę zmiany lokalnych władz. Prezes PiS odniósł się do zakończonych wyborów w Krakowie, a mobilizację przeciwników obecnych władz samorządowych powiązał ze swoją oceną możliwości zmiany rządu po wyborach parlamentarnych w 2027 r. W jego wypowiedzi referendum w Częstochowie zostało zatem wpisane również w kontekst ogólnopolskiej rywalizacji politycznej, podczas gdy wybór przyszłych kandydatów i zawarcie lokalnych porozumień pozostają osobnym etapem.
Na 13 października 2026 r. nie ma urzędowej listy kandydatów do przedterminowych wyborów prezydenta Częstochowy, ponieważ takie wybory nie zostały zarządzone. Jest natomiast konkretna zapowiedź komitetu referendalnego, którego pełnomocnik Marcin Nocoń mówił 9 października w Radiu Jura, że po udanym referendum środowisko inicjatorów zamierza budować listy do rady i poprzeć wspólnego kandydata na prezydenta. Według tej deklaracji rozważanych jest kilka osób, a wybór ma zostać poprzedzony badaniami ich szans, nazwiska jednak nie ogłoszono.
Punktem odniesienia pozostają ostatnie wybory samorządowe, których pierwsza tura odbyła się 7 kwietnia 2024 r. O urząd prezydenta rywalizowało wówczas sześć osób, a do drugiej tury przeszli Krzysztof Matyjaszczyk i Monika Pohorecka. Poniższe zestawienie przedstawia historyczny wynik głosowania, a nie listę kandydatów na 2026 lub 2027 r.
| Kandydat w wyborach 2024 r. | Komitet w 2024 r. | Głosy w pierwszej turze | Poparcie |
|---|---|---|---|
| Krzysztof Matyjaszczyk | Lewica | 25 801 | 31,93 proc. |
| Monika Pohorecka | Prawo i Sprawiedliwość | 22 051 | 27,29 proc. |
| Łukasz Banaś | Koalicja Obywatelska | 17 446 | 21,59 proc. |
| Krzysztof Świerczyński | Trzecia Droga | 7398 | 9,16 proc. |
| Tomasz Stala | Alternatywa dla Częstochowy | 5504 | 6,81 proc. |
| Małgorzata Terrero-Rozmus | Wybieram Częstochowę! | 2595 | 3,21 proc. |
Źródło danych liczbowych: wyniki PKW.
.Drugą turę, przeprowadzoną 21 kwietnia 2024 r., wygrał Matyjaszczyk, uzyskując 44 555 głosów i 57,76 proc. poparcia, podczas gdy Pohorecka otrzymała 32 586 głosów i 42,24 proc. Różnica wyniosła 11 969 głosów, a zwycięzca objął czwartą kolejną kadencję. Wynik pokazuje, że przewaga z pierwszej tury nie opisywała całej zdolności obu kandydatów do pozyskania wyborców w końcowym pojedynku.
W sprawie ewentualnego ponownego startu Matyjaszczyka znaczenie ma także ograniczenie prawa wybieralności po dwóch wyborach na ten sam urząd, wprowadzone w 2018 r. Prezydent wygrał wybory w 2018 i 2024 r., a art. 11 § 4 Kodeksu wyborczego odnosi się do dwukrotnego wyboru, bez wymagania ukończenia obu kadencji. Z zestawienia tych przepisów i wyników wynika, że przy obecnym stanie prawa po ewentualnym odwołaniu nie mógłby ponownie kandydować na prezydenta Częstochowy, co jest ograniczeniem niezależnym od toczącego się śledztwa.
W wyborach do Rady Miasta w 2024 r. obsadzano 25 mandatów w czterech okręgach, a podział miejsc wyniósł dziewięć dla PiS, siedem dla KO, sześć dla Lewicy, dwa dla Trzeciej Drogi i jeden dla komitetu Wspólnie dla Częstochowy K. Matyjaszczyk. Był to wynik wyborów, który należy odróżniać od późniejszych zmian personalnych i układu klubów w trakcie kadencji. Ewentualna nowa kampania będzie dotyczyć także zdolności przyszłego prezydenta do współpracy z radą, w której żaden z tych komitetów samodzielnie nie zdobył większości.
Wybór prezydenta wymaga uzyskania więcej niż połowy ważnych głosów, a przy braku takiego wyniku odbywa się druga tura po 14 dniach. Mandaty do rady miasta przydziela się natomiast w wyborach proporcjonalnych, z zastosowaniem metody d’Hondta. Jej działanie opisuje opublikowane we „Wszystko co Najważniejsze” wyjaśnienie, pomagające zrozumieć, dlaczego liczba zdobytych miejsc zależy od wyników całych list i wielkości okręgów.
Kto ma największe szanse na prezydenturę?
Bez potwierdzonych kandydatur i aktualnego sondażu nie ma podstaw do wskazania jednego faworyta, można natomiast opisać pozycję środowisk, które mają udokumentowane zaplecze wyborcze. Poniższa ocena jest analizą wyników wcześniejszych głosowań i możliwych warunków nowej rywalizacji. Nie stanowi prognozy procentowego poparcia ani deklaracji, że osoby znane z wyborów w 2024 r. ponownie wystartują.
Monika Pohorecka, występująca obecnie także pod nazwiskiem Pohorecka-Całko, ma atut rozpoznawalności z poprzedniej drugiej tury i udokumentowany wynik przekraczający 32 tys. głosów w końcowym pojedynku. W ewentualnym ponownym starcie dawałoby jej to punkt wyjścia do walki o drugą turę, gdyby uzyskała nominację i utrzymała poparcie swojego dotychczasowego elektoratu. Wyzwaniem pozostawałoby pozyskanie dodatkowych wyborców, ponieważ wynik 42,24 proc. w 2024 r. nie wystarczył do zwycięstwa, a poparcie dla odwołania władz nie oznacza automatycznie poparcia dla kandydata PiS.
Łukasz Banaś miał w 2024 r. trzeci wynik, a jego ewentualna ponowna kandydatura opierałaby się zarówno na własnej rozpoznawalności, jak i na zapleczu Koalicji Obywatelskiej. W wyborach do Sejmu w 2023 r. KO zdobyła w samej Częstochowie 35,84 proc. głosów, PiS 30,90 proc., Lewica 12,35 proc., a Trzecia Droga 11,57 proc. Zestawienie tych danych z wynikiem Banasia pozwala wnioskować, że silna pozycja partii w mieście nie zapewnia sama w sobie podobnego wyniku jej kandydatowi na prezydenta, którego szanse zależałyby także od programu, porozumień i oceny lokalnego dorobku KO.
Znaczącym zapleczem dysponuje również środowisko Lewicy, które wygrało wybory prezydenta miasta w 2024 r., jednak w razie skutecznego odwołania musiałoby zmierzyć się z potrzebą wyłonienia nowego kandydata. Historyczny wynik Matyjaszczyka potwierdza zdolność do zdobywania głosów poza rezultatem samej partii, ale nie przesądza o przeniesieniu tego poparcia na następcę. O szansach takiej kandydatury decydowałyby rozpoznawalność wybranej osoby, ocena zarządzania miastem i jej odpowiedź na argumenty inicjatorów referendum.
Osobne miejsce zajmuje zapowiadany wspólny kandydat środowisk referendalnych, którego nazwisko pozostaje nieznane. Taka kandydatura mogłaby skorzystać z mobilizacji na rzecz zmiany władz, jeżeli jej organizatorzy utrzymaliby współpracę po referendum i uzgodnili program zarządzania miastem. Sam udział w akcji odwoławczej nie dowodzi jednak przyszłego poparcia wyborczego, ponieważ wyborcy różnych partii i komitetów mogą zgadzać się co do odwołania prezydenta, a następnie poprzeć różnych następców.
Wyniki Krzysztofa Świerczyńskiego, Tomasza Stali oraz Małgorzaty Terrero-Rozmus pokazują ponadto istnienie w 2024 r. poparcia dla kandydatur spoza trzech największych komitetów. Żadna z tych osób nie weszła wtedy do drugiej tury, dlatego do walki o prezydenturę potrzebne byłoby wyraźne poszerzenie dotychczasowego zaplecza lub szersze porozumienie. Ich historycznych rezultatów nie można jednak traktować jako górnej granicy poparcia w przyszłych wyborach, zwłaszcza przy zmianie kandydatów i układu politycznego.
Oceniając Częstochowę, należy również odróżniać samo miasto od otaczającego je regionu. W drugiej turze wyborów Prezydenta RP w 2025 r. w mieście wygrał Rafał Trzaskowski z wynikiem 56,41 proc., podczas gdy Karol Nawrocki uzyskał 43,59 proc., a frekwencja wyniosła 72,83 proc. Dane te wskazują na istotne zaplecze wyborców popierających kandydata KO, lecz głosowanie ogólnopolskie miało inną stawkę i znacznie większą mobilizację, dlatego nie zastępuje badania lokalnych preferencji przed ewentualnymi wyborami samorządowymi.
Najpierw rozstrzygnie się jednak kwestia ważności referendum, ponieważ sukces zbiórki podpisów nie przesądza o osiągnięciu frekwencji wymaganej 25 października. Próg dotyczący prezydenta jest blisko trzykrotnie wyższy od liczby prawidłowych podpisów wykazanych w raporcie KBW, choć podpisanie wniosku i udział w głosowaniu to różne formy poparcia. Politolog Małgorzata Soja z Uniwersytetu Jana Długosza zwracała w Radiu Jura uwagę właśnie na wysoki próg frekwencyjny jako podstawową przeszkodę dla powodzenia referendów odwoławczych.
Możliwe jest pozostawienie obu organów, odwołanie samego prezydenta, odwołanie samej rady albo odwołanie obojga, zależnie od odrębnej ważności i wyników głosowań. W przypadku odwołania prezydenta premier wyznacza osobę wykonującą jego funkcję do czasu wyboru następcy, a odwołanie samej rady w referendum mieszkańców nie powoduje automatycznie odwołania prezydenta. Dopiero wynik referendum określi zatem, czy Częstochowę czekają wybory nowego prezydenta, nowej rady, czy obu organów, i pozwoli przejść od warunkowych deklaracji do formalnej kampanii.
Karolina Gądek




