Zaburzenia psychiczne po diagnozie raka zwiększają ryzyko zgonu

Pacjenci z chorobą nowotworową, u których w ciągu roku od rozpoznania rozwiną się zaburzenia psychiczne, mają wyższe ryzyko zgonu w najbliższych kilku latach, niż pacjenci bez schorzeń natury psychicznej – wynika z badania, które ukazało się na łamach czasopisma „Cancer”, wydawanego przez Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne.
Zaburzenia psychiczne a nowotwory
.We wstępie do artykułu naukowcy przypomnieli, że diagnoza choroby nowotworowej wiąże się z silnym stresem psychicznym i zwiększoną częstością występowania nowych zaburzeń psychicznych. Szacuje się, że ok. jedna trzecia pacjentów onkologicznych doświadcza zaburzeń zdrowia psychicznego. Nadmierny lub długotrwały stres związany z diagnozą nowotworu znacznie utrudnia skuteczne leczenie i może prowadzić do dodatkowych problemów zdrowotnych, takich jak depresja, lęk, a w skrajnych przypadkach nawet samobójstwo po zdiagnozowaniu choroby onkologicznej.
W ostatniej dekadzie zaczęło się pojawiać coraz więcej dowodów naukowych wskazujących na negatywny wpływ, jaki nowo zdiagnozowane zaburzenia psychiczne, w tym zaburzenia nastroju, lękowe oraz nadużywanie substancji psychoaktywnych, mogą mieć na leczenie raka i śmiertelność z jego powodu. Kilka badań wykazało związek między zaburzeniami nastroju a wyższą śmiertelnością wśród pacjentów onkologicznych.
Jednak wcześniejsze prace często dotyczyły małych pod względem liczebności grup pacjentów, a ponadto polegały na subiektywnie zgłaszanych objawach – zamiast na klinicznie potwierdzonej diagnozie zaburzenia psychicznego.
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco zidentyfikowali wszystkich pacjentów dorosłych, u których – w latach 2013-2023 w jednym z centrów medycznych powiązanych z uczelnią – zdiagnozowano chorobę nowotworową, ale którzy nie mieli wówczas udokumentowanego zaburzenia psychicznego. Grupa chorych liczyła 371 189 osób. U ponad 10 proc. z nich (39 687) w ciągu roku ujawniły się problemy zdrowia psychicznego.
Po uwzględnieniu różnych potencjalnych czynników mogących mieć wpływ na wyniki, okazało się, że rozpoznanie nowego zaburzenia psychicznego miało związek z wyższym o 51 proc. ryzykiem zgonu w ciągu pierwszych trzech lat po diagnozie raka. Po 3-5 latach ryzyko to spadało do 17 proc., a następnie zanikało.
Zdaniem głównego autora pracy dr. Juliana Honga wyniki te potwierdzają, że pacjenci z chorobą nowotworową, u których występują zaburzenia psychiczne, mają wyższe ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny. W jego ocenie dowodzi to, jak duże znaczenie ma szybka identyfikacja problemów ze zdrowiem psychicznym po diagnozie nowotworu oraz skuteczne ich leczenie.
Zdrowie – nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz
.W 2020 roku na całym świecie zdiagnozowano ponad 19 milionów nowych przypadków nowotworów (w tym w Polsce ok. 170 000), a 10 milionów ludzi z tego powodu zmarło. Oczekuje się, według Global Cancer Observatory, że do 2040 roku obciążenie to wzrośnie do około 30 milionów nowych przypadków raka rocznie i 16 milionów zgonów, a nowotwory staną się główną przyczyną śmierci. Tymczasem wiele zachorowań na nowotwory można przypisać potencjalnie modyfikowalnym czynnikom ryzyka. Znajomość tego faktu jest absolutnie kluczowa dla rozwoju skutecznych strategii zapobiegania chorobom nowotworowym.
Niedawno w renomowanym międzynarodowym czasopiśmie medycznym „Lancet” konsorcjum Global Burden of Disease Study 2 opublikowało badania związków między wskaźnikami czynników ryzyka (metabolicznego, zawodowego, środowiskowego i behawioralnego) a nowotworami na całym świecie.
Korzystając z szacunków dotyczących zachorowalności na raka, śmiertelności i danych dotyczących czynników ryzyka z 204 krajów oraz obejmujących czynniki ryzyka, od palenia tytoniu do narażenia na działanie czynników rakotwórczych w miejscu pracy, autorzy stwierdzili, że 4,45 miliona zgonów wynika z wystąpienia wymienionych czynników ryzyka. Stanowi to ogółem aż 44,4 proc. zgonów z powodu nowotworów. Jednocześnie skutkowało to utratą 105 milionów lat życia skorelowanych z niepełnosprawnością. Dane te są alarmujące.
Palenie tytoniu odpowiadało za 36,3 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 12,3 proc. u kobiet, spożywanie alkoholu – za 6,9 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 2,3 proc. u kobiet. Z kolei otyłość (stwierdzana w oparciu o wysoki wskaźnik Body Mass Index – BMI) odpowiadała za 4,2 proc. zgonów z powodu raka u mężczyzn i 5,2 proc. u kobiet. Odkryto również bardzo niepokojący, ponad 20-procentowy wzrost zgonów z powodu nowotworów w latach 2010–2019, który można przypisać powyższym możliwym do uniknięcia przyczynom. Zauważono także, że czynniki ryzyka metabolicznego odgrywały rosnącą rolę. Rośnie też liczba nowotworów związana z czynnikami dietetycznymi i hormonalnymi, w tym zwłaszcza nowotworów piersi i prostaty.
Co istotne, wszystkie wymienione wyżej czynniki można kontrolować czy też ograniczać za pomocą stosunkowo prostych interwencji. Ich szkodliwy wpływ jest zresztą znany już od dziesięcioleci. Dlatego tak ważna jest profilaktyka zdrowotna. Można w jej obrębie wyróżnić kilka typów:
– profilaktykę wczesną, polegającą na kształtowaniu prawidłowych wzorców zdrowotnych w oparciu o odpowiednią edukację, w tym również szczepienia ochronne,
– profilaktykę zdrowotną pierwotną, polegającą na kontrolowaniu czynników ryzyka oraz identyfikacji osób, które znajdują się w grupie ryzyka,
– profilaktykę wtórną, skierowaną do osób znajdujących się w grupie ryzyka i nakierowaną na wczesne wykrycie choroby, a tym samym jak najszybsze wdrożenie leczenia,
– profilaktykę III fazy, skierowaną do osób chorych, mającą na celu zminimalizowanie skutków choroby i zapobieganie powikłaniom.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-zdrowie/
PAP/ LW



