
Czy sukces Stanów Zjednoczonych był dziełem przypadku, czy konsekwencją przemyślanej strategii politycznej, gospodarczej i geopolitycznej? W 250. rocznicę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości warto spojrzeć na historię USA jako historię konsekwentnie realizowanego interesu narodowego, ekspansji terytorialnej, rozwoju gospodarczego i budowy silnych elit państwowych. 
Świętujemy 250 lat naszego kraju od jego założenia. Muszę więc zacząć od Deklaracji Niepodległości. Idee, które w niej zawarto – idee wstrząsające światem, oparte na biblijnych zasadach danych nam przez Boga – złożyły się na dokument, który wykrystalizował kurs nowego narodu. 
Twierdzenie, które amerykańscy Ojcowie Założyciele sformułowali 250 lat temu, nie brzmiało: wolny rząd jest nieuchronny. Brzmiało ono: wolny rząd jest możliwy. 
Ostatnie dni spędzone w Waszyngtonie utwierdziły mnie w przekonaniu, że relacje polsko-amerykańskie stoją u progu nowego, strategicznego etapu. Najnowszy, 76. numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei
Najnowszy, 76. numer miesięcznika „Wszystko co Najważniejsze” jest wydaniem o państwie, człowieku i przyszłości. O Polsce, która po niemal trzech dekadach obowiązywania Konstytucji RP z 1997 roku coraz wyraźniej staje przed pytaniem o kształt własnego ustroju, ale też o świecie, w którym sztuczna inteligencja przestaje być wyłącznie sprawą technologów, a staje się jednym z najważniejszych wyzwań antropologicznych, społecznych i moralnych. Piszemy również o demografii, geopolityce, pamięci historycznej, kulturze i pieniądzu, który w epoce cyfrowej może stać się wyrafinowanym narzędziem władzy. 
Rzym nie od dziś prowadzi z lefebrystami taką właśnie grę, licząc, że Bractwo albo musi się ugiąć przed żądaniami papieskimi, albo wcześniej czy później musi zniknąć. Lefebryści to wiedzą, więc w kategoriach logiki politycznej postępują tak, aby przełamać ów swoisty szantaż Rzymu. 
Nie każda tradycja jest Tradycją. Nie każda nowość jest zdradą, nie każda dawność wiernością i nie każda reforma oczyszczeniem. Spór o tradycję w Kościele nie dotyczy więc wyłącznie łaciny, dawnego rytu czy liturgicznej wrażliwości, lecz pytania znacznie poważniejszego: czy tradycja jest skarbem, który otrzymujemy po to, aby go przekazać, czy twierdzą, którą budujemy po to, aby się w niej schronić? 
Zaskakująca jest reakcja Zachodu na spór między Polską a Ukrainą. Większość mediów daje duży tytuł o mocnej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, by odebrać prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego, dodając dyskretnie w tekście, o co chodziło, unikając brutalnych szczegółów. 
Dlaczego jedne organizacje uczą się na własnych błędach, a inne przez lata powtarzają te same pomyłki? Skąd bierze się przekonanie, że przełożony zawsze ma rację, a przyznanie się do błędu oznacza utratę autorytetu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą od filozofii starożytnej przez historię państw i instytucji aż po współczesne doświadczenia lotnictwa, medycyny i administracji publicznej, pokazując, że sposób traktowania błędu decyduje nie tylko o jakości zarządzania, lecz często także o ludzkim życiu. 
Żyjemy w kulturze, która wysoko ceni aktywność. Chwalimy ludzi pracowitych, skutecznych, odpowiedzialnych i dyspozycyjnych. Podziw budzą ci, którzy potrafią wiele zrobić, prowadzić liczne projekty i godzić różne obowiązki. Łatwo więc dojść do przekonania, że wartość człowieka mierzy się ilością wykonanej pracy. 
Rzymskie Muzea Kapitolińskie prezentują wystawę „Anioły. Posłańcy, opiekunowie i wędrowcy. Wzniosłe istoty od starożytności do współczesności”. Jest ona swego rodzaju hołdem pamięci dla papieża Franciszka, ponieważ według jej kuratorów, Massimo Rossi Rubensa i Viviany Vannucci, jego życie i misja odzwierciedlały tego samego ducha, którego ucieleśniają anioły, czyli budowę mostów między niebem a ziemią, oraz potrzebę obecności w pobliżu tych najbardziej potrzebujących. 
Co zobaczyć w Paryżu w lipcu 2026? W Luwrze czeka wystawa poświęcona Michałowi Aniołowi i Auguste’owi Rodinowi, w Musée d’Orsay można podziwiać dzieła Pierre’a-Auguste’a Renoira, a Grand Palais prezentuje twórczość Henriego Matisse’a. Wśród propozycji znalazły się także ekspozycje poświęcone Gianniemu Versace, Henriemu Rousseau, Albertowi Giacomettiemu oraz hiszpańskim mistrzom baroku. 
„Sztuka jest modlitwą naszą” – mówił Jacek Malczewski w jednym ze swoich wystąpień, gdy był rektorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W podobną poetykę myślenia wpisują się wizerunki apostołów Piotra i Pawła przywoływanych w dniu ich święta |