Kongres Programowy PiS 2025 - w dziesięć lat później

Po wakacjach, prawdopodobnie w październiku w Katowicach, zostanie zorganizowany Kongres Programowy PiS 2025; zostaną na niej przedstawione główne wątki programowe w formie kilkunastu debat panelowych oraz kilkudziesięciu paneli specjalistycznych – poinformował przewodniczący rady programowej PiS Piotr Gliński.

„Konwencja będzie bardzo szeroka tematycznie, będzie obejmować wszystkie tematy polityczne”

.Były wicepremier, b. minister kultury, poseł PiS Piotr Gliński, przewodniczący rady programowej PiS, który wielokrotnie współtworzył projekty programowe ugrupowania, podkreślił w rozmowie z mediami, że lider partii Jarosław Kaczyński zapowiadając nowy program, miał na myśli zorganizowanie konwencji programowej.

Dodał, że będzie ona nawiązywała do trzydniowej konwencji PiS z 2015 r. w Katowicach. Podkreślił, że forma konwencji zostanie unowocześniona i „dostosowana do wyzwań współczesności”. Na podstawie debat i wniosków z konwencji zostanie stworzony program partii na wybory parlamentarne – zaznaczył Gliński.

Pytany, ile czasu zajmie napisanie programu partii po konwencji, ocenił, że „gdy jest wszystko ustalone, to można go w ciągu miesiąca napisać”. Jak dodał, czasami dłużej jednak zajmuje ustalanie i ostateczna akceptacja projektu przez władze partii. Dopytywany, czy do końca roku program powinien być skończony, Piotr Gliński odparł: „Tak, to jest możliwe, ale będzie zależało od dynamiki sytuacji politycznej”.

– Konwencja programowa będzie już pewnie w znacznej mierze kształtowała nasz program na zbliżające się wybory – ocenił b. wicepremier. Jego zdaniem, wybory mogą odbyć się szybciej niż w 2027 r., więc jest potrzeba „przyspieszenia działań i przygotowania się ewentualnie do przejęcia odpowiedzialności za Polskę”.

Piotr Gliński zapowiedział, że tegoroczna konwencja odbędzie się po wakacjach, prawdopodobnie w październiku w Katowicach i potrwa trzy dni. Według niego, zostaną na niej przedstawione skonkretyzowane główne wątki programowe w formie kilkunastu przekrojowych i resortowych debat panelowych oraz kilkudziesięciu równoległych paneli specjalistycznych, także na tematy metapolityczne.

Jak podkreślił, podczas konwencji wystąpi łącznie „kilkuset panelistów, więc spodziewamy się przez trzy dni frekwencji kilku tysięcy ludzi”. B.wicepremier przekazał, że do dyskusji PiS zaprosi nie tylko członków partii, ale także m.in. środowiska eksperckie, organizacje pozarządowe, think tanki.

– Konwencja będzie bardzo szeroka tematycznie, będzie obejmować wszystkie tematy polityczne czy resortowe, czyli poszczególne działy jak: gospodarka, finanse, zdrowie, kultura. Będą także spotkania dotyczące problemów okołopolitycznych, np. panele dotyczące podziałów społecznych i politycznych w Polsce, nowych technologii, młodzieży, które poprowadzą politycy młodej generacji – zaznaczył.

Kongres Programowy PiS 2025 wyznaczy postulaty na przyszłe wybory

.Pytany o główne obszary tematyczne programu konwencji, a zarazem programu PiS na kolejne wybory, Piotr Gliński ocenił, że wielkim wyzwaniem jest obecnie kwestia finansowa i potrzeba opracowania rozwiązania na „dziurę w budżecie”. – Podstawą, żeby można było rządzić, jest uzdrowienie finansów – podkreślił. Zaznaczył też, że jednym z celów programowych będzie uproszczenie polityki podatkowej.

Wśród istotnych kwestii wymienił obronność. W tym kontekście zapowiedział „przywiązywanie wagi do realizacji zamówień z czasów rządów PiS”. Dopytywany, czy w programie PiS znajdzie się budowanie armii liczącej co najmniej 300 tys. żołnierzy, co było jednym z postulatów prezydenta elekta Karola Nawrockiego podczas kampanii, Piotr Gliński zauważył, że „to oczywiste, to jest także nasz program”.

Jak przekazał, „nie jest żadną niespodzianką”, że za panel dotyczący finansów może być odpowiedzialny b. premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki, panelem dotyczącym obronności będzie się zajmował b. szef MON i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, a panel dotyczący polityki społecznej najprawdopodobniej przypadnie b. premier, wiceprezes PiS Beacie Szydło.

Pytany o program dotyczący polityki zagranicznej, Piotr Gliński wskazał, że PiS na pewno „nie będzie się godził na dalszą podróż Unii Europejskiej w kierunku monopaństwa”. Z drugiej strony – jak dodał – relacje europejskie są „szalenie ważne z punktu widzenia gospodarczego, wolnościowego i każdego innego”. Zastrzegł, że polskie bezpieczeństwo musi się opierać przede wszystkim na relacjach atlantyckich.

Na pytanie, czy PiS zaproponuje łagodzące mechanizmy w sprawach społecznie polaryzujących, takich jak np. związki partnerskie, aborcja, prawa społeczności LGBTQ+, Piotr Gliński podkreślił, że jest to obszar, który „nie jest szczególnym priorytetem” dla jego partii. – Jesteśmy zwolennikiem normatywnych rodzin, więc uważamy, że dla ładu społecznego ważne są mechanizmy wspierania tradycyjnych instytucji – dodał b. wicepremier. 

Unia Europejska potrzebuje konserwatywnej Europy Środkowej

.Idee konserwatyzmu, zwłaszcza te dotyczące pomocniczości, przyczyniłyby się do poprawy funkcjonowania UE. Jednak na razie ani Polska, ani Węgry nie sformułowały wizji tego, jak powinna być zorganizowana „konserwatywna” Europa – pisze Dalibor ROHAC.

Kraje Europy Środkowej mają wiele wspólnych odniesień kulturowych i historycznych, zwłaszcza dwudziestowiecznych doświadczeń z komunistycznym totalitaryzmem i przemianami po 1989 roku. Są też istotne różnice – rola przedkomunistycznej i międzywojennej przeszłości w kształtowaniu dzisiejszej polityki (Czechosłowacja kontra Polska i Węgry), rola dawnych pretensji (np. traktat w Trianon w przypadku Węgier) czy też zróżnicowanie strategii transformacji przyjętych po upadku komunizmu, np. stopień ciągłości między „starym” a „nowym” ustrojem, który wywołuje w tych krajach polaryzację polityczną. Niektóre z tych podziałów stały się trwałą częścią rzeczywistości integracyjnej Unii Europejskiej, która w końcu obejmuje znacznie bardziej zróżnicowaną grupę członków niż jeszcze 20 lat temu.

Obecnie Europa Środkowa jest często postrzegana jako konserwatywna siła w UE w przeciwieństwie do rzekomo postępowych wysiłków Zachodu zmierzających do zbudowania „ściślejszej Unii”. Jednak taka dychotomia przesłania różnice istniejące pomiędzy „nowymi” państwami członkowskimi i wewnątrz nich, a także różnice istniejące między „starymi” państwami członkowskimi i wewnątrz nich.

Uderzająco podobne dyskusje – na temat imigracji, praw gejów, płci, „współżycia” itp. – toczą się w społeczeństwach całego świata zachodniego. Oczywiście różne państwa mogą przyjmować różne odpowiedzi na niektóre ze stawianych pytań. Dlatego ważna jest europejska pomocniczość – przecież różnorodność zawsze była siłą Europy, a nie jej słabością.

W percepcji Zachodu niektóre kraje Europy Środkowej, takie jak Węgry i Polska, wyróżnia nie tyle konserwatyzm społeczno-kulturowy, ile raczej stopień, w jakim towarzyszy mu upadek instytucji politycznych. W opinii wielu zachodnich ekspertów i polityków jest to najpoważniejsze wyzwanie dla przyszłości UE.

Konserwatywne koncepcje, zwłaszcza dotyczące pomocniczości, znacznie przyczyniłyby się do poprawy funkcjonowania UE. Niestety ani Fidesz, ani PiS nie sformułowały wizji tego, jak powinna być zorganizowana „konserwatywna” UE. Niepokojące jest to, że wpływ regionu również znacznie zmalał w ciągu ostatniej dekady. Spadek znaczenia w UE jest szczególnie widoczny w przypadku Polski, która w naturalny sposób mogłaby odgrywać lidera w Europie Środkowej. Jednak od 2015 roku polski rząd spalił wiele mostów łączących go z zachodnioeuropejskimi stolicami i wciągnął kraj wspólnie z Viktorem Orbánem w wojny kulturowe, w których nie zdobywa nowych przyjaciół.

Dokąd prowadzi ta droga? Kluczem dla Europy Środkowej jest podjęcie decyzji o swoim miejscu w UE. Ponownie – różne państwa mogą dojść do różnych wniosków. W moim rodzinnym kraju, Słowacji, panuje przytłaczająca ponadpartyjna zgoda co do potrzeby pozycjonowania się w integracyjnym rdzeniu UE, w tym w strefie euro, i konstruktywnego udziału w przyszłych wysiłkach integracyjnych. W innych państwach Europy Środkowej takiego konsensusu nie ma lub wydają się one zachowawcze wobec uczestniczenia w głębszej integracji politycznej, w tym wobec przyjęcia wspólnej waluty.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/dalibor-rohac-unia-europejska-potrzebuje-konserwatywnej-europy-srodkowej/

PAP/MB



Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 lipca 2025