Nagroda im. Witolda Lipskiego 2025 dla najlepszych informatyków

Dr Piotr Ostropolski-Nalewaja, dr Marek Sokołowski i Marcin Sendera to tegoroczni laureaci Nagrody im. Witolda Lipskiego, jednego z najbardziej prestiżowych wyróżnień w polskiej informatyce.
Nagroda im. Witolda Lipskiego 2025
.Nagrodę im. Witolda Lipskiego ustanowiono w 2005 r. dla upamiętnienia pioniera polskiej informatyki, którego dorobek naukowy nadal inspiruje kolejne pokolenia badaczy.
Nagroda przyznawana jest wyróżniającym się młodym informatykom za dokonania w dwóch kategoriach, którymi są: teoretyczne aspekty informatyki oraz informatyka stosowana. Nagroda w każdej z tych kategorii wynosi 50 tys. złotych.
W 2025 dwie równorzędne nagrody w kategorii teoretyczne aspekty informatyki otrzymali: dr Piotr Ostropolski-Nalewaja oraz dr Marek Sokołowski, a w kategorii informatyka stosowana – Marcin Sendera.
Dr Piotr Ostropolski-Nalewaja pracuje w Instytucie Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Interesuje się teorią baz danych. W 2024 roku obronił pracę doktorską „Chasing the chase: The chase as a tool of database theory”, napisaną pod opieką prof. Jerzego Marcinkowskiego, dyrektora Instytutu Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego.
Dr Marek Sokołowski jest pracownikiem Wydziału Matematyki Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. W 2025 roku obronił pracę doktorską „Efficient Data Structures and Graph Width Parameters”, której promotorem był dr hab. Michał Pilipczuk.
Trzeci z laureatów Marcin Sendera jest doktorantem Group of Machine Learning Research na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracuje też jako Machine Learning Engineer w firmie UBS.
Od 2025 roku za organizację Nagrody odpowiada Instytut Badawczy IDEAS. Nagroda finansowana jest dzięki sponsorom we współpracy z Fundacją Kościuszkowską.
Patron nagrody Witold Lipski (1949-1985) był wybitnym polskim informatykiem, matematykiem i teoretykiem nauki. Jego kariera naukowa obejmowała dziedziny teorii baz danych i analizy algorytmów. W czasach „żelaznej kurtyny” jako jeden z nielicznych polskich naukowców współpracował z wybitnymi informatykami z zagranicy, takimi jak Christos Papadimitriou i Franco Preparata. Był autorem i współautorem ponad 60 prac, obejmujących kombinatorykę, teorię wyszukiwania informacji i geometrię obliczeniową.
O edukacji cyfrowej i miejscu szkoły w kulturze
.Profesor nauk technicznych, Jacek KORONACKI, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „Informatyka, czy szerzej, nauki informacyjne w szkole to przede wszystkim nauka o narzędziach. Uczymy przedmiotów humanistycznych, matematyki, fizyki, chemii, biologii … Kiedyś uczyliśmy ich pisząc piórami, dodając ilustracje książkowe, filmowe, dziś pomagają nam komputery oraz sieć internetowa. Te wspomniane przedmioty (dziedziny wiedzy) niosą problemy, które przedstawiamy, opisujemy albo i rozwiązujemy korzystając z narzędzi informatycznych. Uczymy np. fizyki, a nie narzędzi, które pozwalają robić doświadczenia. Uczyliśmy posługiwania się piórem, ale nigdy pióro nie było przedmiotem nauczanym”.
„Przeto, informatyka ma sens jako dyscyplina pomocnicza, przedmiot nauczany w ścisłym powiązaniu z przedmiotami w pełnym tego słowa znaczeniu. Kiedyś trzeba było nauczyć się posługiwania piórem, dziś trzeba nauczyć dzieci posługiwania się takimi aplikacjami jak Word, Excel, PowerPoint i inne. Ale przecież nie dla nich samych, a dlatego, że pozwalają zapisać wypracowanie z języka polskiego, zebrać i przeanalizować dane pochodzące z doświadczenia z fizyki itd”.
„Właściwie informatyka mogłaby nie funkcjonować w szkole podstawowej jako oddzielny przedmiot, poza jednym ale. Nie wolno zapomnieć, że informatyka uczy tzw. myślenia komputacyjnego, co należy uwzględnić w programie szkolnym albo rozszerzając podstawy programowe matematyki, albo czyniąc z informatyki przedmiot „dodatkowy”, w małym wymiarze czasowym, ale obowiązujący”.
„Psychologom zostawiam przybliżanie nam tego, jak już dobrze widoczne są niebezpieczeństwa wynikające z nadużywania smartfonów i tego co techniki informacyjne pozwalają dostarczyć ich użytkownikom. Co dla niektórych było łatwe do przewidzenia, dla większości jest przerażającą rzeczywistością – jaką tragedią społeczną staje się nie tylko uzależnienie od smartfona, ale nadużywanie go, jak groźne jest dla młodych poddawanie się dyktatowi sieci społecznych. Konieczne jest zakazanie używania w szkole podstawowej smartfonów, sprzyjanie budowie wspólnot uczniowskich, oraz zniechęcanie do korzystania z mediów/platform społecznościowych (aktywności w sieciach społecznych)” – pisze prof. Jacek KORONACKI w tekście „Raport z oblężonego miasta, czyli o edukacji cyfrowej i miejscu szkoły w kulturze” – cały artykuł [LINK]
PAP/eg




