 W kolejną, 551 rocznicę urodzin Michała Anioła przywołujemy kilka jego młodzieńczych arcydzieł. Znakomitej analizy dwóch z nich – Bachusa i Dawida – dokonała Karolina Lanckorońska.  Koalicja USA-Izrael posiada miażdżącą przewagę wojskową nad Iranem. Siły powietrzne prawie tam nie istniały, obrona przeciwlotnicza była dziurawa i dziś można stwierdzić, że koalicja uzyskała całkowitą dominację w powietrzu. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku marynarki wojennej. Szkopuł w tym, że dominacja w powietrzu i na morzu nie jest wystarczająca, by zmusić Iran do kapitulacji. Dowodzą tego doświadczenia wielu wojen.  To wyjątkowa ironia historii, że armia amerykańska, nie dość dobrze radząca sobie na razie z atakami perskich dronów, potrzebuje dziś szczególnie akurat tej technologii, którą dysponuje Ukraina. A dla Zełenskiego to polityczna okazja do wykazania się szczerze sojuszniczym stosunkiem do supermocarstwa, od którego i tak faktycznie jest zależny.  W 2008 roku podczas szczytu w Bukareszcie administracja Busha z beztroską lansowała członkostwo Ukrainy i Gruzji w NATO. Był to projekt z gatunku tych, które wymagają ciężkiej pracy i politycznej determinacji. Większość dużych, bogatych państw europejskich – przede wszystkim Francja i Niemcy – była tym planom przeciwna, ponieważ mogły one rozdrażnić Rosję. Lecz te obawy nie powinny były przeważyć szali. To od Ukrainy zależy, czy chce zostać członkiem sojuszu, a od NATO – czy chce mieć Ukrainę w swoich szeregach. Rosja nie powinna mieć w tej kwestii prawa weta, rzeczywistego czy dorozumianego.  Problem z przewidywaniem przyszłości jest taki, że przyszłość widać tylko od strony przeszłości, do tego w wielu wzajemnie sprzecznych wersjach. Gdy przyszłość się wreszcie wydarzy i stanie się przeszłością, okaże się, kto miał rację. Tym niemniej również wtedy będzie przedmiotem dyskusji, co się właściwie wydarzyło, dlaczego i jakie będą tego konsekwencje.  Polska gospodarka jest dziś bardziej odporna niż przed dekadą. Zdywersyfikowane dostawy energii, rezerwy strategiczne, stabilne finanse publiczne to są fundamenty bezpieczeństwa energetycznego. Pamiętajmy jedna, że każda odporność ma swoje granice. Obserwacja najbliższych tygodni będzie stres testem zarówno tych granic, jak i sprawności polskich instytucji odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykami makrogospodarczymi.
Najnowszy, 74 numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei  W 74. numerze miesięcznika Wszystko co Najważniejsze teksty m.in.: prof. Michała KLEIBERA, Jana ROKITY, Pawła SZEFERNAKERA, prof. Jacka HOŁÓWKI, Mateusza MORAWIECKIEGO, prof. Chantal DELSOL i Blaise METREWELI.  Wszyscy sądzili, że głównego Cezara w tym roku dostanie „Nouvelle Vague” Richarda Linklatera. Francuzi są przecież dumni z tego, że Amerykanie wciąż żyją legendą Godarda. Mimo rekordowej liczby nominacji „Nowa Fala” została potraktowana godnie — choćby Cezarem za reżyserię — ale główna nagroda trafiła do kogoś innego. Do filmu, który ani nie celebruje francuskiej wyjątkowości, ani nie zabiera głosu w głośnych kontrowersjach rozdzierających dziś Francję.  W 2025 roku na ekrany trafiły dwa filmy, które na odmienne sposoby mierzą się z amerykańskim mitem tożsamościowym. Oba walczą w tym roku o Oscary. Jeden – cichy, medytacyjny, niemal biblijny w swojej powściągliwości. Drugi – głośny, chaotyczny, napędzany wściekłością. „Sny o pociągach” Clinta Bentleya i „One Battle After Another” Paula Thomasa Andersona, o którym już pisałam, stały się mimowolnymi zwierciadłami dwóch Ameryk: tej, która próbuje zrozumieć swoje korzenie, i tej, która chce je spalić.  Europa nie ma ani wspólnego języka, ani wspólnych wartości, ani wspólnych interesów; mówiąc w skrócie, Europa nie istnieje, nigdy nie będzie stanowić jednego narodu, a tym bardziej wsparcia dla ewentualnej demokracji. |