Nawet łagodny, przewlekły stan zapalny dziąseł przybliża nas do Alzheimera

Stan tkanek przyzębia oraz funkcje poznawcze są ze sobą ściśle powiązane. Mogą też mieć wpływ na rozwój choroby Alzheimera. Wraz ze wzrostem jej zaawansowania rosły wskaźniki płytki nazębnej w przestrzeniach międzyzębowych oraz krwawienia dziąseł – wynika z badań naukowców.

„U pacjentów z chorobą Alzheimera widzimy nie tyle nadmierny ogólnoustrojowy stan zapalny, ale pewne deficyty wynikające z osłabienia i wyczerpania układu odpornościowego”

.Nowe badanie zespołu naukowców z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda Polskiej Akademii Nauk (IITD PAN) we Wrocławiu, Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (UMW) oraz Uniwersytetu Connecticut, USA (UConn) pokazuje, że stan tkanek przyzębia, obwodowa odpowiedź odpornościowa oraz funkcje poznawcze są ze sobą ściśle powiązane – napisano w komunikacie przesłanym przez wrocławską uczelnię.

W badaniu opublikowanym w 2025 roku w International Journal of Molecular Sciences wzięło udział 68 osób: 36 pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera oraz stopniem jej zaawansowania oraz 32 osoby zdrowe poznawczo, w tej samej grupie wiekowej.

Naukowcy poddali szczegółowej analizie stan higieny jamy ustnej, mierząc płytkę nazębną w przestrzeniach międzyzębowych, krwawienie dziąseł, głębokość kieszonek dziąsłowych oraz utratę przyczepu łącznotkankowego. Równocześnie oceniali funkcje poznawcze badanych za pomocą testów MMSE, MoCA oraz testu zegara.

Analizie poddano także skład krwi i obwodowe markery odporności, badając reakcję komórek na lipopolisacharyd (LPS) pochodzący od bakterii Porphyromonas gingivalis, będącej główną przyczyną paradontozy. To właśnie ten ostatni element czyni badanie wyjątkowym – nie tylko opisuje korelacje między obiema chorobami, ale także pokazuje funkcjonalną dysregulację obwodowej odpowiedzi odpornościowej.

U osób z chorobą Alzheimera badacze zaobserwowali zmiany w profilu obwodowych komórek odpornościowych. Najważniejsza obserwacja to ta, że ogólna liczba białych krwinek, jak i specyficzne subpopulacje leukocytów (limfocyty, monocyty), a także płytki krwi są istotnie zmniejszone w porównaniu z osobami zdrowymi poznawczo – opisano w komunikacie.

Wykazano także obniżony marker SII (czyli wskaźnik ogólnoustrojowego stanu zapalnego). Obserwacje te uznano za możliwą jedną z przyczyn osłabionej odpowiedzi odpornościowej na antygeny bakteryjne, co wskazuje na potencjalne niedobory immunologiczne w tej grupie chorych.

„U pacjentów z chorobą Alzheimera widzimy nie tyle nadmierny ogólnoustrojowy stan zapalny, ale pewne deficyty wynikające z osłabienia i wyczerpania układu odpornościowego” – powiedział dr Jacek Zborowski z Katedry i Zakładu Periodontologii i Patologii Jamy Ustnej UMW, współautor badania.

Stan tkanek wskazuje na zagrożenie Alzheimera

.Kluczowym odkryciem było to, że obwodowe komórki odpornościowe pacjentów z chorobą Alzheimera w warunkach braku stymulacji wytwarzają znacznie mniej cytokin pro- i anty-zapalnych w porównaniu do komórek osób zdrowych. Jednak po kontakcie z antygenem bakteryjnym odpowiedź odpornościowa jest silniejsza niż u osób zdrowych.

„Należy jednak podkreślić, że jest to bardziej złożony proces, w którym elementy przewlekłego zapalenia i zmian funkcjonalnych w obwodowych komórkach odpornościowych występują razem i mogą pełnić różne role w patogenezie choroby Alzheimera” – powiedziała kierownik projektu dr hab. Marta Sochocka z Zakładu Immunologii Chorób Zakaźnych i Laboratorium Wirusologii IITD PAN.

Według badaczy najbardziej interesujący klinicznie wynik dotyczy jednak związku między stanem tkanek przyzębia a funkcjami poznawczymi. Wraz ze wzrostem stopnia zaawansowania choroby Alzheimera rosły wskaźniki płytki nazębnej w przestrzeniach międzyzębowych (API) oraz krwawienia dziąseł (BOP). Co więcej, badacze wykazali, że im większy stan zapalny dziąseł (BOP), tym gorszy wynik testu MMSE, niezależnie od wieku i płci pacjenta.

„Nie chodzi tu o zaawansowaną paradontozę. Nasze dane sugerują, że nawet łagodny, przewlekły stan zapalny dziąseł może mieć znaczenie systemowe” – powiedział dr Zborowski.

Zaniedbana higiena jamy ustnej i stan zapalny tkanek przyzębia stanowią ciągłe obciążenie dla starzejącego się układu odpornościowego. Prowadzi to do dysfunkcji komórek odpornościowych, które wykazują cechy wyczerpania, a jednocześnie nadmiernie reagują na antygeny bakteryjne. Z wiekiem bariera krew-mózg staje się bardziej przepuszczalna, co umożliwia komórkom obwodowego układu odpornościowego ich aktywny udział w procesach immunologicznych w ośrodkowym układzie nerwowym. Dodatkowe sygnały i cząsteczki zapalne mogą wpływać na stan zapalny w mózgu.

Co znaczy umrzeć?

Wcześniej lub później dowiemy się być może, czy umierający ludzki mózg jest w stanie doświadczać świadomych przeżyć, choć trwają one przez bardzo krótki czas, zanim przekroczymy fundamentalną granicę pomiędzy życiem a śmiercią – pisze prof. Piotr CZAUDERNA.

Wjednym z tegorocznych tekstów opublikowanych na portalu „Wszystko co Najważniejsze” [LINK] pisałem o ogromnych wyzwaniach etycznych związanych z definicją śmierci, jakie rodzi postęp aktualnej wiedzy medycznej. Nie przeczuwałem wówczas, że wkrótce natknę się na jeszcze bardziej fascynujące odkrycie, zrelacjonowane początkowo na portalu Medscape przez prof. Perry Wilsona z Uniwersytetu w Yale (F. Perry Wilson, Surprising Brain Activity Moments Before Death, Medscape, 2 maja 2023). Dopiero później przeczytałem oryginalną pracę naukową na ten temat i o niej właśnie chciałbym Państwu opowiedzieć.

Mam na myśli badanie, które zostało niedawno opublikowane w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Science”, autorstwa Jimo Borjigin i jej zespołu. Chodzi o bardzo nietypowe badanie naukowe, którego wszyscy uczestnicy zmarli, z tego trzech z nich zmarło dwukrotnie. Ich śmierć dostarczyła fascynującego wglądu w złożone procesy elektrochemiczne zachodzące w umierającym ludzkim mózgu. Dr Borjigin badała neuronalne korelaty świadomości. Jest to być może jedno z największych i najważniejszych pytań w całej nauce obecnie. Jeśli ludzka świadomość wywodzi się z procesów zachodzących w naszym mózgu, to rodzi się pytanie, jaki zestaw wyżej wymienionych procesów jest w minimalnym stopniu niezbędny dla jej zaistnienia. Tak zwane doświadczenie przedśmiertne (Near Death Experience – NDE) nie jest dobrze rozumiane przez naukę. Swoją drogą, to zdumiewające, że tak istotny problem, jak ludzkie umieranie, jest tak słabo poznany. Wcześniej badano jedynie podobne procesy u gryzoni, u których wykazano krótkotrwały wzrost mocy fal mózgowych typu gamma o wysokiej częstotliwości obserwowany 20–30 sekund po zatrzymaniu akcji serca.

Badanie, o którym mowa, dotyczyło czterech nieprzytomnych pacjentów, czyli pacjentów pozostających w stanie śpiączki, których monitorowano po odłączeniu aparatury podtrzymującej życie aż do momentu śmierci. Trzech z nich doznało ciężkiego niedotlenienia mózgu w wyniku przedłużającego się zatrzymania akcji serca. Chociaż ich serce ponownie zaczęło bić, uszkodzenie mózgu było niezwykle poważne. Czwarty pacjent przebył rozległy krwotok mózgowy. Wszyscy czterej chorzy byli zatem w śpiączce i choć nie stwierdzono u nich początkowo śmierci mózgowej, to nie reagowali oni na żadne bodźce zewnętrzne, a ich rodziny podjęły decyzję o zaprzestaniu sztucznego podtrzymywania ich życia. Zgodziły się też na udział swoich bliskich w omawianym badaniu.

Zespół badaczy zastosował skomplikowany sprzęt monitorujący, w tym pełnoskalowe odprowadzenia elektroencefalograficzne (EEG) z głowy pacjentów, odprowadzenia EKG z klatki piersiowej oraz elektromiografię, które poddano następnie metodom komputacyjnym, co pozwoliło obserwować zmiany fizjologiczne, które następowały, gdy pacjent będący w śpiączce i niereagujący na bodźce umierał.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-co-znaczy-umrzec/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 marca 2026