Topnienie lodowców zagraża Azji Centralnej

Topnienie lodowców w Azji Centralnej staje się coraz większym zagrożeniem dla zasobów wodnych, stabilności gospodarczej i bezpieczeństwa regionalnego. W odpowiedzi na to państwa regionu uruchamiają nowe inicjatywy naukowe oraz polityczne – informuje portal Times of Central Asia.
Topnienie lodowców w bezprecedensowym tempie
.W opinii ONZ górskie lodowce na całym świecie kurczą się w bezprecedensowym tempie. Globalny wzrost temperatury prowadzi do wydłużenia utrzymywania się ciepłych temperatur i skrócenia zimy, przyspieszając proces ich degradacji. Lodowce są kluczowym elementem globalnego systemu wodnego: stanowią około 70 proc. zasobów słodkiej wody, a niemal dwa miliardy ludzi bezpośrednio zależą od tych zasobów. Ponadto pełnią ważną funkcję klimatyczną, odbijając promieniowanie słoneczne i ograniczając ocieplenie powierzchni Ziemi.
Azja Centralna również doświadcza skutków zmian klimatu. W regionie narasta zagrożenie brakiem wody nie tylko na potrzeby rolnictwa, lecz również zaopatrzenia ludności w wodę pitną. Woda odgrywa kluczową rolę w gospodarkach pięciu postsowieckich państw regionu – Kazachstanu, Tadżykistanu, Uzbekistanu, Kirgistanu i Turkmenistanu. W Kirgistanie i Tadżykistanie, których ogromną większość powierzchni stanowią góry, energia pochodząca z wody odpowiada za większość zasobów energetycznych; woda jest też towarem eksportowym. W Uzbekistanie i Turkmenistanie, krajach położonych w dolnym biegu rzek, woda spływająca z gór Tadżykistanu i Kirgistanu służy do nawadniania pól bawełny, stanowiących kluczowy towar eksportowy tych państw.
Na topnienie lodowców szczególnie narażony jest Tadżykistan. Według dostępnych danych z około 14 tys. lodowców, które kiedyś znajdowały się na terytorium, ponad 1000 już zniknęło, a ich łączna objętość zmniejszyła się niemal o jedną trzecią. Jednocześnie to właśnie te lodowce odpowiadają za ponad 60 proc. zasobów wodnych regionu.
W Kirgistanie powierzchnia lodowców zmniejszyła się o około 16 proc. w ciągu ostatnich 50–70 lat. Istnieją prognozy głoszące, że jeśli obecne tendencje się utrzymają, znaczna ich część może zniknąć do końca XXI wieku, co stanowi zagrożenie dla milionów mieszkańców regionu.
Times of Central Asia przypomina, że z inicjatywy Tadżykistanu Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło rok 2025 Międzynarodowym Rokiem Ochrony Lodowców. Na międzynarodowej konferencji w Duszanbe, która odbyła się w maju ub. r. przyjęto Deklarację duszanbińską, wyrażającą zaniepokojenie przyspieszoną utratą lodowców, pokrywy śnieżnej oraz wiecznej zmarzliny. W dokumencie podkreślono potencjalnie „nieodwracalne skutki” dla ekosystemów i gospodarki.
Państwa Azji Centralnej opracowują też wspólne mechanizmy adaptacyjne. Kluczowe działania obejmują monitorowanie stanu lodowców, tworzenie jednolitego regionalnego rejestru oraz koordynację polityki wodnej.
Walka z klimatem kradnie fundusze na rzecz rozwoju
.Wyprowadzanie pieniędzy z funduszy na rzecz rozwoju i przekazywanie ich na wydatki klimatyczne to fatalna decyzja. Wydatki na główne cele rozwojowe przynoszą znacznie większe i szybsze korzyści w przeliczeniu na wydanego dolara niż finansowanie działań na rzecz klimatu – pisze Bjørn LOMBORG w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Walka z klimatem kradnie fundusze na rzecz rozwoju„.
Zbyt wielu polityków z bogatych regionów i działaczy na rzecz klimatu zapomina, że znaczna część świata wciąż boryka się z ubóstwem i głodem. Bogate kraje coraz częściej środki dawniej przeznaczane na wspieranie rozwoju przenoszą na inwestycje na rzecz klimatu. Bank Światowy, którego głównym celem jest pomaganie ludziom w wychodzeniu z ubóstwa, ogłosił, że przeniesie co najmniej 45 proc. swoich funduszy na walkę ze zmianami klimatycznymi – oznacza to, że przesunie do tego obszaru około 40 miliardów dolarów rocznie z puli przeznaczonej na zwalczanie ubóstwa i głodu.
Łatwo jest traktować klimat jako priorytet ludzkości, gdy żyje się wygodnie. W bogatych państwach mieszka 16 proc. światowej populacji – ci ludzie zazwyczaj nie głodują, a ich bliscy nie umierają z powodu łatwo uleczalnych chorób, takich jak malaria czy gruźlica. Większość z nich jest dobrze wykształcona, a ich średnie dochody są porównywalne z dochodami dawnych rodzin królewskich.
Jednak w większości świata nie jest tak kolorowo. W biedniejszych krajach każdego roku umiera pięć milionów dzieci poniżej piątego roku życia, a prawie miliard ludzi nie ma wystarczającej ilości pożywienia. Ponad dwa miliardy osób musi do gotowania i ogrzewania używać szkodliwych paliw, takich jak łajno i drewno, co skraca długość ich życia. Chociaż większość małych dzieci uczęszcza obecnie do szkoły, niska jakość edukacji oznacza, że przeważająca część dzieci w krajach o niskim i średnim dochodzie nie będzie w stanie sprawnie funkcjonować w nowoczesnym społeczeństwie z powodu analfabetyzmu funkcjonalnego.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/bjorn-lomborg-walka-z-klimatem/
PAP/ LW




