Czy na Wenus istniały oceany?

Nowa analiza struktur na powierzchni wzmacnia argumenty przemawiające za tym, że oceany mogły istnieć na Wenus miliardy lat temu. Naukowcy uważają, że część charakterystycznych form terenu mogła powstać w środowisku związanym z obecnością wody.
Czy istniały oceany na Wenus?
Wenus jest dziś niezwykle niegościnnym światem, jednak wielu astronomów uważa, że nie zawsze musiało tak być. Według niektórych danych obserwacyjnych miliardy lat temu ten sąsiedni świat mógł znacznie bardziej przypominać Ziemię i posiadać oceany potencjalnie zdolne do podtrzymywania życia.
W ramach nowego badania naukowcy pod kierownictwem Richarda Ghaila z University of London ponownie przyjrzeli się powierzchni Wenus. Nowa analiza jej charakterystycznych struktur wzmacnia argumenty przemawiające za tym, że woda mogła istnieć w przeszłości na planecie, a astronomowie sugerują nawet możliwość istnienia oceanów znacznie większych, niż dotychczas sądzono. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie „Earth and Planetary Science Letters”.
Ślady na powierzchni planety
Jak opisują badacze, obecnie znaczna część powierzchni Wenus pokryta jest tajemniczymi sieciami pęknięć, których pochodzenie od dawna pozostaje przedmiotem dyskusji. Szczególnie zagadkowy typ występuje na nisko położonych równinach planety, gdzie powierzchnia jest popękana na liczne wielokątne obszary o rozmiarach od około 1 do 2 kilometrów. Przez dziesięciolecia dominowało wyjaśnienie, że wzory te powstały wskutek stygnięcia i kurczenia się skał wulkanicznych.
W czasie nowego badania planetolodzy sklasyfikowali te pola wielokątów na sześć odrębnych typów, w zależności od różnic w kształcie i układzie pęknięć. Zamiast wyjaśnienia związanego z ochładzaniem skał wulkanicznych badacze twierdzą, że wzory te uderzająco przypominają pęknięcia powstające w mule dna morskiego na Ziemi, gdy grube warstwy nasiąkniętej wodą gliny zostają pogrzebane, zagęszczone i, stopniowo wysychając, pękają podczas kurczenia, przybierając wielokątne kształty.
Zdaniem naukowców podobne zjawiska miały miejsce również na Ziemi. Około 6 milionów lat temu Morze Śródziemne niemal całkowicie wyschło podczas wydarzenia znanego dziś jako kryzys messyński, pozostawiając po sobie grube warstwy soli oraz charakterystyczny popękany krajobraz powstały w wyniku parowania. Wykorzystując to wydarzenie jako punkt odniesienia, badacze zidentyfikowali inne struktury na Wenus, które mogły powstać w podobnym procesie.
Wśród analizowanych form znalazły się długie, kręte kanały zwane „canali”, które zwykle uznawane były za ślady przepływu lawy. Planetolodzy zwrócili jednak uwagę na ich podobieństwo do podmorskich kanałów wyżłobionych przez wodę w dawnych dnach oceanicznych. Możliwe jest również, że pofałdowane grzbiety przecinające niziny Wenus mogą spoczywać na grubych warstwach soli pozostawionych po odparowaniu oceanów planety.
Hipoteza wciąż wymaga potwierdzenia
Astronomowie podkreślają, że same te struktury nie stanowią dowodu. Na obecnym etapie nie mogli oni wykluczyć wulkanicznego pochodzenia pęknięć, kanałów i pofałdowań, a do potwierdzenia hipotezy o morskim pochodzeniu tych form potrzebne będą znacznie bardziej szczegółowe obserwacje powierzchni Wenus. Mimo to wyniki badań stanowią istotne wsparcie dla koncepcji, że planeta ta mogła niegdyś posiadać stabilne, długo utrzymujące się oceany, a być może także warunki sprzyjające istnieniu życia.
Lepsze zrozumienie przez naukowców tego, w jaki sposób Wenus mogła utracić swoje oceany (o ile istniały), może pomóc trafniej oceniać, które egzoplanety są zdolne do utrzymania wody. Może również dostarczyć wskazówek dotyczących tego, co może ostatecznie stać się z tego rodzaju akwenami na Ziemi w późnych etapach życia Słońca, za miliardy lat.
Emil Gołoś



