Meksykańskie kartele atakują influencerów

Zabójstwo młodego influencera w Culiacan ponownie zwróciło uwagę na relacje między mediami społecznościowymi a światem meksykańskich karteli. W stanie Sinaloa od dwóch lat trwa brutalna wojna między rywalizującymi frakcjami miejscowego kartelu, a twórcy internetowi coraz częściej stają się jej ofiarami. Część z nich oskarża się o promowanie kultury narcos, inni przekonują, że sama popularność i ostentacyjny styl życia wystarczą, by znaleźć się na celowniku.
Wojna między grupami określanymi jako La Mayiza i Los Chapitos trwa od dwóch lat
.Cesar Gastelum został zastrzelony w Culiacan podczas transmisji na żywo. Do ataku doszło przed restauracją typu fast food, gdzie rozmawiał ze znajomymi. Napastnicy podjechali motocyklem, a jeden z nich oddał strzał z bliskiej odległości. Prokuratura stanu Sinaloa podała niewiele szczegółów dotyczących śledztwa. Wiadomo jednak, że analizowane są między innymi publikacje influencera, w tym wpisy odnoszące się do jednej z grup przestępczych. Służby zaznaczają jednocześnie, że Gastelum nie był wcześniej objęty dochodzeniem w sprawie kontaktów z kartelami i nie zgłaszał gróźb ze strony organizacji przestępczych.
Śmierć Gasteluma nie jest odosobnionym przypadkiem. Od początku otwartego konfliktu między dwiema frakcjami kartelu Sinaloa zginęło w tym stanie co najmniej dziesięciu twórców internetowych. Wojna między grupami określanymi jako La Mayiza i Los Chapitos trwa od dwóch lat. Rywalizacja nie ogranicza się do ulicznych porachunków. Obie strony próbują również kontrolować przekaz w internecie, budować własny wizerunek i uderzać w osoby uznawane za sympatyków przeciwnika.
W styczniu 2025 roku nad Culiacan zrzucono ulotki zawierające nazwiska 25 influencerów i muzyków oskarżanych o związki z La Mayizą. Przy czterech nazwiskach widniała informacja, że osoby te zostały już „wyeliminowane”. Później zginęły kolejne dwie osoby z tej listy. Gastelum nie znajdował się wśród wskazanych nazwisk, ale jego śmierć wpisuje się w ten sam wzór przemocy.
Kartele od dawna nie działają wyłącznie jak klasyczne organizacje przestępcze. Dysponują rozbudowanymi strukturami finansowymi, logistycznymi i medialnymi, a internet stał się dla nich kolejnym narzędziem walki o wpływy. Część badań wskazuje, że organizacje przestępcze korzystają z pomocy twórców internetowych w sposób podobny do dużych firm. Influencerzy mogą służyć do promocji określonego stylu życia, budowania pozytywnego wizerunku grupy albo rozpowszechniania przekazu korzystnego dla jednej z frakcji. W czasie wojny kartelowej taka działalność może stać się wyjątkowo niebezpieczna. Osoba postrzegana jako propagandysta jednej strony może automatycznie zostać uznana za wroga przez drugą.
W Meksyku od lat rozwija się kultura związana z przedstawianiem świata karteli jako symbolu szybkiego bogactwa, władzy i prestiżu. Widać ją w muzyce, filmach, modzie i mediach społecznościowych. Gastelum publikował zdjęcia drogich samochodów, nocnych imprez i luksusowych podróży. Zamieszczał też materiały komediowe oraz internetowe wyzwania. Na jednym ze zdjęć pojawił się przy grobie Leobarda Aispuro, znanego jako El Gordo Peruci, influencera zamordowanego w 2024 roku.
Takie obrazy nie muszą świadczyć o rzeczywistych związkach z przestępczością. W Culiacan granica między zwykłym pokazywaniem bogatego życia a świadomym korzystaniem z estetyki narkokultury stała się jednak wyjątkowo cienka. Twórcy internetowi z Sinaloa sprzeciwiają się określaniu ich mianem „narco-influencerów”. Zwracają uwagę, że popularność, drogie samochody czy obecność w klubach nie dowodzą kontaktów z kartelami. W regionie ogarniętym wojną sama rozpoznawalność może jednak przyciągać uwagę grup przestępczych.
Walka o wpływy przeniosła się również do internetu
.Problem pogłębia sposób działania mediów społecznościowych. Największy zasięg zdobywają treści efektowne, prowokacyjne i pokazujące szybki sukces. Podobny obraz promuje narkokultura, w której pieniądze, luksus i natychmiastowy awans społeczny są ważnymi elementami budowania prestiżu. W rezultacie twórca nie musi nawet otwarcie wychwalać kartelu, by jego przekaz został odczytany politycznie albo przestępczo przez lokalne grupy. Prezydent Claudia Sheinbaum zapowiedziała, że władze stanowe i federalne będą szukać zarówno bezpośrednich sprawców zabójstwa Gastéluma, jak i osób, które mogły zlecić atak.
Jej rząd próbuje jednocześnie ograniczyć związki kultury popularnej ze światem zorganizowanej przestępczości. Władze krytykują narcocorridos, czyli utwory gloryfikujące przestępców, i równolegle prowadzą działania wymierzone bezpośrednio w kartele. Według oficjalnych danych liczba zabójstw w Meksyku spadła w 2025 roku o 48 proc. W Sinaloa poczucie bezpieczeństwa pozostaje jednak bardzo niskie, szczególnie odkąd rozpoczął się konflikt między dwoma odłamami miejscowego kartelu.
Zabójstwa influencerów dodatkowo wzmacniają przekonanie, że przemoc nie ogranicza się już do tradycyjnych porachunków między grupami przestępczymi. Walka o wpływy przeniosła się również do internetu. Na terenach kontrolowanych przez kartele jeden film, zdjęcie albo znajomość widoczna w mediach społecznościowych może zostać potraktowana jako deklaracja lojalności. Dla twórców internetowych oznacza to, że granica między zwykłą popularnością a wejściem w świat karteli stała się niebezpiecznie łatwa do przekroczenia.
MB



