Zaginiona rzymska świątynia. Sensacyjne odkrycie w niemieckim lesie

W trakcie wykopalisk prowadzonych w pobliżu miejscowości Rosbach vor der Höhe w regionie Taunus w Hesji w Niemczech została odkryta zaginiona rzymska świątynia sprzed około 1700 lat. W ruinach sanktuarium badacze natrafili na dobrze zachowane fundamenty, fragmenty posągów rzymskich bóstw oraz kamień wotywny z łacińską inskrypcją, która może ujawnić nieznaną dotąd nazwę starożytnej osady znajdującej się w pobliżu fortu Kapersburg.
Zaginiona rzymska świątynia sprzed 1700 lat
Do odkrycia doszło w pobliżu rzymskiego fortu Kapersburg, niedaleko miejscowości Rosbach vor der Höhe w niemieckiej Hesji. Archeolodzy badają tam pozostałości rozległej osady istniejącej niegdyś przy rzymskiej granicy.
Stanowisko zaczęło zwracać uwagę badaczy po tym, jak gwałtowna burza zniszczyła część miejscowego lasu. Pod warstwą ściółki zauważono wówczas nietypowy układ kamieni. Początkowo nie było jasne, z jakiego rodzaju konstrukcją mają do czynienia archeolodzy.
Przeprowadzone wykopaliska odsłoniły prostokątną budowlę o długości około pięciu metrów. W jej wnętrzu znajdowała się mniejsza centralna komora, otoczona murami o grubości około 50 centymetrów. Kai Mückenberger, archeolog okręgowy i specjalista zajmujący się rzymskim systemem granicznym, po przeanalizowaniu konstrukcji nie miał wątpliwości co do charakteru odkrycia. – To jest świątynia – stwierdził.
Posągi Marsa i bogini Wiktorii
Potwierdzeniem religijnego charakteru budowli stały się przedmioty znalezione pod warstwą gruzu. Archeolodzy odkryli tam fragmenty kilku rzeźb przedstawiających prawdopodobnie rzymskie bóstwa. Wśród zabytków znajduje się między innymi kamienna ręka należąca najpewniej do przedstawienia Marsa – boga wojny i jednego z najważniejszych bogów rzymskiego panteonu. Odkryto również fragmenty rzeźb zwierząt.
Najbardziej spektakularnym znaleziskiem jest jednak niemal kompletny tors kobiecego bóstwa. Archeolodzy zidentyfikowali postać jako Wiktorię, rzymską boginię zwycięstwa.
Zachowały się charakterystyczne elementy jej przedstawienia, w tym skrzydła, gałązka palmowa oraz wieniec laurowy – symbole triumfu i zwycięstwa szczególnie mocno zakorzenione w rzymskiej kulturze politycznej i wojskowej.
Katharina Grießhaber z Państwowego Muzeum w Saalburgu zwróciła uwagę, że jednym z najważniejszych elementów odkrycia jest wyjątkowo dobry stan zachowania samych fundamentów świątyni. – Byliśmy absolutnie zachwyceni. Znalezienie tak pięknych rzymskich murów to prawdziwa atrakcja – podkreśliła.
Sanktuarium na granicy Imperium Rzymskiego
Zdaniem badaczy odkryte sanktuarium mogło należeć do typu świątyni posiadającej centralną komnatę świętą, wokół której znajdowało się zadaszone obejście. Jedna ze ścian najważniejszej części budowli prawdopodobnie pozostawała otwarta. Wejście mogło być zamykane drewnianą bramą lub kratą, po której nie zachowały się jednak żadne ślady. Przedmioty znalezione na terenie świątyni pozwalają także lepiej zrozumieć praktyki religijne mieszkańców rzymskiej osady.
W świecie rzymskim powszechne było składanie bogom darów wotywnych. Wierni mogli ofiarowywać określone przedmioty w zamian za oczekiwaną boską pomoc lub po spełnieniu wcześniejszej prośby. Duża liczba zabytków o charakterze religijnym wskazuje, że sanktuarium było miejscem regularnie odwiedzanym przez miejscową społeczność.
Świątynia przetrwała upadek fortu
Sanktuarium funkcjonowało prawdopodobnie już w III wieku n.e. W tym okresie pobliski fort Kapersburg był częścią systemu rzymskich umocnień granicznych w Germanii. Fort należał do infrastruktury związanej z rzymskim limesem, który wyznaczał granicę Imperium Rzymskiego i oddzielał kontrolowane przez Rzym ziemie od obszarów zamieszkanych przez ludy germańskie. Szczególnie interesujące są jednak ślady wskazujące, że sama świątynia mogła pozostawać użytkowana również po opuszczeniu tego obszaru przez rzymskie wojsko.
W bezpośrednim sąsiedztwie sanktuarium archeolodzy odnaleźli bowiem elementy biżuterii datowane na późny antyk. Może to oznaczać, że lokalna społeczność nadal odwiedzała miejsce kultu nawet po osłabieniu lub całkowitym zaniku rzymskiej obecności wojskowej.
Inskrypcja może ujawnić nazwę osady
Jednym z najbardziej obiecujących odkryć jest kamień wotywny znaleziony w centralnej części świątyni. Na zabytku znajduje się łacińska inskrypcja, która jest obecnie analizowana przez specjalistów. Badacze mają nadzieję, że jej pełne odczytanie pozwoli ustalić więcej informacji o osobach związanych z sanktuarium, bóstwach, którym oddawano tam cześć, a być może również o samej osadzie. Nie jest wykluczone, że inskrypcja zawiera starożytną nazwę miejscowości istniejącej obok fortu Kapersburg. Jej rzymska nazwa pozostaje obecnie nieznana.
Odkrycie świątyni jest kolejnym dowodem na to, że okolice fortu Kapersburg nie były wyłącznie przestrzenią wojskową. Funkcjonowała tam rozbudowana społeczność posiadająca własne domy, miejsca kultu i lokalne życie religijne.
Przypadkowe zniszczenia spowodowane przez burzę odsłoniły tym samym fragment świata, który przez blisko 1700 lat pozostawał ukryty pod lasami Taunusu. Znaleziska pozwalają archeologom odtworzyć nie tylko wygląd rzymskiej osady na północnych rubieżach imperium, lecz także wierzenia i codzienne praktyki ludzi żyjących na jego granicy.
Marcin Jarzębski






