Javier Milei wesprze Vox w przyspieszonych wyborach w Hiszpanii

Prezydent Argentyny Javier Milei odwiedzi w październiku Hiszpanię, by udzielić poparcia prawicowej partii Vox przed planowanymi na 29 listopada przedterminowymi wyborami parlamentarnymi – podała argentyńska stacja TN.
Javier Milei uznawany jest za jednego z najbliższych sojuszników ideologicznych prezydenta USA Donalda Trumpa
.Rząd w Buenos Aires nie ogłosił jak dotąd programu wizyty, a Milei poinformował jedynie, że weźmie w Madrycie udział w „szeregu wydarzeń”. Oczekuje się jednak, że będzie tam ponownie krytykował rząd premiera Hiszpanii Pedro Sancheza i popierał swojego politycznego sojusznika Santiago Abascala z Vox – przekazała TN.
Stacja podkreśliła, że od objęcia prezydentury w grudniu 2023 roku Milei siedmiokrotnie odwiedzał Hiszpanię. Podczas tych wizyt bezpardonowo atakował socjalistycznego premiera, nazywając go między innymi „lokalnym bandytą” i zarzucając jego żonie korupcję.
W 2024 roku jego tyrady doprowadziły do napięć dyplomatycznych na linii Madryt-Buenos Aires. Szef hiszpańskiego MSZ Jose Manuel Albares ocenił wtedy, że „nie do zaakceptowania” jest sytuacja, w której prezydent „obraża Hiszpanię i szefa jej rządu” w czasie wizyty w tym kraju.
Według źródeł dziennika „La Nacion” przedterminowe wybory w Hiszpanii były jednym z tematów omawianych na posiedzeniu argentyńskiego rządu w poniedziałek. Milei powiedział na spotkaniu z ministrami, że 19 października wyruszy do Hiszpanii, a 21 października weźmie udział w wydarzeniach w Madrycie.
Sanchez ogłosił w poniedziałek decyzję o rozpisaniu 29 listopada przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Podjął ją po porażce rządu w głosowaniu w Kongresie Deputowanych nad większą ochroną najemców, której domagały się tysiące demonstrantów, protestujących od 23 września w całym kraju.
Hiszpańskie partie polityczne, w tym Vox, z zadowoleniem przyjęły decyzję premiera. Abascal określił ją jako „znakomitą wiadomość” i ocenił, że należy „odwrócić skutki inwazji migracyjnej” w Hiszpanii.
Javier Milei uznawany jest za jednego z najbliższych sojuszników ideologicznych prezydenta USA Donalda Trumpa. Popierał prawicowych polityków, którzy w ostatnich latach przejmowali władzę w kolejnych państwach Ameryki Łacińskiej, w tym Jose Antonio Kasta w Chile i Abelardo de la Espriellę w Kolumbii. Wsparł też Flavio Bolsonaro, który ma szansę na pokonanie lewicowego prezydenta Brazylii Luiza Inacio Luli da Silvy w drugiej turze wyborów 25 października.
PAP/MB




