E-podręczniki do nowej podstawy programowej w 2027 roku. Co będzie darmowe, a za co trzeba zapłacić?

e-podręczniki nowa podstawa programowa 2027

Czy e-podręczniki do nowej podstawy programowej będą darmowe w 2027 roku? Bezpłatne materiały ZPE, podręcznik elektroniczny w wykazie MEN i kod do platformy wydawcy to różne formy dostępu. Wyjaśniamy, co sprawdzić na szkolnej liście przed zakupem.

.Uczeń rozpoczynający liceum, technikum lub branżową szkołę I stopnia we wrześniu 2027 roku ma uczyć się według nowych podstaw programowych. Obok drukowanych książek mogą mu towarzyszyć materiały na platformach edukacyjnych, elektroniczne podręczniki i kody dostępu. Dla rodzica najważniejsze jest rozróżnienie tych trzech rzeczy: obecność materiału w internecie nie mówi jeszcze, czy zastąpi on książkę wybraną przez szkołę ani czy dostęp będzie bezpłatny.

IBE udostępnił 22 października projekty podstaw dla liceum i technikum. Dają one autorom materiał do przygotowywania nowych książek, ale nie rozstrzygają jeszcze, jakie podręczniki i płatne zasoby cyfrowe trafią na listy szkolne w 2027 roku. Wyjaśniamy znaczenie opublikowanych projektów.

Według planu prac Instytutu Badań Edukacyjnych nowe podręczniki dla szkół ponadpodstawowych będą wprowadzane wraz z reformą od pierwszych klas w 2027 roku, a dla kolejnych klas stopniowo. Nie przedstawiono jednej ogólnopolskiej listy cyfrowych książek, które miałby kupić każdy uczeń tego rocznika. Ostateczny zestaw zależy od podstawy, programu nauczania i decyzji konkretnej szkoły.

E-podręcznik, materiał ZPE i kod wydawcy oznaczają różne rzeczy

Podręcznik może mieć postać papierową albo elektroniczną. Jeśli jest formalnie dopuszczony do użytku szkolnego, jego dane można sprawdzić w wykazie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Sam plik PDF, film, interaktywne ćwiczenie czy prezentacja używana przez nauczyciela nie stają się przez to automatycznie podręcznikiem z ministerialnego wykazu.

Zintegrowana Platforma Edukacyjna udostępnia bezpłatne materiały do nauki i nauczania. Uczeń może korzystać z publicznie dostępnych zasobów bez kupowania abonamentu wydawnictwa; wybrane funkcje pracy na platformie wymagają konta. Nauczyciel może włączyć te zasoby do lekcji, ale sama dostępność materiału w ZPE nie oznacza, że odpowiada on całemu programowi wybranemu przez szkołę na rok 2027/2028.

Trzecią kategorią są komercyjne produkty wydawców: cyfrowe wersje ich książek, zestawy ćwiczeń, nagrania i platformy przypisane do określonej serii. Dostęp może być sprzedawany oddzielnie, dołączony do książki lub zapewniany przez szkołę na innych warunkach. O tym, czy rodzina rzeczywiście będzie musiała zapłacić, rozstrzygną wskazania szkoły i warunki konkretnej oferty, a nie samo określenie „e-podręcznik”.

Czy bezpłatne materiały zastąpią podręczniki do nowej podstawy?

Nie ma podstaw, by z góry obiecywać taki scenariusz dla wszystkich przedmiotów i wszystkich szkół. ZPE może dostarczyć tekst, ilustrację, symulację czy ćwiczenie potrzebne do konkretnej lekcji. Nauczyciel może też korzystać z własnych materiałów i nie wskazywać jednej książki. Jeśli jednak szkoła wybierze określony podręcznik, sama obecność podobnego tematu na bezpłatnej platformie nie gwarantuje zgodności z układem pracy w klasie.

Szczególnej uwagi wymaga obecna zakładka „E-podręczniki do kształcenia ogólnego” w serwisie MEN. Widoczny tam wykaz e-podręczników został opisany jako odnoszący się do podstawy programowej z 2012 roku. Nie jest więc wykazem nowych podręczników dla pierwszych klas szkół ponadpodstawowych w 2027 roku. Starszy zasób może nadal pomóc w nauce pojedynczego zagadnienia, lecz jego obecność w tym miejscu nie potwierdza zgodności z przyszłym programem ucznia.

Podobną ostrożność trzeba zachować przy wyszukiwaniu darmowych plików oznaczonych tylko jako „nowa podstawa”. W 2026 roku reforma obejmuje między innymi klasy I i IV szkoły podstawowej, a w 2027 roku ma objąć pierwsze klasy szkół ponadpodstawowych. Te etapy nie są wymienne. Szerszy harmonogram i skutki dla książek opisuje nasz materiał „Podręczniki do nowej podstawy programowej 2027. Liceum, technikum i szkoła branżowa”.

Czy kod dostępu z książki będzie obowiązkowy?

Nie da się tego ustalić dla całego rocznika 2027. W jednej serii kod może odblokowywać dodatkowe ćwiczenia, w innej dostęp do pełnej cyfrowej wersji, a przy innym przedmiocie nauczyciel może wcale nie korzystać z usługi wydawcy. Trzeba zatem zapytać szkołę, czy wskazuje wyłącznie książkę, czy także konkretny zasób cyfrowy potrzebny uczniowi podczas zajęć.

Przed zakupem warto sprawdzić, czy kod jest zawarty w cenie drukowanego egzemplarza, jak długo pozostaje ważny, na ilu urządzeniach działa oraz czy uczeń może korzystać z treści bez połączenia z internetem. Ważna jest też dostępność dla osób korzystających z czytnika ekranu lub powiększenia tekstu. Takie cechy zależą od produktu i nie należy przypisywać ich wszystkim podręcznikom elektronicznym.

Szczególnie łatwo o pomyłkę przy używanej książce. Egzemplarz papierowy może być nadal przydatny, chociaż dołączony do niego kod został już aktywowany albo stracił ważność. Jeśli szkoła wymaga także dostępu cyfrowego, przed odkupieniem książki należy sprawdzić możliwość osobnego uzyskania działającej licencji oraz jej cenę.

Bezpłatne materiały publicznej platformy nie oznaczają też, że wszystkie podręczniki w liceum i technikum będą finansowane na zasadach znanych rodzicom ze szkoły podstawowej. Wsparcie zakupu dla uprawnionych uczniów szkół ponadpodstawowych jest odrębną kwestią. Wyjaśniamy ją w materiale „Dofinansowanie podręczników w 2027 roku. Kto może otrzymać do 534 zł?”.

Jak sprawdzić cyfrowy podręcznik przed zakupem w 2027 roku?

Najpierw potrzebna będzie aktualna lista materiałów dla konkretnej klasy. Powinna pozwalać ustalić przedmiot, poziom lub zakres, tytuł, część i wydanie książki, a przy zasobie cyfrowym także sposób uzyskania dostępu. O tym, kiedy szkoła może ogłosić taką listę i co zrobić, jeśli jest niepełna, piszemy w materiale ”Lista podręczników na rok szkolny 2027/2028. Kiedy szkoła ją ogłosi?”.

Następnie warto porównać dane wybranego podręcznika z oficjalnym rejestrem MEN, zwracając uwagę na właściwy typ szkoły i podstawę programową. Wpis potwierdza dopuszczenie danego podręcznika; nie przesądza, że konkretny uczeń musi kupić właśnie cyfrową wersję ani że wydawca udostępni ją za darmo. Sposób korzystania z wykazu wyjaśniamy szerzej w tekście „Wykaz podręczników MEN do nowej podstawy programowej”.

Na końcu trzeba sprawdzić warunki dostępu u dostawcy lub w szkole. Jeżeli materiały są bezpłatne w ZPE, nie trzeba kupować kodu po to, by obejrzeć publiczny zasób. Jeżeli szkoła wskazuje płatny produkt wydawcy, warto ustalić, czy wystarczy licencja, czy potrzebna jest również książka drukowana, oraz kto zapewnia konto uczniowi.

Co już wiadomo, a na co trzeba poczekać?

Wiadomo, że reforma będzie obejmowała kolejne roczniki stopniowo, ZPE udostępnia bezpłatne zasoby, a podręcznik dopuszczony do użytku szkolnego można identyfikować w wykazie MEN. Nie wiadomo dziś, które cyfrowe serie wybiorą poszczególne szkoły dla pierwszych klas w 2027 roku, ile będą kosztowały licencje i czy dostęp zapewni szkoła, czy rodzic. Te szczegóły trzeba będzie sprawdzić na liście na rok szkolny 2027/2028 i w aktualnych warunkach wydawców.

Najpraktyczniejsza zasada jest prosta: najpierw decyzja szkoły, potem weryfikacja książki w MEN i warunków dostępu, a dopiero na końcu zakup. Dzięki temu darmowy materiał będzie można wykorzystać tam, gdzie rzeczywiście pomaga w nauce, bez mylenia go z wybranym przez szkołę podręcznikiem lub z płatnym kodem.

Karolina Jaszowiecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 października 2026