Europejczycy spodziewają się inflacji także za pięć lat

Europejski Bank Centralny

Oczekiwania inflacyjne konsumentów strefy euro wynoszą 3,1 proc. na najbliższy rok i 2,5 proc. w perspektywie pięciu lat. Zestawienie wyników EBC z badaniami GUS pokazuje, że obawy przed wzrostem cen przekraczają granicę między Polską a obszarem wspólnej waluty.

.Konsumenci strefy euro zakładają, że wzrost cen będzie utrzymywał się również w dłuższym okresie. We wrześniu 2026 roku mediana oczekiwań inflacyjnych na najbliższe dwanaście miesięcy wynosiła 3,1 proc., w perspektywie trzech lat 2,9 proc., a pięciu lat 2,5 proc. Najdalszy horyzont pokazuje zatem oczekiwanie inflacji powyżej dwuprocentowego celu Europejskiego Banku Centralnego, choć wyraźnie niższej niż w nadchodzącym roku.

To istotna informacja dla oceny trwałości tegorocznych zaburzeń cenowych. W zestawieniu wyników Consumer Expectations Survey udostępnionym redakcji widać marcowy skok rocznych oczekiwań z 2,5 do 4,0 proc., późniejsze cofnięcie oraz ponowne podwyższenie ocen pod koniec lata. Najnowszy komunikat EBC potwierdza wzrost mediany na dwanaście miesięcy z sierpniowych 3,0 do wrześniowych 3,1 proc., przy niezmienionych względem sierpnia wartościach dla trzech i pięciu lat.

Oczekiwania inflacyjne konsumentów strefy euro mają dłuższy horyzont

We wrześniowym zestawieniu CES 89,4 proc. respondentów przewiduje wzrost cen w ciągu roku. Jednocześnie mediana inflacji postrzeganej przez badanych w minionych dwunastu miesiącach wynosi 3,6 proc., podczas gdy rzeczywisty wskaźnik HICP strefy euro osiągnął 3,8 proc. Te wielkości opisują różne zjawiska, ale ich zbliżenie kontrastuje z rozbieżnościami obserwowanymi w okresie wcześniejszego kryzysu inflacyjnego.

Znaczenie oczekiwań wykracza poza sam opis nastrojów, ponieważ wyobrażenia o przyszłości współtworzą warunki podejmowania decyzji gospodarczych. Marcin ZARZECKI wyjaśniał ten mechanizm w analizie ekonomii oczekiwań i znaczenia wiarygodności banku centralnego. Wrześniowe wyniki CES dostarczają aktualnego obrazu przekonań gospodarstw domowych, uzupełniając tę perspektywę o konkretne poziomy przewidywanej inflacji.

Rozkład odpowiedzi nie jest jednak jednakowy w poszczególnych społeczeństwach. W dostarczonej analizie mediana rocznych oczekiwań wynosi w Grecji 7,8 proc., we Włoszech 4,4 proc., a w Niemczech i Francji po 2,9 proc. Zróżnicowanie występuje również wewnątrz badanych krajów: najmłodsza grupa przewiduje wzrost cen o 2,6 proc., najstarsza o 3,5 proc., natomiast w najniższym i najwyższym kwintylu dochodowym wartości sięgają odpowiednio 3,4 oraz 3,0 proc.

Polskie gospodarstwa reagują podobnie, choć odpowiadają na inne pytania

Polska nie uczestniczy w CES, dlatego jej sytuację autor zestawienia analizuje na podstawie badań Głównego Urzędu Statystycznego. W marcu udział osób oczekujących szybszego wzrostu cen zwiększył się z 5,8 do 18,0 proc., a wskaźnik prognozy cen wzrósł z 19,8 do 33,3 pkt. Zmiana nastąpiła w tym samym miesiącu co skok oczekiwań w strefie euro, co w analizie stanowi argument za wspólnym oddziaływaniem zewnętrznego szoku.

Październikowe odpowiedzi Polaków tworzą bardziej złożony obraz niż samo hasło obaw przed drożyzną. Szybszych podwyżek spodziewa się 10,6 proc. badanych, podobnego tempa 49,7 proc., a wolniejszego 12,0 proc.; po zsumowaniu tych kategorii dalszy wzrost cen przewiduje 72,3 proc. Stabilizacji poziomu cen oczekuje 17,4 proc., ich spadku 0,4 proc., a 9,9 proc. nie umie określić przyszłego kierunku zmian.

Takich odsetków nie należy bezpośrednio porządkować w rankingu z wynikami CES. GUS pyta o przyszłe tempo zmian cen w odniesieniu do poprzedniego roku, a badanie EBC pozwala określać również wielkość przewidywanej inflacji; odmienne są ponadto próby i skale odpowiedzi. Dłuższą perspektywę polskich pomiarów przedstawia opublikowana wcześniej analiza sytuacji gospodarczej Polaków i wskaźników ufności konsumenckiej.

Rosnące obawy o ceny łączą się z pesymizmem gospodarczym

W październiku bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej GUS obniżył się do minus 14,0 pkt, czyli o 3,2 pkt wobec września. Najmocniej pogorszyły się oceny przyszłej i obecnej sytuacji gospodarczej kraju, odpowiednio o 7,6 i 6,9 pkt, podczas gdy oceny własnych finansów zmieniły się znacznie słabiej. To rozróżnienie pokazuje, że narastający pesymizm nie jest prostym odbiciem jednakowo silnego pogorszenia wszystkich elementów domowego bilansu.

Przewidywania gospodarstw domowych warto zestawiać z badaniami ekspertów, zachowując odrębność obu perspektyw. Profesjonalne scenariusze opisuje materiał o wrześniowej Ankiecie Makroekonomicznej NBP i ryzyku inflacji w 2027 roku. Analizowane wyniki CES i GUS prowadzą natomiast autora dostarczonego opracowania do wniosku, że polskie i europejskie gospodarstwa reagują na podobne impulsy, a krajowa polityka pieniężna funkcjonuje w otoczeniu wspólnych obaw o przyszłe ceny.

Sebastian Nizio


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 października 2026