„Unia Europejska musi się dziś ratować przed samą sobą” [Janez JANŠA]

Janez Janša o Unii Europejskiej pisze z perspektywy premiera, który dwukrotnie kierował słoweńskim rządem podczas prezydencji w Radzie UE. W dziesięciu punktach ostrzega przed podważaniem demokratycznych reguł i polityką gospodarczą osłabiającą wspólnotę.
.Gdy Słowenia wybierała członkostwo w Unii Europejskiej, wspólnota była obietnicą stabilnej demokracji, politycznej wolności i gospodarczego rozwoju. Janez Janša przekonuje, że dzisiejsza Europa coraz wyraźniej rozmija się z tymi oczekiwaniami. W opublikowanym 31 października 2026 roku wpisie na platformie X premier Słowenii zestawia dziesięć przykładów, które w jego ocenie pokazują, jak Unia i jej państwa członkowskie podważają własne fundamenty.
Znaczenie tej wypowiedzi wynika także z politycznej biografii jej autora. Janša kieruje Słoweńską Partią Demokratyczną (SDS) od 1993 roku, a przed powrotem do władzy w czerwcu 2026 roku był premierem w latach 2004–2008, 2012–2013 i 2020–2022. Wcześniej należał do opozycji wobec komunistycznego systemu Jugosławii, a jako minister obrony uczestniczył w budowie słoweńskich sił zbrojnych i obronie niepodległości kraju w 1991 roku.
Jego doświadczenie europejskie obejmuje dwa okresy, w których Słowenia sprawowała prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. W pierwszej połowie 2008 roku Janša przewodniczył również posiedzeniom Rady Europejskiej, zgodnie z obowiązującym wówczas systemem rotacyjnym. W drugiej połowie 2021 roku ponownie stał na czele rządu państwa sprawującego prezydencję, uczestnicząc w kształtowaniu wspólnej agendy po kryzysie pandemicznym.
Janez Janša o Unii Europejskiej i granicach władzy
Punktem wyjścia jego rozumowania jest przekonanie, że przy podejmowaniu decyzji o wejściu do Unii pewne praktyki wydawały się nie do pogodzenia z zasadami wspólnoty. Dziś, jak twierdzi, mogą występować bez konsekwencji, których należałoby oczekiwać od organizacji odwołującej się do demokracji i praworządności. W tym właśnie rozdźwięku między deklarowanymi zasadami a tolerowaną praktyką polityk widzi źródło europejskiego kryzysu.
Na początku wymienia unieważnienie wyborów prezydenckich w Rumunii oraz działania wobec instytucji publicznych w Polsce. W polskim przypadku wskazuje na wysłanie policji do Trybunału Konstytucyjnego, a także na wcześniejsze przejęcie siedziby telewizji publicznej z udziałem policji i wymianę jej kierownictwa. Zestawia te wydarzenia jako przykłady przekraczania granic, które w jego rozumieniu miały być chronione przez europejskie standardy.
Osobne miejsce zajmują zarzuty dotyczące Słowenii i Węgier. Janša przypomina osadzenie lidera partii prowadzącej w sondażach na około trzy tygodnie przed wyborami w swoim kraju oraz zarzuca słoweńskim władzom przerwanie kadencji kierownictwa publicznego nadawcy i przeprowadzenie czystki kadrowej. W odniesieniu do Węgier pisze natomiast o likwidacji programu informacyjnego w telewizji publicznej i uwięzieniu członków poprzedniego rządu bez możliwości obrony.
W tym katalogu spory o wybory, sądy i media zostają połączone jednym pytaniem o trwałość demokratycznych zabezpieczeń. Według Janšy przynależność do Unii nie powstrzymała praktyk, które uważa on za sprzeczne z sensem integracji. Jego zarzut dotyczy zarówno postępowania poszczególnych władz krajowych, jak i stanu całej wspólnoty, w której takie działania stały się, w jego ocenie, możliwe.
Migracja energia i przemysł w bilansie europejskich decyzji
Kolejny punkt wpisu dotyczy Hiszpanii i polityki wobec osób przebywających w kraju nielegalnie. Słoweński premier zarzuca Madrytowi przyspieszone nadanie niemal miliona obywatelstw takim migrantom. Włącza ten przykład do szerszej diagnozy odejścia od reguł, na których miało opierać się funkcjonowanie wspólnoty.
W części energetycznej Janša zestawia zamykanie elektrowni jądrowych w Niemczech z budową gazociągu do Rosji. Krytykuje również obciążanie źródeł energii związanych z emisją dwutlenku węgla przy jednoczesnej rezygnacji z atomu i przenoszeniu przemysłu do państw stosujących niższe standardy środowiskowe. W jego argumentacji powoływanie się na ochronę planety nie usprawiedliwia decyzji, których skutkiem jest osłabianie europejskiej produkcji.
Problem zależności energetycznej powracał już na łamach Wszystko co Najważniejsze w tekście Bogusława Sonika „Koniec epoki zaślepienia Unii”. Autor wskazywał na skutki uzależnienia od rosyjskich surowców i lekceważenia ostrzeżeń płynących z Europy Środkowej. Energetyczna część wpisu Janšy podejmuje pokrewną kwestię odpowiedzialności za decyzje, które miały służyć Europie, a według ich krytyków zwiększały jej słabość.
Głos słoweńskiego premiera ma dziś znaczenie również dlatego, że pochodzi od uczestnika bieżących negocjacji europejskich. Jeszcze w październiku 2026 roku Janša brał udział w obradach Rady Europejskiej poświęconych między innymi cenom energii, konkurencyjności i przyszłemu budżetowi Unii. Jego wpis łączy zatem doświadczenie krajowych sporów o instytucje z praktyką podejmowania decyzji na poziomie wspólnotowym.
Wniosek formułuje jako ostrzeżenie przed skutkami własnych działań Europy. „Powstała Unia Europejska, która musi ratować się sama przed sobą” — tak można oddać finał jego wypowiedzi. W ujęciu Janšy nie da się oddzielić przyszłości integracji od pytania, czy wspólnota potrafi przestrzegać swoich zasad i rozpoznawać gospodarcze konsekwencje podejmowanych decyzji.
Janez Janša o Unii Europejskiej na platformie X
„Gdy decydowaliśmy się na wejście do UE, nikt nie wyobrażał sobie, że w którymkolwiek z jej państw członkowskich i w samej unii w ogóle będzie możliwe bez konsekwencji:
1. Unieważnić wybory prezydenckie (Rumunia);
2. Zlikwidować program informacyjny w krajowej telewizji publicznej (Węgry);
3. Wysłać policję do Trybunału Konstytucyjnego (Polska);
4. Trzy tygodnie przed wyborami wysłać do więzienia przewodniczącego partii, która prowadzi w sondażach (Słowenia);
5. Zająć policją krajową telewizję publiczną i wymienić kierownictwo (Polska);
6. Przerwać kadencję kierownictwa krajowej telewizji publicznej i przeprowadzić czystkę wśród pracowników (Słowenia);
7. Wsadzić do więzienia członków poprzedniego rządu bez możliwości obrony (Węgry);
8. Przyznać niemal milion obywatelstw nielegalnym migrantom w trybie przyspieszonym (Hiszpania);
9. Zamknąć nową elektrownię jądrową i zbudować gazociąg do Rosji (Niemcy);
10. Opodatkować źródła energii oparte na węglu przy jednoczesnym zamykaniu EJ oraz przenieść przemysł do krajów o niskich standardach ekologicznych pod pretekstem, że w ten sposób ratujemy planetę.
Powstała UE, która musi ratować się sama przed sobą” – napisał Janez Janša.
Oprac. Sebastian Nizio


