
Ameryka powróciła. Nasz kraj jest dziś silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej
Dwa i pół wieku po tym, jak sprawa wolności znalazła swój dom na tym kontynencie, mogę z dumą powiedzieć, że Ameryka powróciła, a nasz kraj jest dziś silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Nasza gospodarka budzi zazdrość całego świata. Nasze siły zbrojne są najpotężniejsze na Ziemi. Nasza technologia nie ma sobie równych i jesteśmy liderem praktycznie we wszystkim – mówił Donald TRUMP w przemówieniu przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ.
.To dla mnie wielki zaszczyt powitać świat w Ameryce, gdy świętujemy 250 lat wspaniałej wolności i niepodległości. Dwa i pół wieku po tym, jak sprawa wolności znalazła swój dom na tym kontynencie, mogę z dumą powiedzieć, że Ameryka powróciła, a nasz kraj jest dziś silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Nasza gospodarka budzi zazdrość całego świata.
Nasze siły zbrojne są najpotężniejsze na Ziemi. Nasza technologia nie ma sobie równych i jesteśmy liderem praktycznie we wszystkim. Nasza energia napędza planetę. Ameryka rośnie w siłę.
Nasz naród się rozwija. Nasza potęga wzrasta. Nasz kraj radzi sobie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, a nasza przyszłość jest bardzo, bardzo jasna. Odkąd objąłem urząd, stworzyliśmy ponad milion nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym, a dziś pracuje zdecydowanie więcej Amerykanów niż kiedykolwiek wcześniej.
W ubiegłym tygodniu ogłoszono, że wskaźnik ubóstwa osiągnął najniższy poziom w historii Ameryki. Tylko w ubiegłym roku wydźwignęliśmy z ubóstwa 1,5 miliona Amerykanów. To kolejny rekord. Wskaźniki ubóstwa wśród Afroamerykanów i Amerykanów pochodzenia latynoskiego są najniższe w historii. Realne dochody amerykańskich gospodarstw domowych wzrosły do najwyższego poziomu w historii – średnio 87 tys. dolarów – przekraczając poprzedni rekord, który ustanowiłem podczas mojej pierwszej kadencji.
.Od pierwszego dnia moja administracja pracowała nad usunięciem każdej zbędnej regulacji i każdej przeszkody dla prowadzenia działalności gospodarczej w Ameryce. Przyjęliśmy największe obniżki podatków w historii Ameryki, w efekcie czego obecnie w Stanach Zjednoczonych inwestuje się więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej zainwestowano w jakimkolwiek kraju na świecie. Amerykańskie giełdy ustanowiły rekordy wszech czasów. A wszystko to tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Uzyskaliśmy zobowiązania dotyczące nowych inwestycji o wartości 21 bilionów dolarów z całego świata, podczas gdy za poprzedniej administracji przez cztery lata było to mniej niż bilion dolarów. Dwa lata temu nasz kraj był martwy, a dziś jesteśmy najgorętszym krajem na świecie. Zanim objąłem urząd, mieliśmy najgorszą i najbardziej niebezpieczną granicę na Ziemi. Teraz mamy najbezpieczniejszą granicę w historii Ameryki.
Nikt nie wchodzi, jeśli nie został zaproszony. Jeśli nie ma pozwolenia. W ciągu ostatnich 16 miesięcy do Stanów Zjednoczonych nie wpuszczono ani jednego nielegalnego imigranta. A zajmują się tym bardzo kompetentni ludzie. W rezultacie w ubiegłym roku odnotowaliśmy największy w historii spadek przestępczości z użyciem przemocy. Wskaźnik zabójstw spadł do najniższego poziomu od 125 lat.
.Wysłałem naszych specjalistów od zwalczania przestępczości do Memphis w stanie Tennessee i Nowego Orleanu w Luizjanie, a przestępczość w każdym z tych miejsc spadła o ponad 80 procent i będzie spadać dalej. Co ważniejsze, kiedy 20 stycznia ubiegłego roku przybyłem do Waszyngtonu, miasto było opanowane przez przestępczość. Teraz przestępczość spadła o 87 procent, a naszym celem jest 100 procent. Turystyka – jeśli spojrzycie na sytuację, a przypuszczam, że wielu z was tam było – kwitnie. Restauracje są pełne, a ludzie są dumni ze stolicy naszego kraju. Dumni jak nigdy wcześniej. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zainwestowaliśmy w amerykańskie siły zbrojne więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej, a w tej kadencji będzie to 1,5 biliona dolarów.
Po poprzedniej administracji odziedziczyliśmy mroczny wiek Ameryki i przekształciliśmy go w złoty wiek Ameryki. Cały świat korzysta z bogactwa, siły, ducha i dynamiki odrodzonych i bardzo potężnych Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tak jak szybko zabraliśmy się za rozwiązywanie problemów odziedziczonych w kraju, tak samo zdecydowanie i szybko działaliśmy, aby przekształcić sytuację na świecie i rozwiązać problemy, które dręczyły nas zdecydowanie zbyt długo. Każdy przywódca w tej sali – a jesteście wielkimi przywódcami, wielu z was jest wielkimi przywódcami – o tym wie.
Znam was wszystkich bardzo dobrze. Wiecie jednak, że mając jedynie krótki czas na uczynienie świata lepszym, bezpieczniejszym i bardziej dostatnim dla naszych dzieci i wszystkich ludzi na Ziemi, musimy z niego skorzystać. Jako prezydent najbardziej niezwykłego kraju w historii nie mam zamiaru pozwalać, by zagrożenia rosły przez kolejny dzień. Nie wierzę w pozostawianie problemów samym sobie. Później stają się jedynie trudniejsze do rozwiązania. Dlatego, gdy inni mówili, ja działałem. Gdy inni mówili o pokoju, ja zaprowadzałem pokój. Gdy inni ignorowali zagrożenia, ja się z nimi mierzyłem. Gdy inni mówili o odwadze, Ameryka ją pokazywała. Gdy inni obiecywali siłę, ja jej używałem.
Wykorzystałem ją, by uczynić Amerykę najpotężniejszym krajem świata. Współpracując z wieloma państwami reprezentowanymi na tej sali, rozwiązujemy problemy, które przez dziesięciolecia wydawały się nierozwiązywalne, i zamykamy sprawy, które przez lata pozostawały niedokończone. I robimy to dobrze.
Nie ma lepszego przykładu zagrożenia, któremu pozwolono rosnąć ze szkodą dla całego świata, niż sponsor terroryzmu numer jeden – Islamska Republika Iranu. Przez 51 lat fanatyczny reżim irański rządził poprzez rozlew krwi i masowe mordy, szerząc śmierć, zniszczenie i chaos na całym Bliskim Wschodzie i poza nim. Byli tyranem Bliskiego Wschodu, ale już nim nie są. Od pierwszego dnia, kiedy wszedłem do polityki, pozostawałem nieugięty: nigdy nie pozwolę Iranowi posiadać broni jądrowej.
Po objęciu urzędu w ubiegłym roku natychmiast rozpocząłem negocjacje z Iranem i zaoferowałem mu pełną współpracę gospodarczą w zamian za zakończenie programu nuklearnego i wspierania terroryzmu. Ale odmówili. Kategorycznie odmówili. To był wielki błąd. Następnie, w ramach operacji „Midnight Hammer”, amerykańskie siły zbrojne unicestwiły ich program nuklearny pod górami gruzu.
Ponownie wezwałem Iran do zawarcia porozumienia. I ponownie odmówili. Reżim nadal budował ogromne zapasy rakiet i dronów zagrażające bezpieczeństwu każdego amerykańskiego żołnierza w regionie, a także wszystkich innych ludzi w tym regionie. Zbudowali również pocisk zdolny do uderzenia w Europę i byli z tego bardzo dumni. Mam nadzieję, że Europejczycy zdają sobie sprawę, że celem Iranu było dokończenie szaleńczego wyścigu po bombę atomową pod osłoną konwencjonalnego arsenału rakiet balistycznych.
Gdyby im się udało, ten nikczemny reżim mógłby bez końca szerzyć terror i śmierć, wiedząc, że każda próba jego powstrzymania spotkałaby się z groźbą nuklearnej zagłady. W Ameryce właśnie obchodziliśmy 25. rocznicę najgorszego zamachu terrorystycznego w historii – ataków z 11 września, w których zginęło 3 tys. ludzi zaledwie kilka kilometrów stąd. To był niewyobrażalnie straszny czas. Za dwa tygodnie przypada trzecia rocznica ataku z 7 października w Izraelu, podczas którego terroryści finansowani przez Iran torturowali, okaleczali i zabili 1200 całkowicie niewinnych cywilów, w tym dziesiątki Amerykanów i wiele dzieci. Dzieci, maleńkich, pięknych dzieci.
Najwyższy przywódca Iranu świętował tę masakrę i nazwał ją służbą ludzkości. Ten sam reżim zabił w tym roku ponad 72 tys. własnych obywateli. Niedawno 10 tys. osób zginęło za udział w protestach. Wyobraźcie sobie, co byłoby, gdyby tak nikczemny reżim mógł przeprowadzać zakrojone na szeroką skalę ataki terrorystyczne, chroniony parasolem nuklearnym. Z taką rzeczywistością musieliśmy się zmierzyć – rzeczywistością, którą zdecydowanie zbyt wielu wolało ignorować. Wszyscy ją ignorowali. Wielu prezydentów i wielu innych ludzi po prostu chciało ją ignorować. Nie byli gotowi niczego z tym zrobić, choć znali problem. Po tym, jak daliśmy Iranowi każdą możliwą szansę na zawarcie porozumienia, podjąłem działania, aby ani Stany Zjednoczone, ani żaden inny kraj nie musiały nigdy stawić czoła takiemu koszmarowi, tak katastrofalnemu problemowi.
W wyniku operacji „Epic Fury” wszystkie 159 okrętów ich marynarki wojennej spoczywa dziś na dnie morza. Podobnie zniknęły ich siły powietrzne. Nie mają radarów. Nie mają systemów przeciwlotniczych. Ich zdolności do produkcji rakiet i dronów niemal przestały istnieć. Ich gospodarka jest zniszczona. Jedyną rzeczą, która nie zniknęła, jest inflacja, która niszczy ich kraj i przekracza obecnie 300 procent. A jednak nawet po tym, jak zgodziliśmy się na zawieszenie broni w związku z rozmowami nuklearnymi, Iran natychmiast je naruszył, dokonując bezczelnych aktów terroryzmu przeciwko cywilnym statkom innych państw.
Chcę podziękować Radzie Bezpieczeństwa ONZ za zdecydowane przyjęcie rezolucji potępiającej haniebne irańskie ataki terrorystyczne na żeglugę handlową. Bardzo dziękuję. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że ta rezolucja uzyskała więcej współwnioskodawców spośród państw członkowskich ONZ niż jakakolwiek rezolucja Rady Bezpieczeństwa w historii. To coś niezwykłego. Teraz musimy być równie zjednoczeni w utrzymywaniu presji.
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych eskortowała ostatnio ponad miliard baryłek ropy przez Cieśninę Ormuz, a przepływ ropy jest większy niż w jakimkolwiek momencie od początku wojny. Każdego dnia i każdej nocy wyprowadzamy odpowiednio 22, 25, 30, 32 i 37 statków. Ale stoję przed wielką decyzją. Czy zawrzemy z Iranem porozumienie, które pozwoli mu się odbudować i stworzyć kraj znacznie potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej? Być może jeden z największych na Bliskim Wschodzie, a nawet na świecie. Czy też mam unicestwić Islamską Republikę, zrobić to szybko i nigdy więcej nie dać jej możliwości zabijania i niszczenia ludzi oraz państw? Czy mam zepchnąć ich do piekła, bez szansy na przetrwanie i bez nadziei na przyszłą wielkość dla następnych pokoleń? Sądzę jednak, że zawrzemy porozumienie zaraz po wyborach, ponieważ brak porozumienia nie miałby z ich punktu widzenia sensu.
.Czekają, żeby zobaczyć, jak poradzę sobie w wyborach do Kongresu w połowie kadencji. Nie zdają sobie sprawy, że ja w nich nie startuję. Już startowałem i wygrałem ogromną przewagą. Wygraliśmy gigantyczną przewagą i będę tutaj jeszcze przez dwa i pół roku. Startuje Partia Republikańska i będę jej pomagał, ale ja nie startuję.
Jeśli chodzi o Iran, wybory nawet nie zaprzątają mi głowy. Liczy się tylko jedno: Iran nigdy nie będzie miał broni jądrowej. Tchórze i zdrajcy. Dziękuję. Dziękuję. Tchórze i zdrajcy bardzo chcieliby mówić, że Stanom Zjednoczonym kończy się amunicja, ale to nieprawda. Mamy więcej amunicji, niż bylibyśmy w stanie kiedykolwiek zużyć, i produkujemy ją na skalę, jakiej wcześniej nie osiągaliśmy. Uzupełniamy nasze zapasy szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Sprzęt najwyższej klasy. Co więcej, w bardzo niedalekiej przyszłości zostaną otwarte ogromne zakłady produkujące amunicję.
Obecnie największe przedsiębiorstwa zbrojeniowe na świecie budują 18 takich zakładów. Osiemnaście jest w trakcie budowy. Niektóre zostaną ukończone bardzo szybko. Są już niemal gotowe. Ta szybka budowa przełoży się na bardzo szybkie dostawy pocisków każdego rodzaju oraz wszelkiego rodzaju amunicji, dzięki czemu będziemy mogli zaopatrywać naszych sojuszników znacznie szybciej niż obecnie.
Wzywam wszystkie państwa, aby przyłączyły się do nas w egzekwowaniu całkowitej izolacji gospodarczej Iranu – do czasu, aż przestanie atakować żeglugę handlową, zrezygnuje z ambicji nuklearnych i zakończy wspieranie terroryzmu. Ten terrorystyczny reżim zachowuje się źle nie dlatego, że jest silny i pewny siebie, ale dlatego, że jest słaby i zdesperowany. Jeśli pozostaniemy zjednoczeni, już wkrótce ujrzymy świat wolny od trwającego od 51 lat zagrożenia irańskim terrorem.
Ceny ropy spadną wtedy jeszcze bardziej, poniżej poziomu sprzed rozpoczęcia konfliktu. A w Stanach Zjednoczonych były naprawdę niskie. Naprawdę bardzo niskie. Przy odwadze i determinacji wszystko jest możliwe.
Wielkie zmiany mogą następować i mogą następować szybko. Rok temu, gdy przemawiałem do wielkich przywódców zgromadzonych w tej sali, wojna w Strefie Gazy wciąż trwała w całej swojej brutalności. Zakładnicy nadal byli uwięzieni głęboko w tunelach Hamasu i nie było widać końca. Wydawało się, że nigdy nie uda się tego rozwiązać. Ale tutaj, na marginesie Zgromadzenia Ogólnego, wykonaliśmy pierwsze kroki. I to zmieniło wszystko. Kilka tygodni później zakończyliśmy wojnę w Strefie Gazy, ratując niezliczone tysiące istnień ludzkich.
Sprowadziliśmy również do domu wszystkich pozostałych zakładników, zarówno żywych, jak i zmarłych. Każdego z nich. Dziękuję. Wszyscy uważali za cud, że udało nam się tego dokonać. Ludzie świętowali na ulicach. Chcę wyrazić wdzięczność Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych za jednogłośne poparcie naszego 20-punktowego planu pokojowego dla Strefy Gazy oraz za formalne zatwierdzenie Rady Pokoju. To będzie bardzo znacząca grupa ludzi.
Do Rady przystąpiło prawie 30 państw, a ja mam zaszczyt jej przewodniczyć. Jesteśmy wdzięczni wielu z tych państw członkowskich za przekazanie miliardów dolarów na pomoc. Te pieniądze trafiają bezpośrednio na odbudowę i pomoc. Maroko, Bahrajn – oto państwa, które przekazały środki – Katar, Kuwejt, Kazachstan, Arabia Saudyjska, Turcja, Uzbekistan i wiele innych. Pieniądze trafiają bezpośrednio tam, gdzie są potrzebne, a są tam desperacko potrzebne. Państwa te wykazały się ogromną hojnością, a kolejne również włączają się w pomoc na skalę, w którą trudno byłoby uwierzyć, ponieważ chcą, by ludzie mogli żyć. Chcą, aby pomoc humanitarna była realizowana właściwie. Spisali się fantastycznie. Chcę również podziękować tym, którzy zobowiązali się skierować żołnierzy, policjantów oraz instruktorów, aby pomóc ustabilizować Strefę Gazy, w tym Indonezji, Maroku, Albanii, Kosowu, Kazachstanowi, Egiptowi, Jordanii i innym.
Odkąd objąłem urząd, miałem wielki zaszczyt doprowadzić do zakończenia ośmiu wojen i dzięki temu zaprzyjaźnić się z przywódcami wielu z tych państw. To był wielki zaszczyt. Wiele z tych wojen trwało latami, a nawet dziesięcioleciami. Mogłem doprowadzić do zawarcia tych porozumień dzięki wykorzystaniu moich relacji. Bardzo szczególnych relacji, które pozostają takie do dziś. Bardzo, bardzo szczególnych. Wykorzystaliśmy handel, cła, groźbę nałożenia ceł oraz różne inne narzędzia w zależności od danego państwa. Wśród osiągniętych porozumień znalazły się porozumienia między Kambodżą i Tajlandią, Kosowem i Serbią, Demokratyczną Republiką Konga i Rwandą, Pakistanem i Indiami, Armenią i Azerbejdżanem. I oczywiście wojna w Strefie Gazy, która – jak już mówiłem – zakończyła się także powrotem wszystkich zakładników, żywych i zmarłych. Prawie każde z tych państw wysłało mi list z podziękowaniami.
.Premier Pakistanu, wspaniały człowiek, powiedział, że Donald Trump odpowiada za uratowanie 30 milionów istnień ludzkich, a prawdopodobnie znacznie większej liczby. Prezydent Azerbejdżanu powiedział, że prezydent Trump w ciągu sześciu miesięcy dokonał cudu. Absolutnego cudu, którego – jak sądzono – nie dało się dokonać. Premier Armenii powiedział, że ten przełom po prostu nie byłby możliwy bez osobistego zaangażowania prezydenta Trumpa i jego niezachwianego zaangażowania na rzecz pokoju.
Prezydent Kambodży stwierdził, że niezwykła sztuka państwowa prezydenta Trumpa, przejawiająca się w jego zaangażowaniu w rozwiązywanie konfliktów i zapobieganie katastrofalnym wojnom poprzez wizjonerską i innowacyjną dyplomację, znalazła ostatnio wyraz w jego decydującej roli w doprowadzeniu do natychmiastowego i bezwarunkowego zawieszenia broni i pokoju. Ta podjęta we właściwym momencie interwencja, która zapobiegła potencjalnie niszczycielskiemu konfliktowi, miała kluczowe znaczenie dla uniknięcia ogromnych strat w ludziach i utorowała drogę do przywrócenia pokoju. Prezydent Rwandy powiedział, że kiedy prezydent Trump zobaczył możliwość wniesienia wkładu w pokój, natychmiast z niej skorzystał. Ten konflikt trwał 32 lata.
Zginęły miliony ludzi. My go zakończyliśmy. Widzieliśmy niezliczone mediacje i wysiłki, ale żadne nie doprowadziły do rozwiązania zasadniczych problemów. Prezydent Donald Trump zaproponował nowe i skuteczne podejście, które rzeczywiście przyniosło wielki pokój i przestrzeń do działania, dzięki przełomowi, który wcześniej uznawaliśmy za niemożliwy.
Bardzo blisko współpracujemy z przywódcami Rosji i Ukrainy i doprowadzimy również tę sprawę do końca. To się wydarzy. Sądzę, że szybciej, niż ludzie przypuszczają. Oni mają już tego dość. Dwadzieścia pięć tysięcy młodych ludzi, głównie żołnierzy, ginie każdego miesiąca. Dwadzieścia pięć tysięcy miesięcznie. Patrzę na zdjęcia z pól bitewnych i naprawdę nie chcę już ich więcej oglądać. To straszne widzieć śmierć 25 tys. ludzi miesięcznie. Po obu stronach.
.Ponadto Stany Zjednoczone i Iran z pewnością dojdą do porozumienia. Doprowadzimy do tego w taki czy inny sposób. To zostanie załatwione. I stanie się to szybko. Od czasu naszego ostatniego spotkania tutaj rok temu wydarzyło się bardzo wiele. W styczniu, na moje polecenie, siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły ogromną operację wojskową, wnikając głęboko do stolicy Wenezueli.
W Caracas wkroczyły do silnie bronionej i ufortyfikowanej bazy wojskowej, która miała być całkowicie odporna na atak, i aresztowały wyjętego spod prawa dyktatora, prawdziwego przestępcę Nicolása Maduro. Od tamtego dnia uwolniono setki wenezuelskich więźniów politycznych. Wypuszczono ich z więzień, a my ściśle współpracujemy z przywódcami Wenezueli, aby stworzyć znacznie lepszą przyszłość dla narodu wenezuelskiego. W ubiegłym miesiącu podpisaliśmy największe porozumienie naftowe w historii, obejmujące 65 miliardów baryłek ropy. Przyniesie ono ogromne korzyści zarówno Wenezueli, jak i Stanom Zjednoczonym, a także pomoże obniżyć koszty energii na całym świecie.
Proces ten właśnie nabiera tempa. Ropa zaczyna płynąć. Największe koncerny naftowe świata wchodzą do Wenezueli, a liczby są absolutnie niewiarygodne. Jeśli zsumować zasoby Stanów Zjednoczonych i Wenezueli, mamy ponad 60 procent światowych zasobów ropy.
Być może jest to więc największa umowa w historii. To była wojna, ale być może jest to również największy interes, jaki kiedykolwiek zawarto. Zwycięzca bierze łupy. Wszyscy słyszeliście, że nasze działania w Wenezueli są dowodem na to, iż Stany Zjednoczone nie pozwolą już, by zagrożenia dla Ameryki zdobywały przyczółek gdziekolwiek na półkuli zachodniej.
A jeśli będzie to konieczne, użyjemy naszej niezrównanej potęgi militarnej, aby zabezpieczyć żywotne interesy narodowe Stanów Zjednoczonych. Jak wiecie, Wenezuela posiadała najnowocześniejszy sprzęt na świecie pochodzący z innych państw. I wiecie co? Nie zadziałał. Nawet nie zbliżył się do tego, żeby zadziałać.
Przez dziesięciolecia inne administracje pozwalały, by znaczna część tego regionu była zdominowana przez brutalne gangi i krwiożercze kartele narkotykowe, destabilizowana przez niekontrolowaną migrację oraz infiltrowana przez wrogich zagranicznych przeciwników – chorych, obłąkanych zagranicznych przeciwników. Ale już nie. Ponownie ustanawiamy amerykańską potęgę, w tym tam, gdzie jest to konieczne, potęgę wojskową Stanów Zjednoczonych – w naszym regionie i na całym świecie – aby stworzyć dla nas wszystkich bezpieczniejszą przyszłość. To się dzieje i dzieje się szybko.
Po objęciu urzędu uznałem kartele narkotykowe za zagraniczne organizacje terrorystyczne i skierowałem siły zbrojne Stanów Zjednoczonych do ich eliminowania. Kartele to ISIS półkuli zachodniej. To nie są dobrzy ludzie. To wrogowie prowadzący wojnę z cywilizacją, wykorzystujący morderstwa, gwałty, tortury i wymuszenia jako narzędzia terroru. Tak samo jak ISIS. Powinni zostać zabici, wygnani albo zatrzymani jako wrodzy bojownicy bez możliwości wypuszczenia na wolność – i właśnie to robimy.
W tym celu Stany Zjednoczone przeprowadziły dziesiątki uderzeń na łodzie karteli przewożące narkotyki, niszcząc 97 procent narkotyków dostarczanych drogą morską. Widzieliście to. Znikają bardzo szybko. Jesteśmy na poziomie 90 procent, oni są na poziomie 97 procent.
Nikt nie uważał, że to możliwe. Było to bardzo ważne źródło dostaw. A trzy miesiące temu zlikwidowaliśmy przywódcę wenezuelskiego gangu Tren de Aragua. Meksyk jest epicentrum przemocy karteli. Niestety, nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której Stany Zjednoczone dzielą granicę o długości 2 tys. mil z terytorium kontrolowanym przez kartele. Dlatego Meksyk musi odzyskać kontrolę nad swoim terytorium z rąk wrogów ludzkości.
Moja administracja dąży również do fundamentalnej zmiany sytuacji na Kubie, gdzie komunistyczny reżim znajduje się pod ogromną presją – największą, jakiej kiedykolwiek doświadczył. To państwo całkowicie upadłe. Upada jak nigdy wcześniej i ostatecznie upadnie. Marco Rubio prowadzi negocjacje. Jest głęboko zaangażowany w negocjacje z Kubą. Zobaczymy, co się wydarzy. Nie pozwolimy, by zagraniczni przeciwnicy znaleźli schronienie, z którego mogliby zagrażać Ameryce tuż u naszych drzwi. A Kuba znajduje się właśnie u naszych drzwi.
.Kubański reżim przez dziesięciolecia koordynował również działania z lewicowymi radykałami i komunistycznymi sieciami tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Jak szczegółowo informował nasz Departament Stanu, rozwijali związki z wywrotowymi i radykalnymi grupami, takimi jak Komunistyczna Partia USA, Antifa oraz Demokratyczni Socjaliści Ameryki. Komunizm nigdy nie nadejdzie do Ameryki, ale wolność nadejdzie na Kubę, a bezpieczeństwo i porządek nadejdą do Meksyku. Z wielką dumą mogę powiedzieć, że mamy bardzo dobre relacje z rządem Meksyku.
Poczyniliśmy ogromne postępy – naprawdę wielkie postępy – we współpracy z Meksykiem. Oni również nie chcą karteli. A kiedy nadejdzie ten dzień, cały ten region stanie się lepszym, bezpieczniejszym i piękniejszym miejscem do życia i rozwoju. Jak ogłosiłem zaledwie kilka dni temu, Stany Zjednoczone osiągnęły także bezprecedensowe porozumienie dotyczące północnej granicy Ameryki Północnej – wielkiego i strategicznie kluczowego terytorium znanego jako Grenlandia.
Porozumienie zawarte z Królestwem Danii – niezwykłym, pięknym krajem – oraz z samymi mieszkańcami Grenlandii daje Stanom Zjednoczonym stałą kontrolę nad bezpieczeństwem i wszystkimi innymi potrzebami tego terytorium. Będziemy mieli pełną możliwość robienia wszystkiego, co konieczne, aby bronić kontynentu amerykańskiego, a także Europy i innych miejsc. Żaden przeciwnik Stanów Zjednoczonych nigdy więcej nie otrzyma zgody na ustanowienie obecności wojskowej na Grenlandii ani na dokonywanie tam wrażliwych inwestycji bez naszej wyraźnej pisemnej zgody. Natychmiast rozpoczniemy proces budowania dużej obecności wojskowej w odpowiednich lokalizacjach.
.Zbudujemy dwie bardzo duże bazy wojskowe. Porozumienie zostanie podpisane jeszcze dzisiaj i z niecierpliwością oczekuję współpracy ze wspaniałymi mieszkańcami Danii i Grenlandii. To było wspaniałe doświadczenie, niezwykłe doświadczenie, i naprawdę stworzyliśmy między sobą więź. Rozszerzając obecność Ameryki w Arktyce i na północnym Atlantyku, wzmacniamy nasze bezpieczeństwo.
Ta umowa chroni także Europę, oprócz Ameryki, i zapewnia jej znacznie większą ochronę. Bardzo wzmacnia również NATO, które ma znakomitego przywódcę. Mark, wiem, że jesteś na sali i naprawdę jesteś wielkim przywódcą – Mark Rutte. NATO staje się obecnie silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Robi rzeczy, których nikt nie uważał za możliwe, między innymi zwiększa poziom wydatków z 2 do 5 procent.
To będzie dla nich znacznie większa ochrona. Nadal dążymy również do zakończenia katastrofalnej wojny między Rosją i Ukrainą, w której – jak powiedziałem – co miesiąc giną tysiące ludzi. W ubiegłym tygodniu, na cześć senatora Lindseya Grahama, podpisałem bardzo zdecydowaną ustawę uchwaloną przez Kongres, która daje mi ogromne nowe uprawnienia w zakresie nakładania ceł. Jeśli będzie to konieczne, będę musiał z nich skorzystać. Czas zakończyć zabijanie.
Chcę również docenić niezwykłą pracę naszej wspaniałej Pierwszej Damy, która pomogła doprowadzić do bezpiecznego powrotu wielu przesiedlonych ukraińskich i rosyjskich dzieci do ich rodzin. Bardzo wielu. Dziękuję bardzo, Pierwsza Damo. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Gdzie jest nasza Pierwsza Dama? Gdzie ona jest? Jest gdzieś tutaj. Wyobrażacie sobie? Nie widzę Pierwszej Damy. Bardzo dziękuję, Pierwsza Damo. Świetna robota.
W tym roku bardzo ciężko nad tym pracowała. Została również jedyną Pierwszą Damą w historii, która przewodniczyła posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. I poradziła sobie bardzo dobrze. Dzisiaj jest gospodarzem spotkania inicjatywy „Fostering the Future Together”, która zrzesza prawie 60 członków i ma pomagać w poprawie życia młodych ludzi na całym świecie.
Melanio, bardzo ci dziękuję. Świetna robota. Wykonujesz wspaniałą pracę. Pod przewodnictwem ambasadora Michaela Waltza tutaj, przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, współpracowaliśmy również z wieloma państwami reprezentowanymi w tej sali nad wdrożeniem największych reform ONZ w historii.
Po raz pierwszy w historii obniżyliśmy budżet ONZ, zmniejszając go w 2026 roku o 15 procent i likwidując ponad 4 tys. stanowisk w biurokracji Organizacji Narodów Zjednoczonych. ONZ ma ogromny, ogromny potencjał. Mówię o tym od wielu lat. Musi jednak przestać narzucać skrajnie lewicową agendę globalistycznych biurokratów, których nikt nigdy nie wybierał. W ubiegłym roku moja administracja została zmuszona do interwencji, aby powstrzymać mało znany organ ONZ – Międzynarodową Organizację Morską – przed potajemnym ustanowieniem pierwszego w historii globalnego podatku węglowego. Bardzo kosztownego podatku, który miał podnieść koszty międzynarodowej żeglugi o 10–20 procent. A może nawet więcej. Nie istnieje żaden globalny rząd. I dopóki jestem prezydentem, nie będzie żadnych globalnych podatków. Stany Zjednoczone równie zdecydowanie sprzeciwiają się wymykającej się spod kontroli instytucji znanej jako Międzynarodowy Trybunał Karny. Dziękuję.
.Bardzo dziękuję. Stany Zjednoczone równie stanowczo sprzeciwiają się wymykającej się spod kontroli instytucji znanej jako Międzynarodowy Trybunał Karny. Nigdy nie pozwolimy, aby amerykańscy żołnierze ani ktokolwiek inny byli przedmiotem śledztwa lub pokazowych procesów przed antyamerykańskim trybunałem, który nie ma nad nami żadnej jurysdykcji, ani przed taką nikczemną grupą ludzi. Wzywam wszystkie państwa należące do MTK do natychmiastowego, oficjalnego wystąpienia z tej nieodpowiedzialnej instytucji.
Równie niedopuszczalne jest to, że w świecie pełnym prawdziwych okrucieństw najważniejsi urzędnicy ONZ zajmujący się prawami człowieka poświęcają czas na krytykowanie Stanów Zjednoczonych za ochronę naszych dzieci przed tym, co określają jako kwestie transpłciowości, oraz za egzekwowanie naszych przepisów imigracyjnych. To niewiarygodne, co oni robią. To okaleczanie naszych dzieci. Tchórzliwi hipokryci z Rady Praw Człowieka mają niewiele do powiedzenia o prześladowaniu chrześcijan. Chrześcijan.
Chrześcijanie są prześladowani na całym świecie. Trudno w to uwierzyć. Nigdy nie sądziłem, że będę musiał coś takiego mówić, ale trwa to od dawna. Mamy więc prześladowania chrześcijan i zbrodnie najbardziej represyjnych reżimów świata, a jednocześnie chcą, by Ameryka otworzyła swoje granice dla gangów i przestępców z najbardziej niebezpiecznych miejsc na Ziemi.Chcą, żeby najgorsi ludzie przybywali z najgorszych miejsc na świecie. My już tego nie robimy. Robiliśmy to wcześniej, ale już tego nie robimy.
Głęboko ironicznym jest fakt, że Organizacja Narodów Zjednoczonych ma całą instytucję – UNESCO, grupę ludzi i państw – poświęconą ochronie dziedzictwa kulturowego. A jednak poprzez nieustanne promowanie masowej migracji ci globaliści aktywnie niszczą największe kultury i najbardziej niezwykłe dziedzictwo w całej historii. Nie istnieje prawo człowieka do nielegalnej imigracji. Istnieje natomiast prawo do pozostania suwerennym państwem, a my chcemy pozostać suwerennym państwem. I wy również powinniście.
Stany Zjednoczone całkowicie odrzucają także wszelkie próby stworzenia globalistycznego systemu kontroli nad sztuczną inteligencją, o której tak wiele mówi się teraz tutaj i która w przyszłości ma być oficjalnie nazywana „superinteligencją”. Zmieniamy nazwę, ponieważ użycie słowa „sztuczna” sprawia, że inteligencja wydaje się fałszywa. A ona fałszywa nie jest. Jest naprawdę niezwykła. Musimy jednak zachować ostrożność. W rzeczywistości jest dokładnym przeciwieństwem tego, co sugeruje jej dotychczasowa nazwa. Od tej chwili wszystkie dokumenty Stanów Zjednoczonych – i mam nadzieję także dokumenty na całym świecie – będą zmieniane tak, aby używać znacznie trafniejszego określenia „super”, zamiast „sztuczna”. Czyli „superinteligencja”. Innymi słowy: witajcie w nowym świecie superinteligencji – SI. Zobaczymy, czy się przyjmie. Brzmi znacznie lepiej. Jest znacznie lepsze i o wiele trafniejsze. Zobaczymy, czy mam jakąś władzę. Być może mam, a być może nie. Wkrótce się przekonamy.
.Superinteligencja. Każda wielka nowa technologia niesie ze sobą wyzwania i superinteligencja nie jest wyjątkiem. A jednak ci sami ludzie, którzy twierdzili, że za 12 lat wszyscy zginiemy z powodu globalnego ocieplenia – nazwy przemianowanej następnie na „zmianę klimatu”, ponieważ planeta się ochładzała, a nie ocieplała i nikt nie umarł – są dziś tymi samymi ludźmi, którzy mówią, że AI zabije nas wszystkich, roboty nas zaatakują i wszystko zakończy się totalną katastrofą.
To ta sama grupa ludzi. To grupa, która wymyśliła oszustwo „Rosja, Rosja, Rosja”, oszustwo „Ukraina, Ukraina, Ukraina”, zmianę klimatu, otwarte granice. Musicie zapamiętać jedno: kto wygra wyścig o AI – a teraz mówię: kto wygra wyścig o SI, kto wygra wyścig o superinteligencję – ten zwycięży. To właśnie ta grupa będzie zwycięzcą.
A my prowadzimy obecnie z dużą przewagą nad Chinami i wszystkimi innymi. I zamierzamy tę przewagę utrzymać. Będziemy działać bardzo konsekwentnie i bardzo zdecydowanie. Nie zamierzam hamować rozwoju czegoś, co – jak twierdzi wielu – będzie większe od rewolucji przemysłowej, większe od samej rewolucji przemysłowej albo internetu.
Będziemy jednak bardzo ostrożni. Dlatego mamy Departament Sprawiedliwości, którego już używaliśmy w sprawach związanych właśnie z tym zagadnieniem, i używaliśmy go bardzo zdecydowanie. Wszystko zostało rozwiązane bardzo dobrze i bardzo szybko. Mamy także inne organy ścigania, które w razie potrzeby będą w stanie ograniczyć pewne działania.
Będziemy jednak przede wszystkim wspierać superinteligencję. Zamierzamy ją wspierać, a nie powstrzymywać. Będziemy ją bardzo uważnie obserwować za pośrednictwem Departamentu Sprawiedliwości. Stany Zjednoczone są światowym liderem w dziedzinie superinteligencji i pozostaną nim, rozwijając tę technologię bezpiecznie i odpowiedzialnie. Amerykanie nigdy nie byli narodem, który wycofuje się z nowej granicy albo cofa przed wyzwaniem, niezależnie od tego, jak wielkie lub trudne może ono być.
Wolność nie była darem, który Amerykanie zdobyli łatwo 250 lat temu, i nie jest czymś, z czego kiedykolwiek, kiedykolwiek, kiedykolwiek zrezygnujemy. To właśnie tutaj, w Nowym Jorku, George Washington nakazał w 1776 roku odczytać swoim żołnierzom Deklarację Niepodległości. Kiedy po raz pierwszy słuchali tych nieśmiertelnych słów, patrioci mogli zobaczyć po drugiej stronie wód portu nowojorskiego brytyjską flotę inwazyjną liczącą ponad 100 okrętów, która właśnie przybyła, aby zmiażdżyć sprawę wolności. Z tych okrętów wysiadały tysiące żołnierzy. Nikt nie dawał nam żadnych szans. Ale zwyciężyliśmy. I zwyciężyliśmy zdecydowanie. Pierwsi Amerykanie wiedzieli, że nie wystarczy jedynie wierzyć w wielkie zasady. Trzeba mieć również wolę, odwagę i siłę, by ich bronić. Kiedy dwa i pół wieku później gromadzimy się w tym samym mieście, aby rozmawiać o wielkich wydarzeniach naszych czasów, stoimy przed tym samym wyzwaniem.
.To jest wyzwanie stojące przed każdym państwem reprezentowanym w tej sali. Jeśli pójdziemy naprzód silni i zjednoczeni przeciwko wrogom całej ludzkości, jeśli odrzucimy głosy tych, którzy chcieliby, abyśmy poddali się strachowi i zwątpieniu, jeśli odmówimy uchylania się od obowiązków wobec naszych narodów, wtedy wspólnie, poprzez zdecydowane działania, uczynimy ten świat znacznie bezpieczniejszym i znacznie lepszym miejscem. Pozostawimy nasze państwa znacznie silniejsze. Sprawimy, że nasze gospodarki staną się znacznie większe.
I nie będziemy jedynie mówić o pokoju, dobrobycie i sprawiedliwości tutaj, w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Będziemy ich bronić na całym świecie. Wspólnie zbudujemy dla naszych narodów przyszłość jaśniejszą, pełniejszą nadziei i wspanialszą niż kiedykolwiek wcześniej.
Dziękuję. Niech Bóg błogosławi narody świata i niech Bóg błogosławi Amerykę. Bardzo wam wszystkim dziękuję. Dziękuję.
Pełny tekst przemówienia wygłoszonego 22 września 2026 roku na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych.



