26 grudnia dniem Świętego Szczepana w Kościele katolickim

Kościół katolicki drugiego dnia oktawy świąt Bożego Narodzenia wspomina św. Szczepana – pierwszego męczennika. Według raportu międzynarodowej organizacji Open Doors z 2025 r. prześladowanych z powodu wiary jest ponad 380 mln chrześcijan w 78 krajach. To o 15 mln więcej, niż rok wcześniej.
Kościół katolicki wspomina św. Szczepana
.Drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia nie ma obowiązku uczestniczenia we mszy św., ale zgodnie z tradycją w kościołach liturgie celebrowane są podobnie jak w każdą niedzielę. W związku z tym, że w tym roku przypada on w piątek, kiedy wiernych obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, większość biskupów w Polsce udzieliła na ten dzień dyspensy pod konkretnymi warunkami. Kościół katolicki 26 grudnia wspomina św. Szczepana – jednego z siedmiu diakonów, których apostołowie wybrali do posługi ubogim. Za odważne głoszenie wiary w Chrystusa został on oskarżony przed żydowskim Sanhedrynem, że występuje przeciw „prawu i świątyni”, a następnie ukamienowany za miastem. Według Dziejów Apostolskich przy jego śmierci obecny był Szaweł, późniejszy Apostoł Narodów (św. Paweł). Według biblistów był to samosąd. Doszło do niego, bo w 36 r. Piłat został odwołany ze swojego stanowiska, a nowy namiestnik jeszcze nie przybył. Imię Szczepana włączono do kanonu rzymskiego. Z dniem św. Szczepana łączy się w Polsce wiele zwyczajów.
W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia obchodzono z życzeniami świątecznymi sąsiadów, dalszą rodzinę i znajomych. W czasie mszy św. rzucano w kościele zboże na pamiątkę kamienowania świętego. Wieczór 26 grudnia nazywano szczodrym, gdyż służba dworska składała panom życzenia i otrzymywała poczęstunek, a nawet prezenty. Po przyjęciu smarowano miodem pułap i rzucano ziarno. Jeśli zboże przylgnęło, była to dobra wróżba pomyślnych zbiorów.
W ikonografii św. Szczepan występuje jako młody diakon w białej tunice lub w bogato tkanej dalmatyce. Jego atrybutami są: księga Ewangelii, kamienie na księdze lub w jego rękach i gałązka palmowa. Jest on patronem diecezji wiedeńskiej; kamieniarzy, kucharzy i tkaczy.
Prześladowania na tle religijnym odnoszą się nie tylko do aktów przemocy fizycznej wobec osób wierzących. Zaliczają się do nich również sytuacje, w których utrudnia się wiernym kultywowanie praktyk religijnych poprzez np. uniemożliwienie budowania kościołów czy rejestrację organizacji. W niektórych krajach dochodzi do zakłócania nabożeństw, napaści na duchownych, profanacji obiektów kultu i symboli wiary. Są też przypadki, gdy chrześcijanie – wyłącznie z powodu swej wiary – tracą pracę.
Według raportu międzynarodowej organizacji Open Doors z 2025 r. z poważnymi prześladowaniami i z dyskryminacją za wyznawanie Jezusa Chrystusa zmaga się ponad 380 mln chrześcijan w 78 krajach. To o 15 mln więcej niż rok wcześniej.
Na pierwszym miejscu w „Światowym indeksie prześladowań” (ŚIP) znalazła się Korea Północna, a w pierwszej dziesiątce państw są kolejno: Somalia, Libia, Erytrea, Jemen, Nigeria, Pakistan, Sudan, Iran i Afganistan. Indie znalazły się na 11. miejscu, podobnie jak rok wcześniej, a Chiny na 15. miejscu, podczas gdy rok wcześniej były na 19.
Według Open Doors „w Korei Północnej chrzty mogą odbywać się wyłącznie w najściślejszej tajemnicy; za udział w ceremonii grozi uczestnikom kara więzienia lub egzekucja. Chrześcijanie dzielą się wiarą z własnymi dziećmi, opowiadając historie biblijne pod postacią baśni”.
Prześladowanie chrześcijan
.Z tegorocznego raportu wynika, że podobnie jak w latach poprzednich większość morderstw na chrześcijanach popełniono w krajach Afryki Subsaharyjskiej. W stosunku do poprzedniego roku pogorszyła się sytuacja chrześcijan w Sudanie o 3 punkty w rankingu ŚIP. Wzrosła liczba zabitych i napastowanych seksualnie chrześcijan oraz zwiększyła się liczba zaatakowanych chrześcijańskich domów i firm. Do połowy 2024 r. ponad 7,7 mln ludzi zostało wewnętrznie przesiedlonych, co stanowi największy kryzys tego typu na świecie. Chrześcijanie stają się ofiarami nie tylko z powodu swojej wiary, ale także afrykańskiej tożsamości etnicznej. Wzrost aktów przemocy spowodował awans Sudanu na 5. miejsce w rankingu.
Jednym z najbardziej niebezpiecznych dla chrześcijan miejsc na świecie jest Nigeria. „Antychrześcijańska przemoc, według metodologii ŚIP, osiągnęła tam maksymalne wartości, co umocniło jej 7. miejsce w rankingu. Sytuacja w kraju pozostaje krytyczna, a wrogość wobec chrześcijan jest na bardzo wysokim poziomie” – wskazano w raporcie.
Open Doors jest międzywyznaniową organizacją chrześcijańską, która od 1955 r. monitoruje prześladowanie chrześcijan w 60 krajach na świecie i podejmuje działania mające wesprzeć wierzących w Chrystusa. W tym celu podejmuje m.in. szkolenia liderów chrześcijańskich, dostarcza Biblię i literaturę chrześcijańską, udziela wsparcia psychologicznego ofiarom prześladowań i informuje opinię publiczną o przypadkach łamania wolności religijnej.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości
.”Ludzkie kodeksy prawa bronią życia i karzą zabójców. Równocześnie jednak trudno nie stwierdzić, iż nasze stulecie jest wiekiem obciążonym śmiercią milionów ludzi niewinnych. Przyczynił się do tego nowy sposób prowadzenia wojen, który polega na masowym zwalczaniu i wyniszczaniu ludności niebiorącej w wojnie czynnego udziału. Wystarczy przypomnieć bombardowania (aż do użycia bomby atomowej), z kolei obozy koncentracyjne, masowe deportacje ludności, kończące się śmiercią milionów niewinnych ofiar. Wśród narodów Europy nasz naród ma szczególny udział w tej hekatombie. Na naszych ziemiach przykazanie: „Nie zabijaj” pogwałcone zostało milionami zbrodni i przestępstw. Wśród tych zbrodni szczególnie wstrząsające pozostają systematyczne zabójstwa całych narodów – przede wszystkim Żydów czy też grup ludnościowych, jak Cyganie – tylko z motywów przy należności do tego narodu czy też rasy.
Czy był to tylko fakt szczególnego okrucieństwa, doraźnego okrucieństwa? Trzeba stwierdzić, że ludobójcze skutki ostatniej wojny zostały przygotowane całymi programami nienawiści rasowej oraz etnicznej! Programy te odrzucały moralną zasadę przykazania: „Nie zabijaj” jako absolutną i powszechnie obowiązującą. Nawiązując do obłędnych ideologii, pozostawiały one uprzywilejowanym instancjom ludzkim prawo decydowania o życiu i śmierci poszczególnych osób, a także całych grup i narodów. Na miejsce Bożego: „Nie zabijaj” postawiono ludzkie: „Wolno zabijać”, a nawet: „Trzeba zabijać”. I oto ogromne połacie naszego kontynentu stały się grobem ludzi niewinnych, ofiar zbrodni. Korzeń zbrodni tkwi w uzurpacji przez człowieka Bożej władzy nad życiem i śmiercią człowieka. Odzywa się w tym jakieś dalekie, a przecież uporczywe echo tamtych słów, które człowiek zaakceptował od „początku” wbrew swemu Stwórcy i Ojcu. Słowa te brzmiały: „Tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3, 5), to znaczy: będziecie stanowili o tym, co dobre, a co złe, wy, ludzie, tak jak Bóg, tak jak Bóg i wbrew Bogu.
Darujcie, drodzy bracia i siostry, że pójdę jeszcze dalej. Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie. Korzeń dramatu – jakże bywa on rozległy i zróżnicowany. Jednakże pozostaje i tutaj ta ludzka instancja, te grupy, czasem grupy nacisku, te ciała ustawodawcze, które „legalizują” pozbawienie życia człowieka nienarodzonego. Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: „Wolno zabijać”, nawet: „Trzeba zabijać”, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu?
Zauważmy jeszcze, że przykazanie: „Nie zabijaj” zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży – zwłaszcza jeśli jest to twoje własne dziecko. Nie zabijaj, ale raczej staraj się pomóc twoim bliźnim, aby z radością przyjęli swoje dziecko, które – po ludzku biorąc – uważają, że pojawiło się nie w porę. Musimy zwiększyć równocześnie naszą społeczną troskę nie tylko o dziecko poczęte, ale również o jego rodziców, zwłaszcza o jego matkę – jeśli pojawienie się dziecka stawia ich wobec kłopotów i trudności ponad ich siły, przynajmniej tak myślą. Troska ta winna znaleźć wyraz zarówno w spontanicznych ludzkich postawach i działaniach, jak też w tworzeniu instytucjonalnych form pomocy dla tych rodziców poczętego dziecka, których sytuacja jest szczególnie trudna. Niech również parafie i klasztory włączają się w ten ruch solidarności społecznej z dzieckiem poczętym i jego rodzicami.
„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości”. Te słowa powiedział Chrystus i te słowa poniósł z sobą na krzyż. Na krzyżu On także został skazany na śmierć – i śmierć tę poniósł, a była to śmierć najświętszego wśród synów człowieczych. Jemu także odebrali życie… Poniósł śmierć na krzyżu Syn Boży, aby w sposób najbardziej radykalny została potwierdzona moc przykazania: „Nie zabijaj”. U stóp krzyża stała Jego Matka – tak jak stoi w tylu sanktuariach całej ziemi. Pamiętam sanktuarium w Błotnicy koło Radomia i koronację Matki Bożej – właśnie w roku 1977.
Fragment książki: Nauczanie wolnego narodu, autorstwa św. Jana Pawła II, dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/papiez-jan-pawel-ii-przykazanie-nie-zabijaj-nie-przedawnia-sie-w-zadnej-epoce/
PAP/ Magdalena Gronek/ LW







