330 tys. osób musiało uciekać z powodu walk w Afganistanie i na Bliskim Wschodzie
Ponad 330 tys. osób musiało przymusowo opuścić miejsce zamieszkania w związku z działaniami wojennymi na granicy pakistańsko-afgańskiej i na Bliskim Wschodzie; w starciach między siłami afgańskimi a armią pakistańską zginęło 56 cywilów, w tym 24 dzieci – poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych.
Sytuacja w Afganistanie i Pakistanie pozostaje napięta z powodu konfliktu, który trwa głównie wzdłuż granicy
.Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) przekazał, że od 28 lutego ponad 84 tys. osób w Libanie znalazło schronienie w prawie 400 specjalnych ośrodkach. W tym czasie do Syrii przedostało się ponad 30 tys. osób – głównie Syryjczyków i Libańczyków.
Jak dotąd nie odnotowano znaczącego wzrostu liczby osób przekraczających irańską granicę, a przesiedlenia w Iranie mają charakter przede wszystkim wewnętrzny. Około 100 tys. osób opuściło stolicę, Teheran, 28 lutego i 1 marca – w ciągu pierwszych dwóch dni wojny USA i Izraela z Iranem. Bardziej aktualne dane nie są jeszcze dostępne.
ONZ nie podała zbiorczych danych dotyczących ofiar śmiertelnych na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja w Afganistanie i Pakistanie pozostaje napięta z powodu konfliktu, który trwa głównie wzdłuż granicy. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Volker Tuerk powiadomił w piątek, że w wyniku starć w ubiegłym tygodniu zginęło 56 cywilów, w tym 24 dzieci. Od początku roku liczba zabitych cywilów po stronie afgańskiej wzrosła do 69 osób, a 141 zostało rannych.
UNHCR szacuje, że w ostatnim czasie około 115 tys. osób w Afganistanie i około 3 tys. w Pakistanie zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i szukania schronienia wewnątrz kraju.
330 tys. osób uciekało przed nowymi konfliktami zbrojnymi
.Biuro Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców zaapelowało o zapewnienie niezakłóconego przejazdu wszystkim cywilom, którzy muszą się przemieszczać lub przekraczać granice w poszukiwaniu bezpieczeństwa. Agencja ONZ wezwała też armię pakistańską i afgańskie siły bezpieczeństwa do natychmiastowego zaprzestania walk i priorytetowego potraktowania pomocy dla milionów ludzi zależnych od pomocy humanitarnej.
Konflikt między Afganistanem i Pakistanem eskalował 21 lutego, kiedy Islamabad przeprowadził naloty na grupy zbrojne w Afganistanie. Zdaniem władz w Kabulu, w tych atakach zginęli cywile, w tym kobiety i dzieci. 27 lutego Afganistan ogłosił rozpoczęcie ofensywy przeciwko pakistańskim posterunkom wojskowym w pobliżu ich granicy, na co Pakistan zareagował, ostrzeliwując m.in. Kabul.
Izraelska armia, która od 28 lutego prowadzi wspólnie z USA wojnę przeciw Iranowi, jednocześnie atakuje cele uznawane za bastiony proirańskiego ugrupowania Hezbollah w południowym Libanie. W czwartek izraelskie dowództwo wystosowało odezwę do mieszkańców południowych przedmieść Bejrutu, by „natychmiast ewakuowali się, jeśli chcą przetrwać”.
Migracje dotykają wszystkich
.Idea nowego planu Marshalla na rzecz społeczeństw biedniejszych wydaje się być kluczowym elementem skutecznego scenariusza przyszłości – pisze prof. Michał KLEIBER
Chyba nikt nie wątpi, że świat stoi dzisiaj przed poważnym wyzwaniami. Dotyczą one m.in. historycznych zaszłości w zakresie ustalania granic międzypaństwowych, lokalnych i regionalnych konfliktów często wywoływanych także narastającymi społecznymi nierównościami i coraz powszechniejszą świadomością ich istnienia generowaną przez coraz szerzej dostępne media, problemów gospodarczych, procesów migracyjnych i ujawnianych za ich pośrednictwem poważnych konfliktów kulturowych, kryzysu w życiu publicznym wielu aspektów funkcjonowania demokratycznych procedur i związane z tym słabości administracji – listę tę można długo kontynuować. Przy pozornie bardzo różnych powodach kłopotów w poszczególnych krajach bądź regionach, u podstaw istnieje bardzo duże ich podobieństwo. A to pozwala myśleć o szerokim, wspólnym na nie spojrzeniu.
Problem migracyjny stał się w ostatnich latach olbrzymim wyzwaniem. O aktualności i jego powadze świadczą skala i dramatyzm aktualnych wydarzeń oraz historyczne dane – szacunkowa liczba osób przebywających poza granicami państw swego urodzenia wynosi 300 mln (około 3,8 proc. ludności świata) i jest aż dwukrotnie większa niż w roku 1990. A to i tak niewiele w porównaniu z ponad 750 mln osób deklarujących w aktualnych sondażach chęć opuszczenia swych krajów.
Ze szczególną mocą problem migracji jest widoczny w państwach UE. Czy nie mają wspólnego, politycznego mianownika sytuacje w zakresie napływu migrantów i środki podejmowane w celu ograniczenia napływu rzesz uchodźców? Budowanie w obawie przed uchodźcami murów, dosłownie bądź w przenośni, stało się przecież powszechnym działaniem polityków. Na południu Europy kolejne państwa próbują szczelnie zamykać swoje granice, tradycyjnie przyjazna imigrantom Szwecja dokonała zasadniczego zwrotu w swej polityce otwartości. W Niemczech, Francji i wielu innych państwach rosną w siłę partie mające na sztandarach przesłanie anty-imigranckie. Poza Europą sprawa migracji jest podobnie trudna – były prezydent USA Donald Trump rozpoczął budowę szczelnego ogrodzenia wzdłuż całej granicy z Meksykiem i chciał wyrzucać miliony tolerowanych dotychczas nielegalnych mieszkańców kraju, Australia przetrzymuje potencjalnych azylantów na odleglej wyspie Nauru, nawet spokojna i bezpieczna Szwajcaria, wykorzystując możliwości oferowane przez dominujący tam model demokracji bezpośredniej, wprowadziła silne ograniczenia na liczbę zagranicznych pracowników, zresztą także pochodzących z obszaru UE.
Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców szacuje, że ich globalna liczba osób zmuszonych do opuszczenia swych miejsc zamieszkania znacznie przekroczyła rekordową wysokość 100 milionów, z czego ponad 40 milionów z nich przebywa aktualnie poza granicami swych krajów. Tylko w ostatnich paru latach około 60 tys. migrantów straciło życie w trakcie ucieczki. Szansa na utrzymanie tego stanu na niezwiększonym poziomie jest w dodatku znikoma, bowiem demografia (wzrost populacji świata w ostatnich 50 latach z 4 do ponad 8 mld), lokalne problemy społeczno-gospodarcze, narastające konflikty zbrojne i zmiany klimatyczne są bezlitosne. 13 z 15 państw mających wskaźnik dzietności (przeciętna liczba dzieci przypadająca na dorosłą kobietę) powyżej 5 leży w Afryce. Kontynent ten wg prognoz ONZ w roku 2050 będzie miał populację przeszło trzykrotnie większą od Europy. Poziom głodu ludności w biednych krajach osiągnął niespotykany dotychczas poziom – wg szacunków ONZ głód dotyka regularnie ponad 1 mld osób, śmiercią głodową umiera jedna osoba co 36 sekund, a problem szybko narasta. Co roku w Afryce ponad 11 milionów młodych ludzi dorasta do wejścia na rynek pracy, a niezdolne do zapewnienia im zatrudnienia rządy z radością popierają ich zamierzenia migracyjne. Wobec coraz liczniejszych, fundamentalnych problemów polityczno-kulturowo-edukacyjnych sytuacja na świecie coraz rzadziej pozwala na uzyskiwanie przez migrantów pozwolenia na pobyt w docelowych państwach i zasadniczo ogranicza możliwości podejmowania tam przez nich pracy, co oczywiście jest zapowiedzią kolejnych konfliktów.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-michal-kleiber-migracje-dotykaja-wszystkich/
PAP/MB





