Bezdomność nie jest pojęciem abstrakcyjnym, ale ma ona swoją twarz i historię [Caritas Polska]

Bezdomność to najgłębszy stan ubóstwa, oznaczający brak domu, miejsca schronienia, ale też brak relacji – zwracają uwagę przedstawiciele Caritas Polska w przeddzień IX Światowego Dnia Ubogich. Dzień ten obchodzony będzie w Kościele katolickim w niedzielę, 16 listopada.
Bezdomność nie jest pojęciem abstrakcyjnym, ale ma ona swoją twarz i historię
.W dniu 15 listopada na Jasną Górę dotarła 20. Pielgrzymka Osób Bezdomnych. Tego dnia przedstawiciele Caritas Polska przypomnieli na briefingu w Częstochowie o swoich działaniach kierowanych do tej grupy potrzebujących – szczególnie intensyfikowanych w okresie jesienno-zimowym. Dyrektor Caritas Polska ks. Janusz Majda zaakcentował, że w centrum każdego działania Caritas jest człowiek – bezbronny, potrzebujący, bezdomny. – Na co dzień widzimy, że ubóstwo, bieda, bezdomność to nie jakieś pojęcie abstrakcyjne, bo ma ono swoje imię, twarz, historię – przypomniał.
Ks. Janusz Majda nawiązał do adhortacji papieża Leona XIV „Dilexi te” („Umiłowałem cię”), przywołując jej przekaz, że poprzez pochylanie się nad potrzebującym, dotyka się samego Chrystusa, czasem cierpiącego. – Te słowa w sposób doskonale podkreślają istotę misji Caritas, istotę misji miłości. Każdy gest wyciągniętej ręki, podanie kubka gorącej herbaty czy talerza z zupą, nie jest jakimś aktem litości, współczucia, ale przede wszystkim jest aktem miłości, która jest ponad granicami, podziałami – zaznaczył dyrektor Caritas Polska.
Dziękując wszystkim współpracownikom i wspierającym tę instytucję, ks. Janusz Majda zadeklarował, że dopóki na świecie będzie żył choć jeden człowiek bezdomny, wykluczony, cierpiący, zmarznięty, głodny – będzie trwała misja Caritas. Zastępca dyrektora Caritas Polska Małgorzata Jarosz-Jarszewska podkreśliła, że „bezdomność to jest taki najgłębszy stan ubóstwa, czyli braku domu, braku miejsca schronienia, ale też braku relacji”.
Mieszkania komunalne- jeden ze sposobów walki z kryzysem bezdomności
.Małgorzata Jarosz-Jarszewska wyliczyła, że w tym kontekście Caritas zapewnia w całym kraju działanie ponad 500 placówek: 33 schronisk, 26 noclegowni, ponad 300 punktów wydawania żywności. – To jest pierwsza część pomocy. Druga część to jest dawanie tej wędki, czyli wskazywanie drogi, jak można z tego kryzysu wyjść. I tu w całej Polsce jest 186 mieszkań chronionych Caritas, w których osoby, które są już gotowe zrobić drugi krok w kierunku samodzielności, mogą w takich mieszkaniach mieszkać i pod okiem opiekunów i terapeutów prowadzić tą drogę ku samodzielności – wskazała wiceszefowa Caritas.
Wspomniała też o zakładach aktywności zawodowej i centrach integracji społecznej, czyli miejscach, gdzie bezdomni mogą w bezpiecznych warunkach uzyskać zatrudnienie i robić kolejne kroki do samodzielności. – Wszędzie tam pracują niesamowici pracownicy Caritas, osoby świeckie, jak i siostry zakonne, księża, którzy oddają serce dla tej działalności – zapewniła Małgorzata Jarosz-Jarszewska.
Zastępca dyrektora Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej w Katowicach Adrian Staroniek ocenił, że model działań samorządu wspieranego przez organizacje pozarządowe sprawdza się najlepiej, aby osobom w kryzysie bezdomności, ubóstwie zapewniać rozwiązania holistyczne, kompleksowe – łącznie z m.in. mieszkaniami komunalnymi.
– Tak naprawdę każdy z nas w którymś momencie może znaleźć się w kryzysie bezdomności. I każdy z nas, będąc na zakręcie swojego życia, może potrzebować tej pomocy. Stąd szeroka pomoc. Rozważny samorząd to ten samorząd, który współpracuje, podejmuje działania tak, żeby osoby, które są w danej chwili w kryzysie, mogły z tego wyjść – podkreślił Adrian Staroniek.
Bezdomni to osoby, które potrzebują wsparcia duchowego
.Dyrektor Caritas Archidiecezji Częstochowskiej ks. Marek Bator znaczył, że praktycznie wszystkie diecezjalne organizacje Caritas realizują podobne, spójne działania, prowadząc dla bezdomnych osób schroniska, noclegownie, ogrzewalnie, prysznicownie, a także koordynując działania streetworkerskie.
– Na co dzień pracujemy 365 dni razem z bezdomnymi, ale dzisiejsza pielgrzymka bezdomnych i osób wykluczonych jest również okazją do pokazania, że bezdomni to osoby, które potrzebują m.in. wsparcia duchowego. Oferujemy profesjonalne wsparcie psychologiczne, ale potrzebują też wsparcia duchowego, czego wyrazem jest ich obecność tutaj dzisiaj na Jasnej Górze – podkreślił ks. Marek Bator.
Dodał, że być może działania Caritas nie są mocno widoczne na zewnątrz, ale również dzięki nim mniej widać bezdomność na ulicach, bo – jak zaznaczył – wiele osób w tym kryzysie jest zadbanych, umytych, ogolonych, wyczesanych; nie wyróżnia się wśród innych. Światowy Dzień Ubogich ogłosił papież Franciszek w liście na zakończenie Roku Miłosierdzia w 2016 r. Obchodzony jest w Kościele w XXXIII niedzielę zwykłą. W tym roku obchody odbędą się pod hasłem „Ty jesteś moją nadzieją”.
Marnowanie żywności to problem problem globalny
.Większość z nas wielokrotnie słyszała w swoim życiu żeby nie wyrzucać chleba, zakręcać wodę czy gasić światło. Część osób stosuje się do tych wskazówek, inni niespecjalnie. Nawet jeżeli wychodząc z pokoju pstrykniemy przełącznikiem, stosujemy zwykły pragmatyzm – rachunek za prąd będzie mniejszy. Z jedzeniem sytuacja jest wyjątkowo ciekawa i to zdecydowanie w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nie chciałbym, aby mój głos został odebrany jako kolejny moralizator, bardziej chciałbym uświadomić pewne zależności i fakty, bowiem nie każdy o nich wie.
Na całym świecie zmarnowana zostaje około 1/3 wyprodukowanego jedzenia. Aż 1,3 mld ton żywności.
Polska nie odbiega zbytnio od państw najbardziej rozwiniętych. Jest to rzecz niebywała, jako, że w przeciętnej polskiej rodzinie co czwarta złotówka w domowym budżecie wydawana jest na produkty spożywcze. Wychodzi na to, że podchodzimy do żywności w sposób pobłażliwy i mało praktyczny. Czy wyobrażacie sobie, że podczas tankowania 1/3 paliwa wylewamy przez nieuwagę obok samochodu? Wątpię. A z żywnością tak właśnie postępujemy. Dlaczego więc aż tyle jedzenia ląduje w śmieciach?
„Na wyprodukowanie tego co znajdzie się na naszych stołach, składają się producenci, następnie sieć dystrybucji, a na koniec my – konsumenci. Na każdym z tych trzech etapów straty są nieuniknione. Polska zdecydowanie lepiej wypada na tle innych państw pod względem marnowania przez konsumentów. Według badań, największą „rozrzutnością” cechują się producenci. Marnują oni 3 razy więcej niż gospodarstwa domowe. Tym sposobem w naszym kraju w 2006 roku wyrzucono 9 mln ton jedzenia. W Europie i państwach Ameryki Północnej przeciętny mieszkaniec marnuje 100 kg żywności rocznie!
.Co według nas jest główną przyczyną marnowania żywności? Przegapienie terminu przydatności do spożycia; niewłaściwe przechowywanie; zakup złego jakościowego posiłku; zbyt duże porcje posiłków; zbyt duże zakupy; brak pomysłów na wykorzystanie składników do różnych dań i inne” – pisze w swoim artykule Jan KUROŃ, promotor polskiej kuchni, szacunku do tradycji i „kulinarnej ekonomii”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-kuron-kulinarna-ekonomia-teraz-skonczmy-z-marnowaniem-zywnosci/
PAP/MJ







