Prof. Jerzy MIZIOŁEK: Caravaggio, św. Franciszek i Kaplica Cerasi

Caravaggio, św. Franciszek i Kaplica Cerasi

Photo of Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Historyk sztuki, profesor nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2018–2019 dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

W rocznicę odejścia Caravaggia do wieczności (18 lipca 1610) przypominamy jego arcydzieła ukazujące św. Franciszka z Asyżu i obrazy zdobiące Kaplicę Cerasi ze scenami z życia Świętych Piotra i Pawła. Wszystkie pulsują niezwykłym światłem i aurą mistycyzmu – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK

.Nawet krótka wizyta w kaplicy ufundowanej w 1601 r. przez Tiberio Cerasiego w rzymskim Kościele Matki Boskiej na Piazza del Popolo, pozwala uświadomić sobie, jak bardzo Caravaggio różni się od współczesnych mu malarzy nurtu klasycyzującego ze szkoły bolońskiej i jak niezwykle oryginalna jest jego wizja wydarzeń ewangelicznych.

Głównymi elementami programu ikonograficznego kaplicy grobowej są trzy obrazy, z których jeden, ołtarzowy, ze sceną Wniebowzięcia N.M. Panny, jest autorstwa Annibale Carracciego, a dwa pozostałe, przedstawiające Ukrzyżowanie św. Piotra i Nawrócenie Pawła, wyszły spod pędzla Caravaggia.

Bogaty właściciel kaplicy mógł sobie pozwolić na zamówienie dzieł u dwóch najsłynniejszych malarzy w mieście i tym samym unieśmiertelnił swoje imię. Jego kaplica, przylegająca do prezbiterium słynnej świątyni, zachowała się do dziś niemal dokładnie tak, jak wyglądała na samym początku XVII w.

Zanim o tych obrazach opowiemy, warto przybliżyć ścieżki życia wielkiego malarza i fundatora kaplicy oraz – na zasadzie wprowadzenia w aurę genialnych dzieł – przywołamy mniej znane obrazy Caravaggia, ukazujące mistyczne w swym przesłaniu wizerunki Biedaczyny z Asyżu, który ogromnie wzbogacił duchowość świata.

Ścieżki życia awanturniczego geniusza

.Michelangelo Merisi urodził się 29 września 1571 r. – w dzień Archanioła Michała (stąd jego imię i częste nawiązania do sztuki Michała Anioła) – w Mediolanie, ale to miasteczko rodziny ojca, Caravaggio, stało się jego przydomkiem.

Wyrastał w Mediolanie, gdzie pobierał lekcje malarstwa u dość utalentowanego mistrza pędzla Simone Peterzana (1535–1596). Z jego warsztatu wyniósł skłonność do malarstwa realistycznego, będącego jedną z cech malarstwa lombardzkiego. Do Rzymu dotarł zapewne w 1592 r. i jak każdy przybysz, pomimo wielkiego talentu, musiał zaistnieć, dokonując czegoś szczególnego. Malowane przez niego martwe natury i sceny rodzajowe zwróciły uwagę kardynała Francesca del Monte (1595/1596) i dla młodego malarza nastał okres prosperity i wielki rozwój jego talentu.

Dla del Monte powstały takie obrazy, jak Meduza (będąca zapewne autoportretem) i Narcyz, który jest rodzajem nokturnu. Piękny młodzieniec wyłania się z ciemności, żeby w mrocznej toni, już w drodze do zaświatów, ujrzeć raz jeszcze własne odbicie. Artysta zrezygnował z antykizowania i ukazał swego nieszczęsnego bohatera jako postać współczesną, ubraną w szaty z epoki. Ta aktualizacja wątków tematycznych z mitologii czy z Biblii, wpisanych w „dialog” światła i cienia, będzie jedną z głównych cech jego pędzla.

Z tego okresu poszukiwań własnego stylu, w latach 1592–1599, pochodzą również takie obrazy, jak Ekstaza św. Franciszka, Chłopiec ukąszony przez jaszczurkę, znany w dwóch wersjach. W okresie dojrzałym, w latach 1599–1606, powstały powszechnie znane arcydzieła – trzy obrazy w Kaplicy Contarelli w Kościele San Luigi dei Francesi (1599–1602), wspomniane dwa obrazy na desce zamówione przez Cerasiego i Madonna dei Pellegrini (1603–1606) dla Kościoła św. Augustyna. Wszystkie przetrwały w pierwotnych miejscach, usytuowane w przestrzeni jednego kilometra, stanowią jedną z największych atrakcji Rzymu.

W okresie późnym, w latach 1606–1610, kiedy artysta musi uciekać z Rzymu po nieszczęsnym pojedynku, w wyniku którego stracił życie jego adwersarz, powstały w Neapolu, na Malcie i na Sycylii takie m.in. arcydzieła, jak Biczowanie (1607), Ścięcie św. Jana Chrzciciela (1608), Wskrzeszenie Łazarza (1609), Dawid z głową Goliata (1610); ścięta głowa ogromnego Filistyna ma rysy artysty.

Caravaggio był niezwykle impulsywny i miał opinię awanturnika, co niejako zapisane było w genach; zarówno jego dziad, ojciec, jak i stryj mieli poważne kłopoty z prawem. Jego pośpieszny wyjazd z Mediolanu mógł być wynikiem awantur, w jakie nasz malarz wdawał się również w Rzymie. W 1605 r. omal nie postradał życia i długo się kurował, jednak w niespełna rok później dał się ponownie sprowokować i w obronie własnej zabił. Pomimo wysoko postawionych protektorów musiał uciekać, ale nie przestawał malować, cały czas zadziwiając świat nowatorstwem swego pędzla, znakomitą techniką i oryginalnością kompozycji. Wszystko to objawiło się z wielką mocą już w jego pierwszym przedstawieniu św. Franciszka.

Ekstaza i Medytacje św. Franciszka z Asyżu

.To pierwsze przedstawienie wielkiego świętego, ukazujące go w ekstazie (Wadsworth Atheneum, Hatford, USA), nie jest precyzyjnie datowane, ale powstało zapewne w latach 1596–1597. Zostało ubiegłego roku pokazane na wystawie pt. „Caravaggio 2025” w rzymskim Palazzo Barberini, na której wystawiono również Medytację św. Franciszka (prywatna kolekcja, w depozycie w Palazzo Barberini) datowaną na rok 1606. Ale jest jeszcze trzeci obraz ze sceną medytacji świętego z Asyżu, który znajduje się w Museo Civico w Cremonie.

Ekstaza św. Franciszka w Hartford to jedno z pierwszych dzieł sakralnych Caravaggia. Obraz został zapewne namalowany dla genueńskiego bankiera i kolekcjonera sztuki Ottavia Costy. Święty Franciszek właśnie wychodzi ze stanu ekstazy, otoczony opieką anioła, podczas gdy pasterze siedzą ukryci w zacienionym tle, które niczym taflę wody rozjaśniają plamy mistycznego światła tworzące głębię przestrzeni.

Utożsamiając się z cierpieniem Chrystusa, św. Franciszek właśnie otrzymał stygmaty – prawdziwe rany z ukrzyżowania – widoczne wszakże jedynie na jego boku. Warto jeszcze wspomnieć, że obraz o tym samym tytule wymieniony jest w spisie majątku kardynała del Monte z 1627 roku. Niektórzy badacze uważają, że postać świętego ma cechy podobieństwa do kardynała, którego imię chrzcielne brzmiało właśnie Francesco.

W 1943 roku omawiany obraz stał się pierwszym dziełem Caravaggia, które trafiło do publicznej kolekcji w Stanach Zjednoczonych. Uważany jest za jedno z najważniejszych barokowych dzieł malarskich w Ameryce.

.Obraz w Cremonie ze sceną medytacji świętego, klęczącego nad księgą Ewangelii z krucyfiksem, opartej o czaszkę, jest szerzej znany dopiero od 1943 roku, kiedy to Roberto Longhi powiązał go z Caravaggiem, uznając za prawdopodobne dzieło utalentowanego naśladowcy, jeśli nie za wierną kopię oryginału. W 1951 r. obraz został uwzględniony w katalogu słynnej wystawy w Palazzo Reale w Mediolanie, a przy tej okazji wybitny znawca Denis Mahon stwierdził, że jest to oryginał datowany na rok 1606, czyli jedno z pierwszych dzieł z neapolitańskiego okresu twórczości malarza.

Przez lata przypisanie tego obrazu Caravaggiowi coraz bardziej przekonywało badaczy, aż do momentu jego oczyszczenia w 1986 roku, które uwypukliło jego walory techniczne i niemal całkowicie rozwiało wszelkie wątpliwości dotyczące autorstwa. Pierwsze wzmianki o tym dziele pochodzą z 1836 roku, kiedy to markiz Filippo Ala Ponzone podarował je gminie Cremony; obecnie przechowywane jest w tutejszym Museo Civico.

.Znakomite operowanie światłem i cieniem w obydwu wspomnianych obrazach dostrzegamy również w trzecim wizerunku św. Franciszka Caravaggia, przechowywanym obecnie w Palazzo Barberini. Widzimy św. Franciszka w podartym, łatanym habicie kapucyna, trzymającego w dłoni czaszkę, klęczącego przy pniu, na którym spoczywa krzyż złożony z dwóch prostych desek. Światło oświetlające świętego uwydatnia lekko czerwone i niebieskawe odcienie na nosie i uszach, co wskazuje, że święty odczuwa surowość zimy i mrozu panującego w grocie. Nad głową świętego widzimy delikatną aureolę, co jest raczej rzadkością w religijnych obrazach Caravaggia.

Cechą charakterystyczną ikonografii, pokazującą, jak malarz chciał pozostać wierny wizerunkowi świętego przekazanemu przez biografów, a tym samym również przedstawieniu jego autentycznej prostoty i ubóstwa, jest typowy sposób modlitwy, który bracia kapucyni przejęli od św. Bonawentury. Biograf ten pisze, że Franciszek modlił się na gołej ziemi, bosy, bez kaptura na głowie, na kolanach, bez oparcia. Podobnie nowością w ikonografii świętego jest to, że trzyma czaszkę w dłoni, na którą spogląda z głębokim zamyśleniem i skupieniem. Spoglądanie na śmierć, naszą „siostrę śmierci cielesnej”, mogło być inspirowane słowami Psalmu 89 (Ps 89,49): „Któryż jest człowiek, który żyć będzie, a nie ogląda śmierci, wyrwie duszę swą z ręki piekielnej?”.

Czy Caravaggio czytał Psalmy, czy zagłębiał się – inspirowany przez wykształconych zamawiających jego obrazy – w pisma mistyków franciszkańskich, które w okresie kontrreformacji były łatwo dostępne? Czy znał tekst O stygmatach, który jest często umieszczany na końcu słynnych Kwiatków św. Franciszka? By choć trochę zrozumieć duchowość chrześcijańską, w której tworzył Caravaggio i nieco wnikliwiej popatrzeć na jego obrazy warto przywołać kilka myśli mistyków franciszkańskich.

Błogosławiony Idzi z Asyżu pisze: „W kontemplacji mamy siedem stopni: ogień, namaszczenie, zatopienie, bogomyślność, smak, odpoczynek, chwała. […] Na koniec chwała: gdyż w tym odpocznieniu znajduje dusza chwałę i niezmierną napełnia się radością; jak w psalmie: »Nasycon będę, gdy się okaże chwała twoja«”. Święty Bonawentura w dziełku Trzy drogi naucza: „Krzyż objawia nam przedziwnego Boga, iż posiada On najwyższą i nieprzeniknioną mądrość, najwyższą i nienaganną sprawiedliwość, najwyższe i niewymowne miłosierdzie”. Z kolei św. Małgorzata z Kortony tak pisze o ciemności i świetle (tak znakomicie zestawianych w dziełach Caravaggia): „I zapytała Pana: »Jakże mogę stać się światłem ja, która byłam ciemnością ciemniejszą od każdej ciemności?«. A Pan do niej: »Córko! Ja uczyniłem ciebie światłem w ciemnościach i przez twój przykład uczyniłem ciebie ręką dla upadających, nadzieją dla zrozpaczonych, drogą dla zbłąkanych i życiem dla umierających«”.

Czy Caravaggio myślał, umierając 18 lipca 1610 r. w Porto Ercole (Monte Argentario), o słowach mistyków, których wizje światła tak doskonale potrafił wizualizować na płótnach i deskach cyprysowych, jak w kaplicy ufundowanej przez Cerasiego? Przemieniająca moc światła, tak niezwykle obecna w wizerunkach św. Franciszka, jest równie zachwycająca w obrazach tej kaplicy – w Ukrzyżowaniu św. Piotra i Nawróceniu św. Pawła.

Jak ukazać boskie światło?

.Tiberio Cerasi (1544–1601) był Rzymianinem, prawnikiem z wykształcenia; z czasem został rektorem rzymskiego uniwersytetu. W lipcu 1596 roku objął stanowisko skarbnika generalnego Kamery Apostolskiej. O jego pozycji na dworze papieskim może świadczyć m.in. to, że w 1598 roku należał do świty papieża Klemensa VIII, gdy udawał się do Ferrary, aby przejąć miasto zapisane papiestwu przez ostatniego z rodu Estów.

Jako skarbnik generalny Cerasi utrzymywał kontakty z artystami i architektami pracującymi dla Stolicy Apostolskiej. Rok przed śmiercią nabył od augustianów kaplicę w Bazylice Santa Maria del Popolo i powierzył Carlowi Maderno (budowniczemu fasady watykańskiej Bazyliki św. Piotra) jej przebudowę, a Caravaggiowi zlecił namalowanie w ciągu ośmiu miesięcy dwóch dużych obrazów na drewnie z cyprysu, przedstawiających Nawrócenie św. Pawła i Męczeństwo św. Piotra, za wynagrodzenie wynoszące 400 skudów.

Zachowana do dziś umowa została spisana 24 września 1600 r. Caravaggio nadal pracował nad tymi obrazami w chwili śmierci fundatora kaplicy. Data zamówienia obrazu ołtarzowego u Annibale Carracciego nie jest znana, ale jego dzieło było prawdopodobnie już ukończone, gdy Cerasiego chowano w kaplicy ozdobionej również jego rzeźbionym wizerunkiem.

.Wyjątkowość obrazów Caravaggia – Ukrzyżowania św. Piotra i Nawrócenia Pawła nabiera szczególnego wyrazu dzięki temu, że pomiędzy nimi jaśnieje blaskiem jasnych kolorów, harmonijną kompozycją i pięknymi idealizowanymi postaciami Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Carracciego. Różnice w formie i kolorystyce są wręcz porażające; w obrazie przedstawiającym Nawrócenie św. Pawła pierwszym dostrzeganym w mroku elementem jest koński zad, a w Ukrzyżowaniu św. Piotra postaci apostoła na krzyżu przeciwstawiona jest kompozycyjnie tylna część ciała jednego z oprawców, który podnosi krzyż tak, aby św. Piotr został ukrzyżowany głową w dół, zgodnie z jego własnym życzeniem. Światło, które rzuca Szawła w jego nowe – Pawłowe jestestwo – i dodaje wiary Piotrowi w mękach cierpienia na krzyżu, jest jedyne w swoim rodzaju, jego fizyczna malarskość staje się – gdy się skupimy – mistyczna.

Caravaggio za życia był malarzem niepokornym i kontrowersyjnym. Jego malarstwo wywarło ogromny wpływ na bardzo wielu artystów – od ówczesnych malarzy, chętnie naśladujących naturalizm, grę światła, ciemną tonację obrazów, jak Artemisia Gentileschi i Rembrandt, aż po współczesnych reżyserów filmowych. Derek Jarman nakręcił film oparty na motywach z życiorysu tego malarza pt. Caravaggio (1986). Światło i plan filmu odzwierciedlały tajemniczą i intensywną atmosferę obrazów włoskiego artysty. Wiadomo również, że Mel Gibson, realizując Pasję, inspirował się weryzmem religijnego malarstwa Caravaggia.

Zamiast konkluzji

.Malarstwo Caravaggia było czymś zupełnie nowym i niezwykłym w świecie późnego renesansu, zwanego manieryzmem, którego kapryśny i często odrealniony sposób przedstawiania tematów biblijnych lub mitologicznych do dzisiaj zadziwia zwiewną egzaltacją. Długoszyje, prawie bezcielesne Madonny Parmigianina i wysmukłe, ustawione w przedziwnych pozach postacie w obrazach Tintoretta noszą, pomimo ich artyzmu, zapowiedź schyłku epoki, która odrzuciwszy umiarkowanie i prostotę, skupia się na efektownych szczegółach. W reakcji na manieryzm narodziły się dwa nurty – jeden klasycyzujący, budowany na inspiracji dziełami sztuki antycznej, i drugi realistyczny, będący wynikiem obserwacji rzeczywistego świata. Te dwie ścieżki artystyczne utworzyły na przełomie XVI i XVII w. sztukę epoki baroku. To nowe oblicze kultury artystycznej narodziło się w papieskim Rzymie, ale jest zasługą przybyszy – Bolończyka Annibale Carracciego i Lombardczyka Caravaggia.

Niezwykle ciekawe jest to, że Gian Pietro Bellori, najwybitniejszy XVII-wieczny teoretyk sztuki we Włoszech, pomimo że był wielkim wyznawcą klasycyzującego nurtu w malarstwie, w swoich  Vite dei pittori, scultori e architetti (1672), zawierających tylko dwanaście biografii, umieścił także żywot Caravaggia. Uznał go tym samym za wybitnego artystę, który stworzył styl wysoce indywidualny i znalazł licznych naśladowców.

Jerzy Miziołek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 16 lipca 2026