Boualem Sansal został ułaskawiony

Pisarz Boualem Sansal, który był od roku przetrzymywany w więzieniu przez władze algierskie, został ułaskawiony przez prezydenta Tabbuna. Ważny wpływ na przebieg wydarzeń miały Niemcy, w szczególności prezydent Frank-Walter Steinmeier.
Uwięziony pisarz
To, czego Francji nie udało się zrobić przez rok, Niemcy załatwiły w kilka dni. Tak można by opisać przebieg wydarzeń, który doprowadził do ułaskawienia franko-algierskiego pisarza Boualema Sansala. To po prośbie Berlina, wystosowanej na początku tygodnia, Algier „zgodził się” oddać Sansalowi wolność.
Pisarz został zatrzymany 16 listopada 2024 roku i skazany na pięć lat więzienia. Władze Algierii zarzucały mu publiczne wyrażanie stanowiska „wrogiego Algierii” oraz „mowy terrorystycznej”. Boualem Sansal, który uzyskał obywatelstwo francuskie, słynie ze swojej krytyki wobec radykalnego islamu i islamizacji Francji. Jest też krytycznie nastawiony wobec reżimu Abd al-Madżida Tabbuna.
Zdrowie pisarza regularnie się pogarszało, lecz Algier nie zamierzał go wypuścić, mimo apeli Francji. Prezydent Tabbun wykorzystywał tę sytuację – podobnie jak aresztowanie francuskiego dziennikarza Christophe’a Gleizesa – do wywierania presji na Francję. Konflikt dyplomatyczny między obydwoma państwami trwa już od lat: Francja uznała suwerenność Maroka w Saharze Zachodniej, co spowodowało reakcję ze strony Algierii. Algieria od lat odmawia przyjmowania algierskich przestępców, których Francja chce wydalić ze swojego terytorium.
Spór ten przeniósł się na francuską scenę polityczną. Partie prawicowe wnioskują o twardszy kurs wobec Algierii, oskarżanej o „żerowanie na pamięci historycznej”. Politycy algierscy rzeczywiście często odnoszą się do francuskiej przeszłości kolonialnej, aby uzyskać benefity ze strony Paryża. Francuska lewica z kolei widzi w algierskich imigrantach potencjalnych nowych wyborców i odnosi się przychylnie wobec nich oraz wobec ich roszczeń. Prezydent Macron próbował, od początku swoich rządów w 2017 roku, utrzymać poprawne stosunki z Algierem, często kosztem wizerunku Francji. Publicznie uderzał w centroprawicowego ministra spraw wewnętrznych Brunona Retailleau, który proponował zaostrzenie kursu wobec Algierii, aby mogło dojść do uwolnienia Boualema Sansala.
Niemcy ratują Boualema Sansala?
.Gdy wydawało się, że sytuacja jest patowa, do gry wkroczył Berlin. Na początek 2026 roku planowana jest oficjalna wizyta prezydenta Tabbuna w Niemczech i wypadałoby przy okazji rozwiązać problem franko-algierskiego pisarza. Od miesięcy Algier i Berlin utrzymują zresztą regularne kontakty w związku z tą sprawą. W przeciwieństwie do stosunków Paryż-Algier nie ma punktów spornych między Algierem i Berlinem, nawet w kwestii Sahary Zachodniej. Ponadto książki Boualema Sansala są tłumaczone na język niemiecki i pisarz został w Niemczech uhonorowany w 2011 roku nagrodą niemieckich księgarzy.
W poniedziałek 10 listopada prezydent Niemiec Franz-Walter Steinmeier wystosował prośbę do swojego algierskiego odpowiednika, aby uzyskać ułaskawienie ofiary reżimu. „Taki gest byłby wyrazem humanitaryzmu i długofalowej wizji politycznej. Odzwierciedlałby moje długotrwałe osobiste relacje z prezydentem Tabbunem i dobre stosunki między naszymi krajami”, wyjaśnił Steinmeier. Dwa dni później Abd al-Madżid Tabbun ogłosił ułaskawienie pisarza i jego transfer do Niemiec z powodów medycznych.
Napięte stosunki francusko-algierskie
.Francuski obóz rządowy, ale także algierskie media ogłosiły sukces „metody dyplomatycznej” przeciwko „przemocy” stosowanej przez Brunona Retailleau. Francuskie media konserwatywne z kolei ubolewają nad „uległością” Paryża wobec Algieru. Teraz obydwa kraje spróbują odbudować swoje relacje. Do końca roku Algier i Paryż mają nadzieję na sfinalizowanie wizyty w Algierii nowego francuskiego ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza.
Nuñez, który zerwał z twardym stanowiskiem swojego poprzednika Retailleau wobec Algierii, został zaproszony przez swojego odpowiednika, Saïda Sayouda. „Ci, którzy wmawiają Francuzom, że konfrontacja i brutalne metody to jedyne rozwiązanie, jedyna droga wyjścia, są w błędzie”, podkreślił nowy szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którego nominację z zadowoleniem przyjęły algierskie media bliskie rządowi.
Środowisko Brunona Retailleau jednak odpiera zarzuty: „Oczywiste jest, że nic nie zostanie zrobione, aby podważyć porozumienie z 1968 roku, politykę rodzinną czy poruszyć kwestię przyjmowania z powrotem swoich obywateli. Kto uwierzy, że przymilanie się ministrów Laurenta Nuñeza czy Jeana-Noëla Barrota zapobiegnie kolejnej Miluzie (atakowi dokonanemu przez nielegalnego Algierczyka w lutym 2025 roku)? Czy to na tym polega dyplomatyczne podejście?”.
Nathaniel Garstecka







