Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams oskarżony o przestępstwa federalne

Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams oskarżony o zarzuty federalne

Eric Adams został oskarżony o popełnienie przestępstw na szczeblu federalnym – informuje „New York Times”. To pierwszy raz w historii, kiedy burmistrz Nowego Jorku usłyszał zarzuty w trakcie pełnienia urzędu.

Burmistrz Nowego Jorku oskarżony

.Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams sprawuje urząd od 3 lat. Akt oskarżenia pozostaje tajny, dlatego konkretne zarzuty wobec polityka nie są znane. Na ich ujawnienie przez prokuraturę trzeba jeszcze poczekać.

„The Spectator” informuje, że w sprawie Erica Adamsa prowadzono federalne śledztwo, którego przedmiotem była kwestia przyjmowania nielegalnych darowizn od rządu tureckiego w trakcie kampanii wyborczej. Gazeta podaje, że w związku z trwającą sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, której gospodarzem jest Nowy Jork, w mieście obecny był prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan. Polityk wyjechał jednak na kilka godzin przed oskarżeniem Erica Adamsa.

Eric Adams pełnił wcześniej funkcję przewodniczącego dzielnicy Brooklyn oraz przed dwie dekady był oficerem policji w Nowym Jorku. Część umiarkowanego elektoratu Partii Demokratycznej uważała go za przyszłość tej formacji – podaje „The Spectator”.

Czy Eric Adams ustąpi ze stanowiska?

.Sam burmistrz Nowego Jorku uważa zarzuty za bezpodstawne. Wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że stał się celem ataków, ponieważ jego polityka jest niewygodna. „Zawsze wiedziałem, że jeśli postawię na swoim, dla was wszystkich, mogę stać się celem. I stałem się nim” – stwierdził Eric Adams. Zapowiedział również, że będzie „walczył z niesprawiedliwością”.

W Nowym Jorku pojawia się coraz więcej głosów, by burmistrz ustąpił ze stanowiska. Jego obrońcy podkreślają jednak, że dopóki wina nie zostanie mu udowodniona, nie ma powodów do rezygnacji. Nie istnieje bowiem taki wymóg prawny.

Jeśli Eric Adams zrezygnuje przed końcem kadencji, osobą pełniącą obowiązki burmistrza zostanie Jumaane Williams, nowojorski rzecznik praw obywatelskich. Następnie zostaną rozpisane wybory uzupełniające – informuje „New York Times”.

Wybory prezydenckie w USA w 2024 roku – różne wyniki, te same wyzwania

.„Od czasu zakończenia wojny w Wietnamie Stany Zjednoczone nie były jeszcze tak bardzo spolaryzowane i podzielone jak dziś. Mimo że granice partyjne pozostają ostro zarysowane, wewnątrzpartyjne podziały i walki dotyczące wszelkich możliwych kwestii – od polityki gospodarczej, przez migrację, po wojny kulturowe – nękają oba ugrupowania, wprowadzając na amerykańską scenę polityczną nieprzewidywalność i zawirowania rodem z późnych lat 60. i wczesnych lat 70.” – pisze we „Wszystko co Najważniejsze” Andrew A. MICHTA, amerykański politolog, starszy pracownik nierezydencjonalny Inicjatywy Scowcroft Strategy w Centrum Strategii i Bezpieczeństwa Rady Atlantyckiej Scowcroft.

Jak podkreśla w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich, „wynik nie spowoduje zmiany wyzwań stojących przed Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami, wiążą się one bowiem z zasadniczym problemem: jak przywrócić NATO jego główne role w zakresie zbiorowego odstraszania i obrony przed neoimperialną Rosją, jednocześnie uwalniając zasoby Waszyngtonu do radzenia sobie ze wzbierającą burzą w innych obszarach, zwłaszcza na Indo-Pacyfiku? Innymi słowy, czy przywódcy europejscy zdobędą się na determinację, by zintensyfikować działania i odbudować siły zbrojne w takim stopniu, aby zapewnić większość konwencjonalnych zdolności NATO, a tym samym przezwyciężyć obecny kryzys i ustabilizować wschodnią flankę? Czy raczej będą kontynuować politykę zaniedbywania obronności prowadzoną przez ostatnie 30 lat? Odpowiedź Europy na to pytanie jest prawdopodobnie ważniejsza niż to, kto stanie na czele Stanów Zjednoczonych w 2025 roku”.

WszystkoCoNajważniejsze/SN

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 września 2024
Fot. Metropolitan Transportation Authority of the State of New York / CC BY 2.0 / Flickr.