Czym jest korowódka dębówka? Niebezpieczny owad pojawił się już w Polsce

Larwa z piekła rodem

Korowódkę dębówkę, zwaną „larwą z piekła rodem”, która przed tygodniem opanowała duńskie miasto Odense, znaleziono również w Kopenhadze, a także w kilku innych gminach w Danii. Gąsienice motyli zrzucają mikroskopijne włoski, które roznoszone przez wiatr powodują u ludzi i zwierząt silne reakcje alergiczne. 

„Larwa z piekła rodem”

Według mapy przygotowanej przez telewizję TV2, korowódkę dębówkę znaleziono na dębach w gminach sąsiadujących z Odense na północny-wschód, a także w Kopenhadze. W stolicy lokalne służby potwierdziły obecność gniazd na 30 drzewach. Gąsiennice pojawiły się również na Półwyspie Jutlandzkim, w Morsoe oraz w Herning. Wiele innych lokalnych samorządów przygotowuje się na inwazję uciążliwego motyla.

Służby zwalczają korowódkę opryskami. W Odense jeden z radnych zaproponował nawet, aby wyciąć kilka tysięcy dębów. Jak podkreśla prof. Sam Cushman z Uniwersytetu Południowej Danii, ekspert zajmujący się badaniem rozmieszczenia gatunków, przypuszcza że larwa przedostała się do Odense w związku z budową tramwaju, gdy do obsadzenia traktów sprowadzono dęby ze szkółek z zagranicy. Korowódka dębówka występuje w Niemczech oraz Holandii, nie powodując w tych krajach takich problemów zdrowotnych dla mieszkańców jak w Danii. „U nas nie mają one naturalnych wrogów, wirusów, bakterii i grzybów(…). Przez tysiące lat rozprzestrzenianie gąsienicy ograniczały też ptaki i owady, które się nią żywiły” – wyjaśnił prof. Sam Cushman w oświadczeniu opublikowanym na stronie uniwersytetu. W Danii mogą one nie występować lub nie uważać za pokarm.

Jak walczyć z korowódką dębówką?

Naukowiec uważa, że złym pomysłem jest obsadzanie dębami całych szlaków pieszych, co ułatwia inwazję korowódki. Jak skutecznie zwalczyć intruza? Według Cushmana można spróbować sprowadzić naturalnych wrogów oraz wspierać różnorodność gatunkową. Inna strategia to monitoring i szybkie działanie, dlatego jego zdaniem powinna powstać aplikacja pozwalająca na informowanie władz o występowaniu gniazd larw.

Niektóre gminy już stworzyły tego rodzaju własne narzędzia. Duński Urząd ds. Rewitalizacji Terenów Zielonych i Środowiska Wodnego uznał, że pewnym prototypem tego rozwiązania jest już istniejąca aplikacja pozwalająca na rozpoznawanie różnych gatunków poprzez zdjęcie telefonem.

Niebezpieczny owad pojawił się już w Polsce

W Odense zamknięto przedszkole, stację recyklingu, kilka placów zabaw, a także część chodników oraz ścieżek rowerowych. Właściciele najbardziej narażonych domów jednorodzinnych zdecydowali się na tymczasową wyprowadzkę, gdy ich dzieci zaczęły skarżyć się na swędzenie oczu i skóry. Kłopot mają właściciele psów, zwierzęta mają podrażnione oczy oraz opuszki łap.

Gąsienice korowódki dębówki pojawiły się też w Polsce. „Owady te mogą być niebezpieczne dla ludzi i zwierząt, dlatego warto wiedzieć, jak ich unikać i co zrobić w razie kontaktu” – poinformowały Lasy Państwowe.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 lipca 2026