Dlaczego Chiny badają dno morskie?
Chiński Instytut Oceanografii przeprowadził analizę dna morskiego na wschód od Tajwanu – podały chińskie media. Celem misji jest stworzenie ujednoliconej mapy terytorialnej ChRL. Tajwańska straż przybrzeżna (CGA) stanowczo potępiła ten krok jako złośliwą manipulację polityczną.
Badanie dna morskiego
Przeprowadzone między 10 a 31 sierpnia 2026 badanie dna morskiego ma pomóc w zrozumieniu budowy geologicznej obszarów „podlegających chińskiej jurysdykcji” i zarządzaniu zasobami.
Niezależnie od informacji o misji badawczej Chiny poinformowały również o „rutynowym patrolu” chińskiej straży przybrzeżnej w rejonie na wschód od Tajwanu. To trzecia taka operacja od czerwca.
W reakcji na te doniesienia tajwańska straż przybrzeżna podkreśliła w oświadczeniu, że Tajwan jest „suwerennym i niezależnym państwem, które nie podlega Chińskiej Republice Ludowej”. Powołując się na prawo międzynarodowe i zasadę uzależniającą granice morskie od kontroli nad lądem, Tajpej zaznaczyło, że to do niego należą wyłączne prawa w strefie ekonomicznej na wschód od wyspy, a Pekin „nie ma tam żadnej jurysdykcji”.
CGA zarzuciła Chinom prowokacje na morzu
Odnosząc się do patroli, CGA zarzuciła Chinom prowokacje na morzu. Służby podkreśliły, że używanie przez Pekin w komunikatach określeń „chińska wyspa Tajwan” i „patrolowanie w celu egzekwowania prawa” nie tylko jest sprzeczne z rzeczywistością, ale także „nie może zmienić tego bezspornego faktu (dotyczącego suwerenności i jurysdykcji Tajwanu nad tymi obszarami)”.
Tajwańskie służby zwróciły uwagę, że 21 sierpnia ostrzeżono i monitorowano chiński statek badawczy, który poruszał się na akwenach wokół wyspy. Zapowiedziano jednocześnie kontynuowanie wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony niezależności oraz bezpieczeństwa obszarów morskich Tajwanu.
Władze w Pekinie traktują rządzony demokratycznie Tajwan jako własne terytorium, nie wykluczając przy tym użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli. Chiny nie uznają suwerenności Tajpej, w tym prawa do wód otaczających wyspę. Tajwan stanowczo odrzuca te roszczenia.
PAP/NZ



