Finansowanie Polonii budzi ogromne wątpliwości

System finansowania organizacji polonijnych budzi coraz większe wątpliwości. Senator Piotr Masłowski zarzuca brak transparentności i realnej kontroli nad publicznymi środkami, podczas gdy Bogdan Borusewicz broni obowiązującego modelu jako zgodnego z prawem i pragmatycznego.
Spór o kontrolę nad środkami
Szef senackiej komisji polonijnej Bogdan Borusewicz proponuje zmianę prawa, która umożliwiłaby bezpośrednie finansowanie organizacji polonijnych działających w Unii Europejskiej. Obecnie środki Senatu trafiają do Polonii za pośrednictwem wyspecjalizowanych podmiotów, co – zdaniem senatora Piotra Masłowskiego – prowadzi do systemowych nadużyć i ograniczonej przejrzystości.
Senator Piotr Masłowski napisał list do marszałka Senatu, w którym zarzuca, że środki finansowe Senatu dla organizacji polonijnych przekazywane są poza kontrolą państwa, w sposób nietransparentny, uznaniowy i nie tam, gdzie powinny trafić. Przyczyną – jak wskazuje – jest fakt, że pieniądze te rozdzielane są nie przez Kancelarię Senatu, lecz przez tzw. organizacje parasolowe.
Trzy filary systemu i ich dominacja
„System skoncentrowany jest na trzech organizacjach, którymi są Stowarzyszenie Wspólnota Polska, Fundacja Wolność i Demokracja oraz Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie. Zgodnie z ustaleniami Najwyższej Izby Kontroli, podmioty te w ostatnich latach otrzymywały dominującą część środków – sięgającą nawet 90 procent w trybach pozakonkursowych oraz zdecydowaną większość środków w trybach konkursowych. To te trzy organizacje parasolowe stały się kluczowymi elementami systemu. Sęk w tym, że to oni, jak potencjalni pośrednicy decydują o jakości wniosków, zatem mają kluczowy wpływ na to, kto otrzyma środki. Same w sobie nie są zobligowane do prowadzenia transparentnych naborów, a proces wypełniania ofert składanych do Kancelarii Senatu zależy od pracowników tych instytucji. W przypadku odrzucenia projektu lub jego modyfikacji nie istnieje mechanizm, który pozwoliłby zakwestionować decyzję lub uzyskać wiążące wyjaśnienia. Państwo odsyła do operatora, operator nie podlega realnej kontroli, a cały proces pozostaje zamknięty” – napisał senator Piotr Masłowski.
W ocenie senatora oznacza to, że środki publiczne wydawane są de facto poza kontrolą państwa. Jak podkreśla, organizacje polonijne, chcąc zwiększyć swoje szanse na finansowanie, są zmuszone korzystać z pośrednictwa trzech dominujących operatorów, których procedury pozostają poza wpływem Senatu.
Polonia jako narzędzie polityki
Piotr Masłowski wskazuje, że system ma charakter historyczny i nie odpowiada obecnym wyzwaniom. Podkreśla zmianę geograficznego ciężaru Polonii – z tradycyjnego Wschodu na kraje zachodnie, zwłaszcza Niemcy.
Argumentuje, że w Niemczech żyje nawet 700 tysięcy osób deklarujących polskość, które mogą uczestniczyć w tamtejszym życiu politycznym. W jego ocenie potencjał ten pozostaje niewykorzystany, a środki finansowe są dystrybuowane według utrwalonych schematów, a nie aktualnych potrzeb.
Odpowiedź Bogdana Borusewicza
Bogdan Borusewicz potwierdza, że system opiera się na pośrednikach, ale – jak zaznacza – wynika to bezpośrednio z obowiązującego prawa. Ustawa o finansach publicznych uniemożliwia bezpośrednie finansowanie podmiotów zagranicznych, co wymusza udział krajowych organizacji jako operatorów.
Podkreśla również praktyczne zalety takiego rozwiązania. W przypadku nieprawidłowości państwo może dochodzić roszczeń przed polskimi sądami wobec krajowych podmiotów, zamiast prowadzić skomplikowane postępowania za granicą.
Procedura i ograniczenia systemu
Bogdan Borusewicz zwraca uwagę, że organizacje pośredniczące posiadają wieloletnie doświadczenie i zdolność operacyjną niezbędną do obsługi dużych programów. Jednocześnie wskazuje, że proces przyznawania środków jest wieloetapowy – od opiniowania przez operatorów, przez ocenę ekspercką, aż po decyzję Prezydium Senatu.
Skala zapotrzebowania znacząco przewyższa dostępne środki. W bieżącym roku zgłoszono wnioski na ponad 440 milionów złotych, podczas gdy do rozdysponowania było około 82 miliony zł. W takich warunkach niezadowolenie części wnioskodawców – jak zaznacza – jest nieuniknione.
Możliwa zmiana kierunku
Bogdan Borusewicz dopuszcza jednak modyfikację systemu. Jego zdaniem obecny model powstał w czasie, gdy Polska nie była członkiem Unii Europejskiej, i powinien zostać dostosowany do nowych realiów.
Proponuje, aby umożliwić bezpośrednie finansowanie organizacji polonijnych działających w Unii Europejskiej, gdzie – jak argumentuje – istnieją skuteczne mechanizmy kontroli wydatkowania środków publicznych. Jednocześnie zasada pośrednictwa miałaby zostać utrzymana w odniesieniu do krajów spoza UE.
Kontekst symboliczny i polityczny
Od 2002 roku 2 maja obchodzony jest Dzień Polonii i Polaków za Granicą – święto ustanowione przez Sejm z inicjatywy Senatu. Upamiętnia ono wkład Polonii w walkę o niepodległość oraz jej trwałe związki z Polską. Tego samego dnia obchodzony jest również Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, ustanowiony na mocy nowelizacji ustawy z 2004 roku.
PAP/MJ





