Już jedna puszka napoju podnosi ryzyko cukrzycy o 40 proc.

Wieloletnie, obszerne badanie pokazało, że już jedna puszka słodzonego sztucznie napoju wypijana dziennie może podnosić ryzyko cukrzycy o prawie 40 proc. Wzrost zagrożenia jest nawet większy niż przy konsumpcji napojów z naturalnym cukrem.
Zwiększające się ryzyko cukrzycy
.Naukowcy z australijskich: Monash University, RMIT University i Cancer Council Victoria, przez 14 lat obserwowali ponad 36 tys. Australijczyków w wieku od 40 do 69 lat, aby sprawdzić wpływ słodzonych napojów na zagrożenie cukrzycą.
Wyniki pokazały, że już wypijanie jednej puszki słodzonego sztucznie napoju dziennie podnosi ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 o 38 proc. Tymczasem, według tego samego badania, podobne ilości napojów słodzonych cukrem też podnoszą to ryzyko, ale znacznie mniej – o 23 proc.
„Wypijanie jednego lub więcej tych napojów dziennie – niezależnie od tego, czy są słodzone cukrem, czy sztucznymi substytutami – wiązało się z istotnie wyższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2” – ostrzega Hussen Kabthymer, jeden z autorów badania opisanego na łamach magazynu „Diabetes and Metabolism”.
Dogłębne badania w temacie cukrzycy
.„Sztuczne substancje słodzące są często zalecane osobom z ryzykiem cukrzycy jako zdrowsza alternatywa, ale nasze wyniki sugerują, że same mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia” – podkreśla prof. Barbora de Courten, jedna z autorek publikacji.
Chociaż związek między napojami słodzonymi cukrem a cukrzycą można w dużej mierze wytłumaczyć otyłością, to działanie napojów słodzonych sztucznie pozostało wyraźne nawet po uwzględnieniu masy ciała, co sugeruje potencjalnie bezpośredni wpływ na metabolizm.
Zdaniem badaczy wyniki te mają kluczowe znaczenie dla polityki zdrowia publicznego.
„Popieramy działania takie jak podatki od napojów słodzonych cukrem, ale nasze badanie pokazuje, że musimy również zwrócić uwagę na napoje słodzone sztucznie. Często są one reklamowane jako zdrowsze, a jednak mogą wiązać się z własnym ryzykiem. Przyszła polityka powinna przyjąć szersze podejście do ograniczenia spożycia wszystkich napojów pozbawionych wartości odżywczych” – mówi prof. Barbora de Courten.
Na świecie na cukrzycę typu 2. choruje pół miliarda osób. W Polsce dotyka ona ok. 2 mln osób.
Technologia ratująca osoby w cukrzycy
.Jak pisze Agnieszka LUDWIG – GAŁĘZOWSKA na łamach Wszystko co Najważniejsze w tekście „Roboty, smartfony i cukrzyca” – „Strony internetowe z informacjami o tym, co to jest cukrzyca, jak jej zapobiegać, jak ją leczyć i jak z nią żyć, to już zupełny przeżytek. Co więcej, jeśli idzie o dzieci, trzeba znaleźć atrakcyjniejszą formę przekazywania podstawowych danych na temat choroby – ciekawą zarówno dla małych pacjentów, jak i ich kolegów. O najnowszym urządzeniu, służącemu samym chorym, donosi czasopismo „Lancet”. Naukowcy, zrzeszeni w ramach projektu ALIZ-E, finansowanego przez Unię Europejską (8,3 milionów !), stworzyli właśnie sześćdziesięciocentymetrowego robota o imieniu Jerry. Jego zadaniem jest wprowadzanie dzieci, u których zdiagnozowano cukrzycę typu 1, w świat, w którym istotne są takie czynniki jak pomiar stężenia cukru we krwi, nadzorowanie diety czy konieczność stosowania insuliny.”
LINIK DO TEKSTU:https://wszystkoconajwazniejsze.pl/agnieszka-ludwig-galezowska-roboty-smartfony-i-cukrzyca
PAP/Marek Matacz/TD