Kadłuby floty Wermachtu ujawniły się po suszy w Dunaju

Opadające wskutek suszy wody Dunaju ujawniły kadłuby floty Wermachtu, zatopione w czasie II wojny światowej w rejonie granicy serbsko-rumuńskiej – przekazała ukraińska agencja UNN. Zdaniem historyków na tym obszarze posłano na dno nawet 200 jednostek.

Rząd serbski starał się od dawna rozwiązać problem zatopionych jednostek

.Zatopione okręty należały do Floty Czarnomorskiej III Rzeszy. Zostały celowo zatopione: we wrześniu 1944 r. wojska niemieckie wycofywały się wówczas z Rumunii podczas gdy radzieckie posuwały się na zachód. Plan zakładał zablokowanie wrakami toru wodnego w pobliżu serbskiego portu Prahovo i tym samym powstrzymanie marszu Armii Czerwonej.

Rząd serbski starał się od dawna rozwiązać problem zatopionych jednostek. Niektóre z nich zostały wydobyte jeszcze w czasach, gdy istniała Jugosławia. Jest to jednak skomplikowane i niebezpieczne – w części wraków nadal znajduje się amunicja.

Już podczas wcześniejszych upalnych lat opadający poziom Dunaju odsłaniał część wraków – przypomniał portal Euronews. Po takim przypadku w sierpniu 2022 roku rozpoczęto prace nad wydobyciem 21 z nich. Do prac współfinansowanych przez Unię Europejską, które powinny zakończyć się do 2028 r. są wykorzystywani nurkowie, oraz pompy do usuwania piasku i mułu. Jednak niektóre wraki są zbyt duże, by udało się je podnieść. Część postanowiono pozostawić więc w korycie rzeki i dodatkowo zagłębiono, by nie utrudniały żeglugi.

Zalegające szczątki poważnie opóźniały transport towarów. Serbia traciła z tego powodu szacunkowo 5 mln euro rocznie – podkreślił portal.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 sierpnia 2026