Kampania wyborcza w Izraelu została zdominowana przez sztuczną inteligencję i boty

sztuczna inteligencja wybory izrael

Ponad 14 proc. materiałów publikowanych w sieci przez izraelskich polityków od końca lipca 2026 powstało przy użyciu sztucznej inteligencji – podała stacja Deutsche Welle. Treści te pojawiły się w kampanii przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi w Izraelu na 27 października.

Przeważają materiały o charakterze hybrydowym

Stacja Deutsche Welle opublikowała analizę stworzoną przez badaczy z Otwartego Uniwersytetu Izraela, z której wynika, że 14 proc. z ponad 44 tys. postów zamieszczonych przez izraelskich polityków na portalach społecznościowych od końca lipca do połowy października zostało stworzonych przy użyciu sztucznej inteligencji. Badanie objęło materiały publikowane na platformach Facebook, Instagram, TikTok oraz X.

Według analityków w kampanii przeważają materiały o charakterze hybrydowym. Oznacza to, że sztuczna inteligencja była wykorzystywana selektywnie, do stworzenia elementów reklamy politycznej: tła muzycznego, grafik, napisów, logotypów lub do tworzenia deep fake’ów.

Badacze ustalili, że rządzący partia Likud jest zdecydowanym liderem pod względem liczby opublikowanych materiałów AI. Za ugrupowaniem premiera Benjamina Netanjahu plasuje się centrolewicowa partia Demokraci, stanowiąca istotny element bloku opozycyjnego. Kolejną pozycję zajmuje partia Jaszar Gadiego Eisenkota, która notuje znacznie niższy wskaźnik wykorzystania tej technologii.

Sztuczna inteligencja umożliwia bezpośredni kontakt z wyborcami

Według portalu DW możliwe jest, że sztuczna inteligencja umożliwia izraelskim partiom bezpośredni kontakt z wyborcami. Izraelski badacz dezinformacji Nitsan Yasur, związany z Izraelskim Stowarzyszeniem Internetowym (Israel Internet Association) udostępnił niemieckiej stacji czterominutowe nagranie rozmowy z udziałem bota. Jak napisano, głos, który przyznał, że nie jest człowiekiem, płynnie odpowiadał na pytania i uparcie dążył do poznania preferencji wyborczych rozmówcy. Jednocześnie pięciokrotnie odmówił ujawnienia, kto zlecił badanie. Nie wiadomo przez to, czy była to operacja sondażowa, czy element kampanii politycznej.

DW przywołała także wyniki badania przeprowadzonego przez Izraelskie Stowarzyszenie Internetowe, z których wynika, że ok. jedna czwarta Izraelczyków rozważyłaby wykorzystanie narzędzi AI lub innych usług online w celu podjęcia decyzji na kogo oddać głos podczas wyborów.

Portal Times of Israel w artykule zwrócił uwagę, że nadchodzące głosowanie to będą pierwsze wybory w Izraelu, w których sztuczna inteligencja stanie się dla obywateli codziennym źródłem informacji.

„Celem (wykorzystania) tej sztucznej inteligencji nie jest tak naprawdę przesunięcie wyborców z jednej strony na drugą, ale pogłębienie podziałów w społeczeństwie i przekazanie przesłania, że nie ma znaczenia, co jest prawdą, a co nie” – oceniła Tehilla Shwartz Altshuler, ekspertka w dziedzinie nowych technologii z instytutu badawczego Israel Democracy Institute, cytowana przez Times of Israel.  

Przypomniano, że „tworzy to zjawisko, nazwane przez badaczy »dywidendą kłamcy«: kiedy wyborcy dowiedzą się, że niemal każdy przekonujący obraz, nagranie lub film można sztucznie wygenerować, autentyczny materiał mogą odrzucić jako dzieło sztucznej inteligencji”.

Nowe przepisy

W lipcu Centralna Komisja Wyborcza Izraela wprowadziła nowe przepisy, które nakładają na sztaby wyborcze obowiązek wyraźnego oznaczania wszelkich obrazów, filmów, nagrań audio oraz innych materiałów wygenerowanych lub w znacznym stopniu zmodyfikowanych przez sztuczną inteligencję, jeśli mogłyby one zostać pomylone z autentycznymi treściami. Regulacja ta ma na celu przeciwdziałanie dezinformacji i zapewnienie przejrzystości kampanii. Times of Israel zauważył, że nowe prawo nie chroni przed powszechnym wpływem chatbotów.

Portal podał, powołując się na dane z 2026 r. Izraelskiego Stowarzyszenia Internetowego, że 88 proc. dorosłych Izraelczyków korzysta z ChataGPT, 73 proc. z Gemini, a 99 proc. z aplikacji WhatsApp. „Eksperci podkreślają, że wyjątkowo wysoki poziom korzystania z platform cyfrowych paradoksalnie idzie w parze z bardzo niskim poziomem kompetencji cyfrowych oraz medialnych społeczeństwa” – konkluduje Times of Israel.

Wybory w Izraelu odbędą się we wtorek 27 października. Większość sondaży wskazuje, że na pierwszym miejscu jest opozycyjna centrowa partia Jaszar emerytowanego generała Gadiego Eisenkota. Likud Netanjahu jest jednak tuż za nią, a partie tworzące obecną koalicję rządową mogą liczyć na niemal 50 proc. głosów.

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 października 2026