Koszmar narodu irańskiego wkrótce się skończy [Lindsey GRAHAM]

Koszmar narodu irańskiego

Zapowiedziana przez prezydenta USA Donalda Trumpa pomoc dla protestujących Irańczyków oznacza ogromną falę ataków wojskowych, cybernetycznych i psychologicznych – napisał 13 stycznia 2026 r. senator Republikanów Lindsey Graham. Zapowiedział, że „koszmar narodu irańskiego wkrótce się skończy”.

Koszmar narodu irańskiego wkrótce się skończy

.Lindsey Graham zinterpretował w ten sposób wcześniejszy wpis prezydenta USA zachęcający Irańczyków do dalszych protestów przeciwko reżimowi w Teheranie i zapowiadający, że „pomoc jest w drodze”. „Śmiertelny cios zadany ajatollahowi będzie połączeniem niewiarygodnej patriotycznej odwagi protestujących i zdecydowanych działań prezydenta Donalda Trumpa (…) Punktem zwrotnym tej długiej drogi będzie determinacja prezydenta Donalda Trumpa” – napisał Lindsey Graham.

„Bez żołnierzy na ziemi, ale rozpętując piekło – zgodnie z obietnicą – na reżim, który przekroczył każdą czerwoną linię. Ogromna fala ataków wojskowych, cybernetycznych i psychologicznych to sedno »pomocy w drodze«” – dodał. Senator zapowiedział, że spodziewa się zniszczenia „infrastruktury, która umożliwia masakrę i rzeź narodu irańskiego” i zabicia odpowiedzialnych za to przywódców.

„Długi koszmar narodu irańskiego wkrótce się skończy. Jestem bardzo dumny z prezydenta Donalda Trumpa” – oznajmił. Lindsey Graham jest jednym z czołowych orędowników uderzenia na Iran niemal od początku protestów. Podczas niedawnego spotkania z Donaldem Trumpem, prezydent USA podpisał jego czapkę z hasłem „Make Iran Great Again” (MIGA), które Donald Trump powtórzył we wpisie obiecującym pomoc.

Zabójcy i oprawcy zapłacą wysoką cenę – Donald Trump

.„Irańscy Patrioci, PROTESTUJCIE DALEJ – PRZEJMIJCIE SWOJE INSTYTUCJE!!! Zachowajcie nazwiska zabójców i oprawców. Zapłacą wysoką cenę” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social. „Odwołałem wszystkie spotkania z irańskimi urzędnikami, dopóki bezsensowne zabijanie demonstrantów się nie skończy. POMOC JEST W DRODZE. MIGA!!!” – dodał.

Donald Trump ma we wtorek o godz. 22 czasu polskiego spotkać się ze swoimi czołowymi doradcami na temat możliwych sposobów odpowiedzi na irańskie protesty. Wśród dostępnych opcji miały być ataki wojskowe – czym Trump wielokrotnie otwarcie groził już wcześniej – a także cybernetyczne, sankcje lub wsparcie czołowych głosów przeciwnych reżimowi.

Wojujący islam

.O problemie terroryzmu łączącego się we współczesnym świecie najczęściej z wojującym islamem, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Tomasz BIAŁEK w tekście „Europa. Witraż z granitu? Kontynent pod presją islamskiego terroryzmu„. Autor porusza w nim również kwestie wiążące się z polityką migracyjną.

„Uczestniczyłem w Izraelu w spotkaniu specjalistów z wielu krajów dotyczącym analizy zagrożeń terrorystycznych dla tego państwa i ich implikacji międzynarodowych. Prowadził oficer izraelskich służb specjalnych i jednocześnie wykładowca akademicki. Utkwił mi w pamięci jego wywód o relacji między budową muru na granicy z terytoriami palestyńskimi a demografią. Posługując się statystykami przekonywał, że nawet najbardziej rozbudowane służby specjalne nie są w stanie kontrolować szybko zwiększającej się populacji arabskiej, wśród której liczba terrorystów rośnie proporcjonalnie do ludności. 2 procent ze 100 to 2, ale z 300 to już 6, a liczby te idą w tysiące. Fale należy powstrzymać tamą. Stąd mur czyli rozwiązanie stosowane od wielu lat, także przez USA na granicy z Meksykiem. Statystyki liczby zamachów terrorystycznych w Izraelu przed budową muru i po jego wybudowaniu jasno pokazały, że mur spowodował ich spadek o około 90 procent. 90 procent! Pamiętam jak powiedział wówczas, że kwestie demograficzne będą miały decydujący wpływ na przyszłość Izraela, a Europa spotka się z podobnymi dylematami już za kilka, kilkanaście lat. Nie mylił się. Ale jakiż mur możemy postawić wokół setek wysp greckich?”.

„A więc dobrze. Pozostaniemy otwarci. Swobody obywatelskie w Europie pozwalają głosić swą naukę każdej odmianie islamu. Tym najgroźniejszym także. Jest to skrupulatnie wykorzystywane przez fanatyków religijnych do pozyskiwania wyznawców „prawdziwej wiary”. Wzrost liczby muzułmanów i możliwości kształtowania od dziecka ich postaw, powodują pomnożenie członków organizacji terrorystycznych. To czysta statystyka. Rachunek prawdopodobieństwa zastosowany w socjologii dowodzi, że w każdym środowisku wyodrębnia się grupa osób skłonnych do działań przestępczych, brutalnych, skrajnych. Skoro więc rośnie liczba muzułmanów, automatycznie rośnie liczba osób sprzyjających niszczycielskiej odmianie tej zacnej religii”.

.„Chrześcijańska Europa ma jednakże dwa państwa o mocno muzułmańskim charakterze. To Albania i w mniejszym stopniu, ale jednak, Bośnia i Hercegowina. Szczególnie przykład Albanii pokazuje, że to w pełni zorganizowane państwo o korzeniach islamskich. Funkcjonujące w otoczeniu chrześcijańskim skupia się przecież w polityce wewnętrznej, ale i zewnętrznej (co budzi niepokój, ale to temat do innych rozważań) na kwestiach narodowościowych, a nie religijnych. Oddziaływanie na Bałkany ze strony Albanii ma charakter skupiający potencjał i więzi Albańczyków, a nie muzułmanów. Retoryka narodowa dominuje nad wyznaniową. To dowód, że funkcjonowanie w europejskim kręgu kulturowym mocno oddziałuje na model państwa, które żyje w symbiozie z dominującą religią, ale nie ma inklinacji państwa wyznaniowego. Strukturą państwową bardziej związaną z wyznaniem jest Turcja, mimo tradycyjnego już dla tego kraju, rozdziału państwa od religii” – pisze Tomasz Białek.

PAP/Oskar Górzyński/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 stycznia 2026