Kryzys autorytetu Emmanuela Macrona w cieniu protestów we Francji [Nathaniel GARSTECKA]

Kryzys autorytetu prezydenta Emmanuela Macrona narasta w czasie protestów licealistów, obaw o siłę nabywczą i sporów o zadłużenie Francji. Słabe oceny prezydenta stawiają pytanie o jego zdolność do łagodzenia napięć w ostatnich miesiącach drugiej kadencji. Polityczne znaczenie tego osłabienia wykracza poza jeden sondaż, ponieważ dotyczy także pozycji centrum i warunków, w których Francuzi wybiorą następcę głowy państwa w 2027 roku.
Kryzys autorytetu Emmanuela Macrona i napięcia społeczne
Jesień 2026 roku nie jest dobrym czasem dla Francji. Ledwo zakończył się krótki okres uspokojenia związany z wizytą papieża Leona XIV, kraj ponownie wszedł w okres napięć społecznych. Dzień po wylocie papieża wybuchły zamieszki licealne na przedmieściach dużych miast. Drastyczne obrazy podpalanych placówek szkolnych i wozów strażackich obiegły cały świat. Następnie zamieszki rozszerzyły się na duże miasta, gdzie do protestów dołączyły środowiska skrajnej lewicy, w tym Antifa i grupy działające w formule black bloc.
W tym samym czasie ceny paliwa osiągnęły rekordowo wysokie poziomy, co wzbudziło kolejne obawy Francuzów o utrzymanie siły nabywczej. Obawy te stanowią ich najważniejsze zmartwienie, wyprzedzając niepokój o system socjalny i zadłużenie państwa. Kwestia długu publicznego, wynoszącego 120 proc. PKB przy deficycie na poziomie 6 proc., również przykuła uwagę opinii publicznej, gdy oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji państwowych zbliżyło się do 5 proc., najwyższego poziomu od ćwierć wieku. Obawa przed utratą zaufania rynków do Francji wzmacnia niechęć Francuzów do obecnych rządzących.
Słabe notowania Macrona i pozycja prawicy
Według barometru Ipsos BVA-CESI Emmanuel Macron otrzymuje zaledwie 15 proc. pozytywnych ocen. Tak niski wynik pokazuje skalę społecznego niezadowolenia z prezydentury i osłabienie pozycji głowy państwa w okresie narastających napięć. Pełne wyniki badania przedstawiamy w omówieniu ocen prezydentury Emmanuela Macrona.
Zaangażowanie prezydenta w sprawy międzynarodowe, po objęciu przez Donalda Trumpa urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych, pozwoliło Macronowi wcześniej chwilowo odetchnąć. Prezydent Francji stał się liderem „osi oporu” przeciwko „imperialistycznym zapędom” Waszyngtonu, co poprawiło jego wizerunek wśród Francuzów. Efekt nie okazał się jednak trwały, a Macron stopniowo ogranicza zaangażowanie w sprawy międzynarodowe w związku ze zbliżającym się zakończeniem drugiej kadencji w Pałacu Elizejskim.
Powód do zadowolenia mają tymczasem liderzy prawicy narodowej, Jordan Bardella i Marine Le Pen. Nadal znajdują się na szczycie rankingu ocen polityków: przewodniczący Zjednoczenia Narodowego może liczyć na 33 proc. pozytywnych opinii, a kandydatka tej samej partii w wyborach prezydenckich na 32 proc. Wyników rankingu ocen polityków nie należy utożsamiać z deklaracjami głosowania, które przedstawiamy osobno w aktualizowanym zestawieniu sondaży wyborów prezydenckich we Francji 2027. O awans do drugiej tury walczą jak dotąd kandydat centrum Édouard Philippe i kandydat radykalnej lewicy Jean-Luc Mélenchon.
Protesty we Francji przed wyborami 2027
Przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku zapowiadane są jednak kolejne demonstracje. Związki zawodowe wzywają do masowych protestów w dniach 13, 17 i 21 października oraz 5 listopada. Nie jest także wykluczone, że dojdzie do kolejnych mobilizacji na początku 2027 roku, czyli tuż przed wyborami. Druga tura jest zaplanowana na niedzielę 2 maja, dzień po 1 maja, tradycyjnym dniu pochodów związkowych w całej Francji. Istnieje ryzyko, że prezydent z tak słabymi ocenami nie będzie w stanie uspokoić nastrojów społecznych przed wyborem swojego następcy.
Nathaniel Garstecka



