Kto może pokonać Marine LE PEN?

Kto może pokonać Marine Le Pen w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku? Nowy sondaż Ifop-Fiducial pokazuje, że Jean-Luc Mélenchon zajmuje drugie miejsce w trzech z czterech wariantów, Édouard Philippe zachowuje szansę na awans przy ograniczeniu konkurencji w centrum, a Raphaël Glucksmann wyraźnie zyskuje. Na prawicy David Lisnard wyprzedza Brunona Retailleau, jednak odpowiedź na pytanie o zwycięstwo nad Marine Le Pen wymaga przyjrzenia się również badaniom drugiej tury.
.Marine Le Pen prowadzi we wszystkich czterech konfiguracjach badania Ifop-Fiducial dla LCI i Sud Radio, opublikowanego 14 października 2026 roku, uzyskując od 32 do 36 proc. deklarowanego poparcia. Najważniejsze zmiany zachodzą za jej plecami, gdzie słabną dwaj byli premierzy Emmanuela Macrona, rośnie przedstawiciel socjaldemokratycznej lewicy, a mer Cannes podważa pierwszeństwo przywódcy Republikanów. Jak opisuje „Le Figaro”, Lisnard osiąga 6 proc. w najbardziej rozdrobnionym wariancie, wobec 5 proc. dla Retailleau, podczas gdy Mélenchon zajmuje drugą pozycję w trzech konfiguracjach na cztery.
Odpowiedź na pytanie z tytułu wymaga rozróżnienia dwóch etapów rywalizacji, ponieważ wejście do finału i zgromadzenie w nim większości to odmienne wyzwania. Nowy Ifop bada pierwszą turę i nie zawiera symulacji bezpośrednich pojedynków finałowych, nie wskazuje więc polityka, który w tym pomiarze pokonywałby Marine Le Pen w drugiej turze. Uzupełnienie go o niedawne badanie Toluna Harris Interactive pokazuje natomiast, że Philippe wypada w takim starciu znacznie lepiej niż Mélenchon, choć również przegrywa.
Kto może pokonać Marine Le Pen według nowego sondażu
Cztery warianty Ifop pokazują, jak mocno kolejność konkurentów Marine Le Pen zależy od ostatecznej listy kandydatów. W pierwszym z poniższych zestawień centrum reprezentuje Philippe, w drugim Attal, w trzecim obaj startują równocześnie, a w czwartym pojawiają się również David Lisnard, François Ruffin i Dominique de Villepin. Wszystkie kolumny odnoszą się do tego samego badania, nie są zatem kolejnymi pomiarami poparcia w czasie.
| Kandydat | Philippe bez Attala | Attal bez Philippe’a | Philippe i Attal | Philippe, Attal oraz Lisnard, Ruffin i de Villepin |
|---|---|---|---|---|
| Marine Le Pen | 35 proc. | 36 proc. | 34 proc. | 32 proc. |
| Jean-Luc Mélenchon | 16 proc. | 17 proc. | 16 proc. | 16 proc. |
| Édouard Philippe | 18 proc. | nie testowano | 14 proc. | 13 proc. |
| Raphaël Glucksmann | 13,5 proc. | 16 proc. | 14 proc. | 11,5 proc. |
| Gabriel Attal | nie testowano | 13 proc. | 6 proc. | 5 proc. |
| Bruno Retailleau | 6,5 proc. | 8 proc. | 6,5 proc. | 5 proc. |
| David Lisnard | nie testowano | nie testowano | nie testowano | 6 proc. |
Źródło tabeli: nota techniczna Ifop-Fiducial dla LCI i Sud Radio, badanie z 12–14 października 2026 r. Tabela obejmuje siedmiu głównych bohaterów analizy, dlatego wartości w kolumnach nie sumują się do 100 proc.
.Najbliższym konkurentem Le Pen jest w tym zestawieniu Philippe z wynikiem 18 proc., ale również w tej konfiguracji dzieli ich 17 punktów procentowych. Gdy centrum reprezentuje wyłącznie Attal, Le Pen uzyskuje 36 proc., a następni są Mélenchon z 17 proc. i Glucksmann z 16 proc., co daje liderce RN aż 19 punktów przewagi nad drugim kandydatem. Przy równoczesnym starcie Philippe’a i Attala lider Francji Nieujarzmionej zajmuje drugie miejsce z 16 proc., podczas gdy Philippe i Glucksmann otrzymują po 14 proc.
W wariancie najbardziej rozdrobnionym Mélenchon zachowuje 16 proc., wyprzedzając Philippe’a z 13 proc. oraz Glucksmanna z 11,5 proc., natomiast Le Pen otrzymuje 32 proc. W żadnej z tych konfiguracji jej najbliższy konkurent nie zbliża się do jej poziomu poparcia, co pokazuje skalę przewagi RN na etapie pierwszej tury. Jednocześnie różnice jednego czy dwóch punktów między niektórymi pretendentami do drugiego miejsca wymagają ostrożności, ponieważ przy niepewności pomiaru nie rozstrzygają, kto rzeczywiście awansowałby do finału.
Szersze porównanie pracowni i wcześniejszych fal przedstawiamy w stale aktualizowanym zestawieniu „Sondaże wyborów prezydenckich we Francji 2027. Najnowsze wyniki”. Pozwala ono odróżnić zmianę notowań w kolejnych badaniach od różnic wywołanych samym doborem kandydatów. Ma to szczególne znaczenie w kampanii, w której pytanie o nazwisko reprezentanta centrum pozostaje jednym z głównych czynników kształtujących wyniki.
Édouard Philippe i Jean-Luc Mélenchon przed dwoma różnymi wyzwaniami
Édouard Philippe zachowuje w nowym Ifop drugie miejsce tylko w wariancie, w którym Gabriel Attal nie startuje, uzyskując 18 proc. wobec 16 proc. Mélenchona. Jest to jednak wynik o trzy punkty niższy od poprzedniego porównywalnego pomiaru, co osłabia argument byłego premiera, że potrafi samodzielnie skupić szeroki elektorat centrum. Kiedy pojawia się Attal, Philippe spada do 14 proc., a po dołączeniu kolejnych kandydatów do 13 proc., ustępując w obu konfiguracjach liderowi Francji Nieujarzmionej.
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja Gabriela Attala, który jako jedyny przedstawiciel centrum otrzymuje 13 proc., o dwa punkty mniej niż wcześniej. W takim układzie wyprzedzają go zarówno Mélenchon, jak i Glucksmann, a przy rywalizacji z Philippe’em jego poparcie wynosi już tylko od 5 do 6 proc. Wyniki te wzmacniają znaczenie sporu o sposób wyłonienia reprezentanta obozu postmacronowskiego, ponieważ dwie równoległe kandydatury nie zapewniają żadnemu z byłych premierów drugiego miejsca.
Mélenchon znajduje się w innej sytuacji, gdyż jego wynik pozostaje w wąskim przedziale od 16 do 17 proc., niezależnie od wariantu. W porównaniu z poprzednią falą utrzymuje poparcie albo nieznacznie je zwiększa, a wzrost Glucksmanna nie prowadzi w tych pomiarach do załamania notowań Francji Nieujarzmionej. Polityczna korzyść dla Mélenchona wynika zatem również z osłabienia konkurentów, co pozwala mu zajmować drugą pozycję bez wyraźnego poszerzenia własnego elektoratu.
Dla odpowiedzi na pytanie o pokonanie Le Pen kluczowe znaczenie ma jednak osobne badanie Toluna Harris Interactive dla M6 i RTL, przeprowadzone od 5 do 8 października i opublikowane 12 października. W hipotetycznej drugiej turze Philippe uzyskuje w nim 44 proc. wobec 56 proc. dla Le Pen, a Mélenchon 33 proc. wobec jej 67 proc. Spośród tych dwóch testowanych rywali Philippe jest więc znacznie bliżej liderki RN, ale żaden nie osiąga większości.
| Hipotetyczna druga tura w badaniu Toluna Harris Interactive | Marine Le Pen | Jej przeciwnik |
|---|---|---|
| Marine Le Pen i Édouard Philippe | 56 proc. | 44 proc. |
| Marine Le Pen i Jean-Luc Mélenchon | 67 proc. | 33 proc. |
Źródło: Toluna Harris Interactive dla M6 i RTL, realizacja 5–8 października 2026 r., publikacja 12 października. Wyniki oznaczają odsetki deklarowanych ważnych głosów w każdym z hipotetycznych pojedynków.
.Zestawienie tych dwóch badań odsłania zasadniczy problem przeciwników Zjednoczenia Narodowego, ponieważ pozycja sprzyjająca awansowi nie musi oznaczać zdolności zbudowania większości w finale. W scenariuszu Le Pen–Philippe 61 proc. wyborców Glucksmanna z pierwszej tury deklaruje poparcie dla byłego premiera, ale wśród wyborców Mélenchona odsetek ten wynosi 35 proc. Aż 55 proc. tej drugiej grupy nie wskazuje żadnego z finalistów, wybierając abstencję, głos biały albo nieważny, co pomaga wyjaśnić trudności z automatycznym odtworzeniem szerokiego porozumienia przeciw RN.
Dane te pochodzą z wcześniejszego badania innej pracowni, dlatego nie można przedstawiać ich jako drugiej części październikowego Ifop ani przenosić do niego procentów. Pokazują jednak, dlaczego dodawanie wyników wszystkich przeciwników Marine Le Pen prowadziłoby do błędnych wniosków o drugiej turze. Znaczenie tych sondaży szerzej omawiamy w tekście „Marine LE PEN z dużą przewagą w nowych sondażach przed wyborami we Francji 2027”.
Raphaël Glucksmann zyskuje po prawyborach i wyprzedza Attala
Raphaël Glucksmann jest jednym z głównych beneficjentów nowego pomiaru, uzyskując od 11,5 do 16 proc., czyli o 2,5–3 punkty więcej niż w porównywalnych wcześniejszych wariantach. Sondaż rozpoczął się dzień po jego zwycięstwie w prawyborach socjaldemokratycznych, co nadaje wzrostowi znaczenie polityczne, choć sama kolejność wydarzeń nie dowodzi, że tylko prawybory spowodowały zmianę. Europoseł Place publique umacnia pozycję kandydata tego nurtu lewicy, a równocześnie coraz mocniej konkuruje o wyborców pozostających wcześniej w orbicie macronizmu.
Najkorzystniejszy jest dla niego wariant z Attalem jako jedynym przedstawicielem centrum, w którym osiąga 16 proc., wobec 13 proc. byłego premiera i 17 proc. Mélenchona. Według omówienia opublikowanego przez Sud Radio przyciąga wówczas 29 proc. wyborców Emmanuela Macrona z pierwszej tury 2022 roku oraz 36 proc. sympatyków ekologów. Taki układ pokazuje możliwość wyjścia poza tradycyjne zaplecze lewicy socjaldemokratycznej, choć Glucksmann nadal nie zajmuje samodzielnie drugiego miejsca.
Przy równoczesnym starcie Philippe’a i Attala Glucksmann osiąga 14 proc., zrównując się z pierwszym z nich i pozostając dwa punkty za Mélenchonem. Tym samym jego kandydatura staje się istotna dla sporu o to, kto będzie najważniejszym konkurentem RN. Jego wzrost nie przekłada się jednak w badaniu na osłabienie Marine Le Pen, a najsilniej zmienia układ rywalizacji o wyborców centrum i centrolewicy.
W najbardziej rozdrobnionej konfiguracji Glucksmann otrzymuje 11,5 proc., kiedy na liście pojawiają się także Ruffin, de Villepin i Lisnard. Z takiego zestawienia nie można wyprowadzać wniosku, że jeden konkretny polityk odbiera mu określoną liczbę głosów, ponieważ jednocześnie zmienia się kilka elementów oferty wyborczej. Można natomiast stwierdzić, że droga Glucksmanna do drugiej tury pozostaje wrażliwa na liczbę kandydatur, a zwycięstwo w prawyborach nie zamyka rywalizacji o przywództwo po lewej stronie francuskiej sceny.
David Lisnard wyprzedza Brunona Retailleau i zmienia układ na prawicy
Najważniejszą zmianą na prawicy poza RN jest wynik Davida Lisnarda, który według przywołanych przez „Le Figaro” pomiarów Ifop otrzymywał 2 proc. w czerwcu i 3,5 proc. we wrześniu, a teraz osiąga 6 proc. W wariancie ze swoim udziałem wyprzedza nie tylko Brunona Retailleau z 5 proc., lecz także Gabriela Attala, również mającego 5 proc. To politycznie istotny sygnał dla mera Cannes, przy czym jednopunktowa przewaga nad liderem Republikanów nie daje podstaw do ogłaszania trwałej zmiany hierarchii na prawicy.
Znaczenie wyniku Lisnarda polega przede wszystkim na tym, że jego obecność zaczyna podważać założenie, iż głównym reprezentantem prawicy poza RN będzie automatycznie przywódca LR. Bez mera Cannes Retailleau uzyskuje od 6,5 do 8 proc., natomiast w najbardziej rozdrobnionym wariancie ma 5 proc. Ponieważ wraz z Lisnardem pojawiają się także inni kandydaci, nie można całego spadku Retailleau przypisać wyłącznie konkurencji ze strony lidera Nouvelle Énergie.
Lisnard wnosi do tej rywalizacji program, którego istotną część przedstawił na łamach „Wszystko co Najważniejsze” w napisanym dla nas tekście „Jak odnowić funkcjonowanie instytucji V Republiki?”. Pisze tam o uproszczeniu prawa, zwiększeniu odpowiedzialności administracji i wzmocnieniu samorządów, łącząc krytykę biurokracji z doświadczeniem zarządzania Cannes. „Rozrastająca się administracja dławi naród i samo państwo” – stwierdza, wskazując sprawność instytucji jako jeden z warunków odbudowy Francji.
Jego oferta ma również znaczenie dla rywalizacji z Marine Le Pen, ponieważ Lisnard deklaruje, że chce przekonywać wyborców oczekujących głębokiej zmiany i rozczarowanych dotychczasowymi propozycjami politycznymi. W omówionym przez nas wywiadzie dla „Journal du Dimanche” mówi o zainteresowaniu ze strony części wyborców RN, zestawiając stanowczość w sprawach bezpieczeństwa z wolnością gospodarczą i reformą państwa. Te deklaracje opisujemy w tekście „David LISNARD rzuca rękawicę Marine LE PEN”, odróżniając zamierzenia kandydata od potwierdzonych przepływów elektoratu.
Czy Lisnard może pokonać Marine Le Pen, pozostaje jednak pytaniem, na które nowy sondaż nie udziela jeszcze rozstrzygającej odpowiedzi. Jego 6 proc. wystarcza do wyprzedzenia Retailleau w jednym układzie kandydatur, lecz nadal oznacza dziesięć punktów straty do zajmującego drugą pozycję Mélenchona. W badaniu nie przedstawiono też pojedynku Lisnard–Le Pen w drugiej turze, dlatego wynik stanowi podstawę do opisu wzrostu jego znaczenia, a nie do ogłoszenia go kandydatem zdolnym już teraz wygrać prezydenturę.
Marine Le Pen pozostaje faworytem, a jej rywale walczą o szersze poparcie
Siła Marine Le Pen opiera się na poparciu, które utrzymuje się powyżej 30 proc. przy różnych zestawach konkurentów. Sud Radio wskazuje, że zachowuje ona od 94 do 96 proc. swoich wyborców z pierwszej tury 2022 roku, a wśród robotników i pracowników niższego szczebla osiąga w przywołanych przekrojach od 43 do 55 proc. Takie zaplecze pomaga wyjaśnić, dlaczego przetasowania między jej przeciwnikami nie odbierają jej prowadzenia.
Najniższy wynik Le Pen, 32 proc., pojawia się przy największej liczbie kandydatów, ale również wtedy ma ona dwukrotnie wyższe poparcie niż drugi Mélenchon. Éric Zemmour otrzymuje 3 proc., a Nicolas Dupont-Aignan od 1 do 2 proc., pozostając daleko za kandydatem RN. W nowej fali Le Pen poprawia przy tym swoje wyniki o jeden do dwóch punktów w porównywalnych konfiguracjach wskazanych przez „Le Figaro”, co oznacza, że wzrost Glucksmanna i Lisnarda współistnieje z umocnieniem liderki sondaży.
Na dziś Philippe wypada więc lepiej od Mélenchona w przywołanym badaniu bezpośredniego starcia z Le Pen, ale potrzebuje również utrzymać możliwość wejścia do drugiej tury. Mélenchon korzysta z rozdrobnienia konkurentów, Glucksmann zyskuje i zbliża się do rywalizacji o finał, natomiast Lisnard próbuje zbudować silniejszą ofertę na prawicy. Żaden z tych faktów nie oznacza jeszcze, że któryś z nich ma potwierdzoną w omawianych październikowych badaniach przewagę nad Marine Le Pen w walce o Pałac Elizejski.
Badanie Ifop przeprowadzono przez internet od 12 do 14 października 2026 roku wśród 1390 osób wpisanych na listy wyborcze, wyodrębnionych z reprezentatywnej metodą kwotową próby 1525 dorosłych mieszkańców Francji. Zależnie od wariantu od 22,2 do 26,3 proc. zarejestrowanych wyborców nie wskazało kandydata, a wyniki poparcia przedstawiono wśród wyrażonych preferencji. Pozostawia to przestrzeń dla zmian, dlatego opis obecnego układu sił należy odróżnić od prognozy głosowania.
Kalendarz elekcji, zasady wyborów oraz szersze tło rywalizacji przedstawiamy w kompendium wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku. Pomaga ono umieścić październikowy pomiar w kontekście całej kampanii, w której ostateczna lista kandydatów pozostaje równie ważna jak bieżące notowania. Nowy sondaż pokazuje bowiem wyraźnego lidera oraz kilka odmiennych dróg, którymi jego przeciwnicy próbują dotrzeć do drugiej tury.
Arkadiusz Jordan
Paryż



