Kto wygra wybory prezydenckie w Portugalii?

Orkany

Orkany, które od kilku tygodni nękają Portugalię, stała się dominującym tematem na finiszu kampanii wyborczej przed zaplanowaną na 8 lutego drugą turą wyborów prezydenckich w tym kraju, ale zdaniem ekspertów ostatecznie nie powinna wpłynąć na ich wynik.

Lider partii Chega nie ma w wyborach większych szans na wygraną

.Z danych portugalskich służb medycznych wynika, że w efekcie orkanów Ingrid, Kristin i Leonardo od końca stycznia do piątku w kraju zginęło co najmniej 14 osób, a ponad 700 zostało rannych. W sobotę nad Półwysep Iberyjski nadciągnął kolejny orkan, Marta, który spowodował dotąd jedną ofiarę śmiertelną w środkowej części kraju.

Mieszkaniec Lizbony Helder Silva, który wybiera się na niedzielne głosowanie, w rozmowie z PAP wyraził przypuszczenie, że z powodu Marty, kolejnego orkanu, który pojawił się nad Portugalią w ostatnim czasie, wielu wyborców pozostanie w domach.

– Wynik drugiej tury jest niemal przesądzony. Wielu obywateli wie o tym i podczas kolejnego załamania pogody zostanie w domu z przeświadczeniem, że nowy prezydent właściwie został już wybrany – dodał.

W sobotę państwowa komisja wyborcza Portugalii poinformowała, że z powodu wywołanych orkanami powodzi głosowanie zostało przełożone w kilku gminach na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Są to m.in.: Alcacer do Sal, Arruda dos Vinhos, Azinhaga, Pombalinho, Sao Vicente do Paul oraz Bidoeira de Cima.

Szalejące wichury i liczne powodzie stały się głównym tematem debaty publicznej na finiszu kampanii wyborczej. Czas ten zdominowały spotkania kandydatów na prezydenta – socjalisty Antonia Jose Seguro i prawicowego populisty Andre Ventury – z poszkodowanymi.

Obaj kandydaci apelują do centroprawicowego rządu premiera Luisa Montenegro o jak najszybsze wsparcie osób, które w związku z powodziami musiały opuścić swoje domy. Jest ich już blisko 1,2 tys. Ventura, który w turze 18 stycznia zajął drugie miejsce, zadeklarował, że „skuteczne wsparcie dla poszkodowanych Portugalczyków jest ważniejsze niż niedzielny wynik głosowania”.

Jose Carvalho, politolog związany z portugalskim ośrodkiem badań CIJVS, w rozmowie z PAP ocenił, że klęski żywiołowe nękające portugalskie gminy mogą zmobilizować wielu poszkodowanych do udziału w wyborach, którzy mogą chcieć „wyrazić swoją dezaprobatę wobec rządzących poprzez oddanie głosu na antysystemowego Venturę”.

– Lider partii Chega nie ma jednak w tych wyborach większych szans na wygraną. Niemal wszyscy politycy, którzy przegrali w pierwszej turze, wezwali swoich wyborców do głosowania na Seguro – przypomniał Carvalho.

Czy orkany wpłyną na wybory?

.Podobnego zdania jest politolog i ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych prof. Armando Marques Guedes. Wykładowca z Uniwersytetu Nowego w Lizbonie uważa, że przewaga Seguro jest na tyle znacząca, że już można go uznać za zwycięzcę wyborów.

Jak wynika z niedzielnego sondażu ośrodka badawczego Pitagorica, Seguro może liczyć w drugiej turze na co najmniej 56,2 proc. głosów, a Ventura – liczyć na 28,4 proc. Ponadto 8,4 proc. uczestników sondażu zadeklarowało, że pójdzie zagłosować, ale nie poprze żadnego kandydata i odda czystą kartę. Z kolei 7 proc. badanych jeszcze nie zdecydowało, jak zagłosuje.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich Seguro poparło 31,1 proc. wyborców, a Venturę – 23,5 proc.

– Jeśli w niedzielnym głosowaniu Ventura uzyska 30 proc. głosów, będzie to jego sukces. Na więcej nie powinien liczyć – powiedział Marques Guedes, podkreślając, że sukcesem lidera partii Chega jest już sam fakt, że przeszedł do drugiej tury. Ta organizowana jest w portugalskich wyborach prezydenckich po raz pierwszy od 40 lat.

Portugalia umiera

.Wyludniające się gminy, mało ofert pracy i brak szkół. To tylko kilka punktów długiej listy niedomagań portugalskiej prowincji. Dodatkowy problem stanowi pogłębiający się chaos w służbie zdrowia – pisze Marcin ZATYKA.

Senhor Antonio, 70-latek, przymierza się do porzucenia pracy w gospodarstwie rolnym w portugalskim dystrykcie Castelo Branco przy wschodniej granicy z Hiszpanią. Nie ma potomków, a we wsi brak zainteresowanych jego ojcowizną. Wspomina, jak przed 40 laty, kiedy Portugalia wchodziła do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, poprzedniczki UE, obiecywano mu złote góry. Dziś czuje się oszukany.

– Dopłaty dla rolników były, ale w dłuższej perspektywie portugalskie rolnictwo nie jest już samowystarczalne i opłacalne. Ludzie masowo wyjeżdżają ze wsi. Rodzi się mało dzieci. A obiecana infrastruktura powstaje, ale w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Lizbona i Porto – mówi.

ostatnich latach Portugalczycy nie mogli narzekać na brak rodaków we władzach UE. Przez dwie kadencje Komisji Europejskiej szefował José Manuel Barroso. Obecnie Radą Europejską kieruje były premier António Costa. Dzięki wsparciu unijnemu Portugalia zyskała sieć dobrych autostrad, zmodernizowała infrastrukturę i przemysł. Nie zahamowała jednak ucieczki ludności z interioru, niedoinwestowanego i biednego. Nie pomogło nawet to, że unijnym resortem ds. spójności, czyli wyrównywania szans między zamożnymi i ubogimi obszarami UE, kierowała w latach 2019–2024 Portugalka Elisa Ferreira.

O rosnącym eurosceptycyzmie Portugalczyków świadczy nie tylko niska, sięgająca niewiele ponad 36 proc. frekwencja w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, ale też rosnące poparcie dla eurosceptycznej partii Chega, kierowanej przez André Venturę. W ponad 50-letniej historii portugalskiej demokracji jego liczące zaledwie sześć lat ugrupowanie konserwatywne pobiło wszelkie rekordy politycznej popularności, sukcesywnie zdobywając coraz większą władzę w kraju. W majowych wyborach Chega, pod hasłami walki o gospodarkę i pomocy miejscowym obywatelom kosztem imigrantów, przełamała monopol socjalistów (PS) i centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD) premiera Luisa Montenegra. Jednym z priorytetów ugrupowania Ventury, które uplasowało się na drugim miejscu z 60 mandatami w 260-osobowym parlamencie, jest zahamowanie masowej emigracji młodych Portugalczyków. Lider Chega twierdzi, że wyjeżdżają, gdyż państwo o nich nie dbało.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marcin-zatyka-trudne-portugalia-portugalczycy/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 lutego 2026