Zwycięstwo Marine LE PEN. Co piąty Francuz rozważy emigrację

Zwycięstwo Marine Le Pen w wyborach prezydenckich w 2027 roku skłoniłoby 21 proc. Francuzów do rozważenia wyjazdu z kraju, wynika z badania Ifop dla tygodnika „Marianne”, opisanego przez „Le Figaro”. Wśród respondentów wyznania muzułmańskiego odsetek ten wynosi 46 proc., a wśród badanych wyznania żydowskiego 44 proc. Sondaż pokazuje również gotowość części społeczeństwa do protestów i obywatelskiego nieposłuszeństwa, choć deklaracje dotyczące hipotetycznego wyniku wyborów nie przesądzają o późniejszych działaniach.
.Marine Le Pen pozostaje jednym z głównych punktów odniesienia francuskiej kampanii, jednak badanie przeprowadzone dla „Marianne” stawia inne pytanie niż klasyczne sondaże poparcia. Zamiast wskazywać, na kogo Francuzi zamierzają głosować, sprawdza, jak wyobrażają sobie własne zachowanie po ewentualnym zwycięstwie kandydatki Zjednoczenia Narodowego. Wyniki pokazują, że dla części badanych zmiana w Pałacu Elizejskim wiązałaby się z rozważaniem decyzji dotyczących miejsca zamieszkania, praktyk religijnych i udziału w życiu publicznym.
Takie deklaracje uzupełniają obraz kampanii, którego podstawą pozostają badania intencji wyborczych, zebrane w naszym zestawieniu najnowszych sondaży przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku. Gotowość do poparcia kandydata i obawy przed jego zwycięstwem opisują różne zjawiska, dlatego wyników obu rodzajów badań nie można bezpośrednio ze sobą utożsamiać. Sondaż Ifop dla „Marianne” pozwala przede wszystkim przyjrzeć się napięciom towarzyszącym perspektywie objęcia prezydentury przez Marine Le Pen.
Zwycięstwo Marine Le Pen a deklaracje wyjazdu z Francji
Emigrację w takim scenariuszu rozważałby mniej więcej co piąty Francuz, a wśród przedstawicieli pokolenia Z odsetek ten sięga 40 proc. Jeszcze wyższe wyniki odnotowano wśród respondentów wyznania muzułmańskiego i żydowskiego, odpowiednio 46 i 44 proc. Nie oznacza to jednak, że tak liczne grupy podjęły decyzję o wyjeździe, ponieważ odpowiedź na pytanie o rozważaną możliwość nie jest równoznaczna z konkretnym planem emigracji.
Przy interpretacji odpowiedzi badanych wyznania żydowskiego François Kraus, kierujący w Ifop działem polityki i spraw bieżących, wskazuje na znaczenie możliwej destabilizacji. Jak relacjonuje „Marianne”, obawy tej grupy mogą dotyczyć nie tylko samego programu Marine Le Pen, lecz także niestabilności wywołanej zwycięstwem RN. To rozróżnienie pozwala oddzielić ocenę kandydatki od przewidywań dotyczących reakcji społecznych na jej sukces.
Badanie obejmuje również lęk przed agresją i dyskryminacją na tle religijnym, który według przytoczonych wyników deklaruje 80 proc. respondentów muzułmańskich w rozpatrywanym scenariuszu. Z kolei 27 proc. badanych z tej grupy deklaruje, że ograniczyłoby noszenie widocznych symboli religijnych w przestrzeni publicznej, takich jak hidżab. Są to przewidywania respondentów dotyczące własnego bezpieczeństwa i zachowania, a nie ustalenia o działaniach przyszłych władz.
Obawy związane z religią nie przekładają się przy tym na identyczną ocenę wszystkich kandydatów. W tym samym badaniu Jean-Luc Mélenchon jest wskazywany jako największe zagrożenie dla świeckości państwa przez 43 proc. badanych, podczas gdy Marine Le Pen przez 35 proc., podaje „Le Figaro”. Wyniki pokazują więc, że ocena zagrożeń dla francuskiej laickości i gotowość do wyjazdu po zwycięstwie określonego polityka nie układają się w prostą, wspólną hierarchię.
Obywatelskie nieposłuszeństwo i perspektywa strajku generalnego
Drugą ważną część badania stanowią deklaracje dotyczące protestów po ewentualnym zwycięstwie Marine Le Pen. Obywatelskie nieposłuszeństwo za uprawnioną formę działania uznaje 41 proc. Francuzów, natomiast wśród wyborców Jean-Luca Mélenchona 75 proc. deklaruje gotowość do nieprzestrzegania ustaw, które uznaliby za niesprawiedliwe. Według relacji dziennika analogiczną gotowość wyraża również 45 proc. pracowników sektora publicznego, przy czym poparcie dla określonej formy sprzeciwu należy odróżniać od osobistej deklaracji udziału.
Uczestnictwo w strajku generalnym zwołanym przez związki zawodowe po zwycięstwie kandydatki RN rozważałoby z kolei 38 proc. Francuzów. Wynik ten nie przesądza ani o ogłoszeniu takiego protestu, ani o jego rzeczywistym zasięgu, pokazuje jednak znaczenie społecznej reakcji na wynik wyborów. Zasady głosowania, kompetencje prezydenta i relacje między Pałacem Elizejskim a parlamentem wyjaśniamy w materiale „Wybory we Francji 2027. Najważniejsze pytania i odpowiedzi”.
Z badania wyłania się zatem pytanie o zdolność przyszłego prezydenta do sprawowania władzy w społeczeństwie, którego część już dziś deklaruje silny sprzeciw wobec jednego z możliwych rozstrzygnięć. Jest to kwestia odrębna od samego zdobycia większości głosów, ponieważ dotyczy relacji z administracją, związkami zawodowymi i grupami obywateli obawiających się zmiany politycznej. Szerszy kontekst tej rywalizacji, sylwetki kandydatów oraz mechanizmy francuskiego systemu politycznego przedstawia nasze kompendium wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku.
Arkadiusz Jordan
Paryż



