Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej 2025

60. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej zakończył się 12 sierpnia w Kielcach. Piechurzy wyruszyli 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów, by uczcić 111. rocznicę przemarszu strzelców Józefa Piłsudskiego.
Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej 2025
.Na trasę marszu wyruszyło około 350 osób, w tym cywile, młodzież z organizacji strzeleckich, harcerze, jak również żołnierze jednostek nawiązujących do tradycji legionowej i reprezentacje Wojsk Obrony Terytorialnej. W marszu uczestniczyli także żołnierze 1. Dywizji Piechoty Legionów im. marszałka Józefa Piłsudskiego oraz Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.
W ciągu siedmiu dni uczestnicy marszu przeszli 120 km przez Michałowice, Słomniki, Miechów, Książ Wielki, Wodzisław, Jędrzejów, Chęciny. W ostatnim dniu piechurzy pokonali kilkunastokilometrową trasę z Chęcin do Kielc. „Jesteśmy zmęczeni, ale uradowani i uśmiechnięci. Pokazujemy wszystkim, że niepodległość można za każdym razem zdobywać i za każdym razem o niej przypominać. To jest podstawowy cel, jaki przyświeca uczestnikom tego marszu” – powiedział komendant marszu Dionizy Krawczyński.
Tomasz Dyzma trasę z krakowskich Oleandrów do Kielc pokonał już po raz 32. – Udział w tym marszu traktuję jako spłacenie długu wobec żołnierzy, legionistów i tych wszystkich osób, którzy walczyli o to, żeby Polska po 123 latach mogła odzyskać niepodległość – mówił prezes Związku Piłsudczyków z Lublina.
Główna cześć uroczystości odbyła się na Placu Wolności pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wziął w niej udział honorowy komendant marszu Jan Józef Kasprzyk. W rozmowie podkreślił, że marsz „Kadrówki” pełni „nieprzerwanie rolę edukacyjną i rolę budziciela sumień”. Dodał, że przekształcił się też w święta miejscowości, które znajdują się na trasie marszu.
Tradycja symbolizująca nadzieję i narodową dumę
.”Dla mieszkańców Krakowa, Słomnik, Miechowa, Jędrzejowa, Wodzisławia, Chęcin czy Kielc, jest to okazja przypomnienia jak wielką rolę te miasta, miasteczka odegrały 111 lat temu na drodze do niepodległości. To buduje tożsamość narodu, powoduje, że w odwołaniu do pamięci możemy budować wspólnotę odwołującą się do przeszłości po to, aby marzyć o przyszłości” – podkreślił Kasprzyk.
Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk, zwracając się do uczestników marszu dziękował im za podtrzymywanie tej tradycji, która „symbolizuje nadzieję, odwagę i narodową dumę”. Podkreślił, że dzisiejsza wolność i suwerenność Polski są owocem poświęcenia żołnierzy walczących o niepodległość, a „wolność wymaga nieustannego pielęgnowania, odwagi, odpowiedzialności i jedności”.
I Kompania zwana „Kadrówką”, która liczyła ponad 160 żołnierzy z podległych Józefowi Piłsudskiemu oddziałów Związku Strzeleckiego i Drużyn Strzeleckich, wyruszyła z Krakowa na ziemie zaboru rosyjskiego w nocy z 5 na 6 sierpnia 1914 r. Choć wymarsz kompanii kadrowej był w sensie militarnym małym epizodem, to zdaniem historyków miał znaczenie polityczne, bo zwracał od początku I wojny światowej uwagę na „sprawę polską”.
Kadrówka a Legiony Polskie
.Jak wynika ze wspomnień części żołnierzy, kielczanie początkowo pozytywnie przyjęli strzelców. Polskie oddziały szybko wycofały się jednak z Kielc, po kontruderzeniu Rosjan. Ci nałożyli na mieszczan wysoką kontrybucję, grozili zbombardowaniem miasta, dlatego kiedy strzelcy w drugiej połowie sierpnia ponownie zajęli Kielce, nie byli entuzjastycznie witani.
Kwaterą główną Piłsudskiego i jego sztabu stał się wówczas dawny Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach. Znajdowały się w nim: Komisariat Wojsk Polskich, biura werbunkowe (zgłosiło się prawie tysiąc ochotników), drukarnia i redakcja „Dziennika Urzędowego Komisariatu WP”, poczta polowa, biuro przepustek oraz biuro intendentury. Strzelcy Piłsudskiego stacjonowali w Kielcach do 10 września 1914 r. Kielczanie starali się wspomagać żołnierzy: organizowano zbiórki pieniędzy, a kobiety zrzeszone w Lidze Kobiet zorganizowały m.in. pralnię i szwalnię na potrzeby wojskowych.
„Kadrówka” dała początek Legionom Polskim, które swoim wysiłkiem zbrojnym w latach I wojny światowej przyczyniły się do odzyskania niepodległości w 1918 r. Pierwszy marsz drużyn strzeleckich z Krakowa do Kielc zorganizowano w 1924 r. Przed wojną odbyło się ich 15. W PRL przez dziesięciolecia marszów nie było. Tradycję wskrzeszono w 1981 r., zachowując ciągłość numeracji. Do 1989 r. marsz miał charakter manifestacji patriotycznej. Po 1989 r. wrócił do przedwojennej formuły.
Rozbiorowa prehistoria polskiej nowoczesności
.O polskiej drodze do niepodległości pisze dla „Wszystko co Najważniejsze” socjolog i geograf społeczny, PROF. Tomasz ZARYCKI.
„Pisana, szczególnie z perspektywy narodowej, historia Polski każe nam doceniać przede wszystkim najodważniejsze środowiska bojowników o wolność, ich decyzje traktować jako jedynie słuszne, a historyczną trajektorię kraju z jej dramatycznymi walkami powstańczymi jako opartą na optymalnych wyborach politycznych, a przynajmniej realnie osiągalną. Bardziej zdystansowana analiza socjologiczna może jednak wnosić nieco inną perspektywę. W szczególności pokazać może, że elity każdego kraju, które są głównym motorem jego rozwoju, są zwykle podzielone, zarówno ze względów politycznych, jak i różnych interesów materialnych.” – zauważa PROF. Tomasz ZARYCKI.
Stwierdza on też, że „w końcu XIX w. mamy dwie radykalne idee, które okazują się szczególnie atrakcyjne dla aspirującej do podwyższenia swojego statusu inteligencji z Europy Środkowej i Wschodniej. Chodzi z jednej strony o idee rewolucji społecznej, a z drugiej o idee narodowego samostanowienia. Pomiędzy nimi a szeroko rozumianą ideologią nowoczesności powstaje istotne napięcie. Rewolucja ma bowiem zerwać podstawową ciągłość struktur społecznych, której jak wspomniano, nowoczesność miała być de facto wsparciem. Ruchy niepodległościowe podważają zaś dominujący do 1914 r. ład imperialny.
.„Nowoczesność była w jego kontekście przede wszystkim ideologią burżuazji i awansującego mieszczaństwa. Miała legitymizować przejęcie przez nie władzy od elit feudalnych pod hasłami demokratyzacji, sprawiedliwości społecznej i efektywności, którą gwarantować ma do dziś nauka zastępująca religię. Hasła rewolucyjne bazowały zaś na doprowadzeniu wspomnianych ideałów do skrajności, co oznaczało również marginalizację czy też nawet eliminację pierwotnych promotorów owych idei, a więc mieszczaństwa i burżuazji. Hasła niepodległościowe bazowały tymczasem na próbie wpisania wspomnianych ideałów w ramy ideologii samostanowienia narodowego.” – pisze PROF. Tomasz ZARYCKI.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/tomasz-zarycki-ii-rzeczpospolita-rozbiorowa-prehistoria-polskiej-nowoczesnosci/
PAP/MJ





