Nie mam z kim prowadzić dialogu o sprawach Polski. Rząd nie jest gotowy [Karol NAWROCKI]

Karol Nawrocki finanse publiczne

Prezydent Karol Nawrocki ocenił, że potrzebny jest dialog o sprawach Polski, ale nie ma z kim go prowadzić, bo strona rządowa nie jest gotowa do dyskusji. Ocenił też, że „dziś Polska z całą pewnością potrzebuje rządu, który zajmuje się sprawami Polaków”.

Potrzebny jest „głęboki dialog i dyskusja ośrodka prezydenckiego z polskim rządem”

Wieczorem w Kuleszach Kościelnych (Podlaskie) na spotkaniu z mieszkańcami powiatu wysokomazowieckiego prezydent mówił, że potrzebny jest „głęboki dialog i dyskusja ośrodka prezydenckiego z polskim rządem”. 

– Potrzebuję dziś dialogu, tylko niestety (…) nie mam z kim go prowadzić. Nie mam z kim rozmawiać o sprawach polskich (…) tymczasem potrzebujemy dzisiaj głębokiego dialogu i dyskusji ośrodka prezydenckiego z polskim rządem o rzeczach prawdziwych, o prawdziwych problemach – powiedział prezydent.

Karol Nawrocki porównał obecną Polskę do domu zbudowanego przez ostatnie 37 lat III RP, dzięki pracy rolników, przedsiębiorców, kolejnych pokoleń Polaków, jednak – jego zdaniem – w tym domu przecieka dach. 

– On jest, on stoi, on jest bezpieczny ten piękny dom, bo nie popełniliśmy – dzięki rządom Zjednoczonej Prawicy, mówiąc wprost – błędów Europy Zachodniej i nie wpuściliśmy nielegalnych migrantów – zaznaczył Karol Nawrocki.

Karol Nawrocki powiedział, że „część (ludzi) czeka na zmianę gospodarza tego domu, mówią: przyjdzie kolejny i to poukłada, bo mu się to kiedyś poukładać udało”.

– Ale gospodarz mówi, że dach nie cieknie, gospodarz robi wszystko, żeby mieszkańcy domu nie patrzyli na to, że dach rzeczywiście cieknie – puszcza fajerwerki, sztuczne ognie, robi kolejne konferencje prasowe, wysyła kolejne tweety, puszcza kolejne filmy wideo i mówi: dach nie cieknie – porównywał Karol Nawrocki.

„W sprawach fundamentalnych i zasadniczych potrzebujemy dzisiaj dialogu”

Jak podkreślił „my widzimy, że cieknie, że stan finansów publicznych jest zły, ochrona zdrowia nie działa i problem z demografią jest”. – Trzeba to rozwiązać. Teraz. Już. Dzisiaj. Nie czekać na zmianę gospodarza – powiedział prezydent.

Karol Nawrocki ocenił, że jedną z ważniejszych spraw jest dziura w finansach publicznych, bo deficyt jest niepokojący niezależnie od kolejnych rządów w przyszłości. Dodał, że ten kryzys odczuwalny jest zwłaszcza w samorządach, na które „nakładane są kolejne zadania, a nie idą za tym środki finansowe”.

– Problem (deficytu ), który trzeba rozwiązać – bynajmniej nie awansem na stanowisko wicepremiera człowieka, który za to odpowiada. To rzecz, którą trzeba naprawić jak najszybciej, bo nasz dom cierpi i będzie cierpiał – zauważył prezydent. Odniósł się w ten sposób do wniosku premiera Donalda Tuska o nominację na wicepremiera ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. 

– W sprawach fundamentalnych i zasadniczych potrzebujemy dzisiaj dialogu, do którego – jak widzimy – strona rządowa nie jest gotowa – ocenił prezydent. Dodał, że nie jest rzeczą nową, że tego dialogu nie ma, ale są tematy, także takie jak sytuacja w służbie zdrowia czy problemy demograficzne, które nie mogą czekać kolejny rok, do wyników wyborów. 

„Potrzebujemy mocnych instytucji, a nie instytucji zdobywanych”

Dzisiaj Polska z całą pewnością potrzebuje rządu, który zajmuje się sprawami Polaków. To jest kierunek naszego sukcesu, rozwoju, naszego postępu gospodarczego. Tak, my nie potrzebujemy (…) teatru i spektaklu politycznego. Potrzebujemy mocnych instytucji, a nie instytucji zdobywanych – powiedział Karol Nawrocki.

– Nie zdobywa się telewizji publicznej, nie zdobywa się Trybunału Konstytucyjnego, nie zdobywa się Narodowego Banku Polskiego, bo to instytucje, które należą do Polaków – podkreślał Karol Nawrocki.

Prezydent zaznaczył, że „mówienie, że byli inni i też tak zrobili nie jest żadnym wytłumaczeniem, o ile są wokół tego jakiekolwiek argumenty”. Podkreślał, że takie instytucje nie są po to, aby zdobywały je kolejne ekipy rządzące, ale po to, by służyły Polakom.

– Potrzebujemy rządu – i to może ostatni moment, żeby premier Donald Tusk to zrozumiał, ma jeszcze rok, na zrozumienie – rządu, który zajmuje się polskimi sprawami, polskimi problemami (…), a nie każdego dnia prezydentem RP. Polacy czekają i nasze problemy codzienne, ważne, realne, rzeczywiste – powiedział prezydent.

Karol Nawrocki wyraził nadzieję, że przyjdzie na to refleksja. – A jeśli nie, to uda się w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych zbudować taką większość parlamentarną, która powie, że chce pracować dla Polski. Nie chce zdobywać albo odbijać instytucji, tylko chce tworzyć silne, niezależne instytucje państwa polskiego – ocenił prezydent.

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 października 2026