Nowe dane dotyczące imigracji we Francji budzą niepokój [Nathaniel GARSTECKA]

Podczas gdy Emmanuel Macron dumnie występuje przeciwko mediom społecznościowym, wydaje się bardzo dyskretny w kwestii nowych danych dotyczących imigracji, opublikowanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Dane te są bardzo niepokojące, ponieważ potwierdzają, że Francja podtrzymuje swoją niezwykle hojną, a tym samym niebezpieczną politykę migracyjną.
.Dowiadujemy się, że po rekordach lat 2024, 2023 i 2022 osiągnięto nowy rekord legalnych przyjazdów w roku 2025. Każdego roku Francja przyjmuje coraz więcej imigrantów. Wydano 380 000 zezwoleń pobytowych, czyli o ponad 10 proc. więcej niż w 2024 roku. Nie jest to jednak jedyna zła wiadomość. W porównaniu z rokiem 2024 imigracja zarobkowa spadła (50 000 w porównaniu z 60 000 w 2024 roku), a imigracja humanitarna gwałtownie wzrosła (90 000 w porównaniu z 55 000). Imigracja rodzinna pozostała natomiast na stałym poziomie 90 000 osób. Tak, słynna imigracja zarobkowa, której według rządów i mediów nasze gospodarki tak bardzo potrzebują, stanowi jedynie 13 proc. wszystkich przyjazdów.
Należy zaznaczyć, że liczby te nie obejmują imigracji wewnątrzunijnej ani nieletnich cudzoziemców, niezależnie od ich pochodzenia. Liczby dotyczące legalnej imigracji są zatem w rzeczywistości znacznie wyższe. Oczywiście liczba nielegalnych imigrantów nie jest znana, ale według szacunków może ona sięgać nawet 100 000 osób rocznie. Ponadto w 2025 r. zalegalizowano status 30 000 nielegalnych imigrantów, co daje łączną liczbę 400 000 legalizacji w ciągu 10 lat, czyli miasto takie jak Szczecin.
Jeśli chodzi o pochodzenie imigrantów, kraje muzułmańskie i afrykańskie pozostają zdecydowanie najliczniejszą grupą. Maroko (36 000 przyjeżdzających), Algieria (29 000), Tunezja (21 000) i Afganistan (18 000, wzrost o 45 proc. w ciągu roku!) przodują pod względem liczby przyznanych pozwoleń na pobyt. Afrykanie stanowią również większość osób, które uzyskały obywatelstwo francuskie na mocy dekretu i deklaracji: 60 proc. z 62 000 osób. Wreszcie Ukraińcy (11 600), Kongijczycy (11 500) i Afgańczycy (11 400) to główne narodowości, którym udzielono azylu w 2025 roku.
Liczby te są niepokojące, ponieważ rosną z roku na rok: 180 000 legalnych wjazdów w 2010 roku, 250 000 w 2017 roku, 280 000 w 2020 roku, 320 000 w 2022 roku, 345 000 w 2024 roku i 384 000 w 2025 roku. Co więcej, według oświadczeń ministra spraw wewnętrznych Laurenta Núñeza i jego poprzednika Bruno Retailleau, szacuje się, że liczba nielegalnych imigrantów we Francji wynosi od 700 000 do miliona. Jednocześnie państwo okazuje się niezdolne do wdrożenia skutecznej polityki integracyjnej (nie mówiąc już o asymilacji). Rozprzestrzenianie się islamizmu jest niekontrolowane, a liczba wydaleń pozostaje żałośnie niska (30 000 w 2025 r.).
Innym aspektem problemu jest zamiana ludności zachodząca we Francji. Obecnie przyjmuje się, że imigracja jest niemal w całości odpowiedzialna za wzrost liczby mieszkańców Francji: populacja metropolii wzrosła o prawie 400 000 w ciągu jednego roku (z 66,4 miliona do 66,8 miliona), podczas gdy przyrost naturalny wyniósł –6000 i jest wartością ujemną po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. Współczynnik dzietności spadł do 1,56 dziecka na kobietę. W niektórych miastach populacja dzieci urodzonych za granicą jest bliska stania się większością. Na przykład w La Courneuve (północne przedmieścia Paryża) 80 proc. młodych ludzi poniżej 18. roku życia ma co najmniej jednego rodzica, który jest imigrantem spoza Europy (według demografa Michèle Tribalat).
.Konsekwencje to powszechny wzrost napięć kulturowych i etnicznych we Francji, czego dowodem były zamieszki w czerwcu 2023 roku. Tymczasem centrowy rząd i lewicowe media zaprzeczają istnieniu procesu wymiany ludności we Francji i wolą zapobiegać rozprzestrzenianiu się tych informacji w mediach społecznościowych. Niektórzy wręcz zachęcają do wzmacniania tego procesu demograficznego, aby uzyskać korzyści wyborcze, jak to ma miejsce w przypadku radykalnej lewicy.
Nathaniel Garstecka
Tekst pochodzi z cotygodniowej kroniki prowadzonej w języku francuskim i polskim przez Autora w tygodniku „Gazeta na Niedzielę” [link]. Przedruk za zgodą redakcji.








