Odyseja film recenzje. Historyk Homera miażdży film Christophera Nolana

Odyseja film recenzje

Odyseja film recenzje to jedno z najczęściej wpisywanych w wyszukiwarkach pytań po premierze ekranizacji Christophera Nolana. Jedną z najbardziej zdecydowanych ocen filmu przedstawił Olivier Battistini, francuski historyk świata greckiego i specjalista twórczości Homera. W rozmowie opublikowanej na łamach Le Figaro przekonuje, że reżyser nie tylko zrezygnował z kluczowych elementów poematu, ale również całkowicie zmienił jego sens filozoficzny i antropologiczny.

„Odyseja” film recenzje: Olivier Battistini nie zostawia na filmie Nolana suchej nitki

Od premiery filmu Christophera Nolana trwa dyskusja, czy współczesna adaptacja jednego z najważniejszych tekstów cywilizacji europejskiej jest jedynie autorską interpretacją, czy też przekracza granice twórczej swobody. Wśród najbardziej krytycznych głosów znalazła się opinia Oliviera Battistiniego – historyka starożytnej Grecji, hellenisty i autora licznych prac poświęconych Homerowi. W wywiadzie dla Le Figaro jego ocena jest jednoznaczna: według niego Nolan nie stworzył jedynie kontrowersyjnej adaptacji, lecz dokonał głębokiego zniekształcenia dzieła.

Battistini podkreśla, że sam nie szedł do kina z uprzedzeniami. Przypomina, iż wielkie dzieła mogą być interpretowane na wiele sposobów, a historia kina zna przykłady twórczych adaptacji, które wzbogacały literacki pierwowzór. Za wzór takiego podejścia uznaje zarówno 2001: Odyseję kosmiczną Stanleya Kubricka, jak i film Bracie, gdzie jesteś? braci Coen, swobodnie nawiązujący do poematu Homera. W jego ocenie Nolan nie podążył jednak tą drogą.

Zdaniem francuskiego historyka film nie odkrywa nowych znaczeń Odysei, lecz zastępuje je współczesnymi schematami psychologicznymi i kulturowymi. Dlatego mówi wręcz o „zdradzie dzieła”, a nie o jego interpretacji.

Największy zarzut dotyczy konstrukcji całej opowieści

Jednym z głównych argumentów Battistiniego jest sposób zbudowania narracji. Przypomina on, że Odyseja Homera należy do najbardziej nowatorskich utworów starożytności właśnie dzięki swojej konstrukcji.

Poemat rozpoczyna się in medias res, czyli w środku wydarzeń. Przez pierwsze księgi czytelnik w ogóle nie spotyka Odyseusza. Następnie sam bohater opowiada swoje wcześniejsze przygody Feakom, tworząc ogromną retrospekcję, po czym narracja wraca do teraźniejszości i już chronologicznie prowadzi do finału na Itace.

Według Battistiniego właśnie ta architektura buduje napięcie i stanowi jeden z największych przejawów geniuszu Homera. Tymczasem Nolan z niej rezygnuje, przez co – jego zdaniem – odbiera opowieści jedną z najważniejszych cech.

Odyseusz nie jest pacjentem psychoanalizy

Drugim zasadniczym zarzutem jest sposób przedstawienia głównego bohatera.

W filmie Odyseusz cierpi na częściową amnezję, zmaga się z traumą wojenną i poczuciem winy. Battistini uważa, że to całkowicie współczesna projekcja.

U Homera Odyseusz niczego nie zapomina. Pamięta wszystkie wydarzenia swojej podróży i sam szczegółowo je opowiada. Nie przechodzi procesu psychoterapii ani nie próbuje odbudować własnej tożsamości. Jego największym pragnieniem pozostaje powrót do domu, odzyskanie rodziny i przywrócenie ładu.

Zdaniem francuskiego historyka Nolan zastąpił antyczną wizję człowieka współczesnym bohaterem cierpiącym na zespół stresu pourazowego.

Kalipso, Kirke i Helena przestają być bohaterkami Homera

Znaczna część wywiadu poświęcona jest kobiecym postaciom Odysei.

Battistini przypomina, że Kalipso symbolizuje wybór pomiędzy nieśmiertelnością a ludzkim losem. Odyseusz świadomie odrzuca wieczną młodość, ponieważ tylko jako śmiertelnik może zdobyć kleos – nieśmiertelną sławę przekazywaną przez poetów.

W filmie Kalipso staje się natomiast niemal terapeutką próbującą uleczyć traumę bohatera.

Jeszcze ostrzej historyk ocenia sposób przedstawienia Kirke. U Homera jest ona tajemniczą czarodziejką władającą mocą przemiany, podczas gdy Nolan – zdaniem rozmówcy Le Figaro – wpisuje ją we współczesne schematy ideologiczne i psychologiczne.

Podobnie krytycznie wypowiada się o Helenie, która w filmie traci majestat kobiety uznawanej przez starożytnych za uosobienie piękna.

Pominięcie Achillesa i Argosa zmienia wymowę całej historii

Battistini zwraca uwagę również na sceny, których w filmie zabrakło lub które zostały znacząco ograniczone.

Za szczególnie ważne uważa spotkanie Odyseusza z Achillesem w świecie zmarłych. To właśnie tam Homer pokazuje, że nawet największy wojownik bardziej ceni życie najbiedniejszego człowieka niż panowanie nad królestwem umarłych. Według francuskiego badacza jest to jedna z najważniejszych refleksji całej literatury antycznej dotyczących sensu życia i śmierci.

Równie bolesne jest dla niego pominięcie śmierci psa Argosa – sceny, którą od stuleci uznaje się za jeden z najbardziej wzruszających momentów europejskiej literatury.

Czy film Nolana jest bardziej amerykański niż grecki?

Ostatnia część rozmowy z historykiem w „Le Figaro” wykracza poza samą analizę filmu.

Battistini zastanawia się, czy problem nie wynika z samego sposobu, w jaki współczesne Hollywood opowiada historie należące do innych cywilizacji.

Według niego Nolan nieświadomie przeniósł do świata Homera współczesną amerykańską wrażliwość. W efekcie załoga Odyseusza przypomina wielokulturową współczesną załogę okrętu, bohater zachowuje się jak weteran współczesnych konfliktów zbrojnych, a zakończenie opowieści wpisuje się w dzisiejsze przekonanie, że człowiek powinien naprawić świat, który sam zniszczył.

Dla Battistiniego nie jest to jednak świat Homera. Grecki epos opowiada o czymś innym: o sławie, przeznaczeniu, tragizmie ludzkiego losu, relacji człowieka z bogami oraz o wyborach, które czynią bohatera naprawdę wielkim.

Dlatego francuski historyk kończy swoją ocenę jednoznaczną konkluzją: Christopher Nolan nie zrozumiał wyjątkowości greckiego eposu i tego, co odróżnia go od wszystkich pozostałych tradycji literackich.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 sierpnia 2026