Orędzie pojednania doskonale wpisuje się w tajemnicę Bożego Narodzenia [abp Józef KUPNY]

Syn Boży przynosi światu pokój i przebaczenie tak potrzebne nie tylko w relacjach międzynarodowych, ale także w naszym społeczeństwie – powiedział w Wigilię abp Józef Kupny. Zaznaczył, że każda bezinteresowna pomoc, wiara i troska o drugiego człowieka stają się owocami Jego przyjścia na świat.
Abp Józef Kupny o znaczeniu pojednania
.W orędziu wygłoszonym w Wigilię Bożego Narodzenia, zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Kupny, nawiązał do obchodzonej w tym roku 60. rocznicy słowa biskupów polskich do niemieckich z 1965 r., kiedy padło przełomowe zdanie: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.
– Orędzie pojednania doskonale wpisuje się w tajemnicę Bożego Narodzenia. Boży Syn, ta mała bezbronna Dziecina, przynosi światu pokój i przebaczenie, tak bardzo potrzebne w tym niespokojnym czasie. Potrzebne nie tylko w relacjach międzynarodowych, ale również wewnątrz naszego społeczeństwa, narodu i w naszych sercach – powiedział abp Kupny.
Zaznaczył, że w „duchu wdzięczności, życzliwości, radości i wyciągniętych do siebie rąk w geście przebaczenia spełnia się Boże Narodzenie”.
Przyznał, że choć w Kościele katolickim kończy się Rok Jubileuszowy, to jednak „nie oznacza, że zgaśnie nadzieja”, którą przynosi Chrystus.
– Życzę państwu i wszystkim rozsianym na całym świecie rodakom oraz tym, którzy znaleźli w naszym kraju swój drugi dom, by ten świąteczny czas stał się źródłem niegasnącej nadziei. Niech ona nam towarzyszy teraz i w nadchodzącym nowym roku – powiedział.
Podkreślił, że „nie ma miejsca świętszego niż ludzkie serce otwarte na Boga”.
– Każda bezinteresowna pomoc, wiara i troska o drugiego człowieka stają się owocami przyjścia na świat Jezusa – powiedział. – Przez to, co niewinne, małe, nieskalane i na pozór słabe, (Bóg) zachęca nas do wyciągania ręki do bliźniego, do osób chorych, cierpiących, bezdomnych i samotnych. Tylko tak można zmieniać świat na lepsze – przekonywał.
60 lat listu biskupów polskich do niemieckich
.Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej, Maciej MAŁYGA, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „Mija w tym roku 60 lat od słynnego listu biskupów polskich do niemieckich, w którym owa rzeczywistość chrześcijańskiego pojednania brzmi bardzo dobitnie. Biskupi zwracają tam uwagę również na to, że przebaczenie – niezbędny element pojednania – nie oznacza zapomnienia o wyrządzonej krzywdzie. Choćby dlatego, że po prostu niemożliwe jest zapomnieć o tym, czego się doświadczyło. W liście tym biskupi opisują również długą historię relacji między Polską a Niemcami. Przypominają chwile wspólnej dumy, jak choćby życie św. Jadwigi Śląskiej, dzieła Wita Stwosza, ale też przypominają o chwilach krzywdy, śmierci, nocy, łzach, ruinach, zarazach, o wojnie, o krematoriach. No ale to właśnie ta prawda jest jednym z fundamentów pojednania, czyli nowego obchodzenia się z naszą pamięcią i z przeszłością.
Dobre owoce tego listu biskupów polskich do niemieckich widzimy do dziś. Z pewnością zapoczątkowane wtedy pojednanie polsko-niemieckie pozwoliło zbudować dzisiejszą Europę w tej dobrym kształcie, jako możliwość poruszania się, spotkań, kontaktów, otwartych granic, bo myślę, że to był bardzo proroczy gest, wykonany wtedy przez kardynała Kominka i wszystkich biskupów. Dziś wszyscy korzystamy z owoców tamtego gestu. Dziś może jest on nawet dla nas oczywistością, ale wtedy był aktem naprawdę wielkiej mądrości i odwagi” – pisze bp Maciej MAŁYGA w tekście „60 lat listu biskupów polskich do niemieckich. Wszyscy korzystamy dziś z owoców tamtego gestu” – cały artykuł [LINK]
PAP/eg





