Pierwsza dama USA to jeden z największych sojuszników Ukrainy w Białym Domu [„Independent”]

Pierwsza dama USA

Pierwsza dama USA Melania Trump jest w gronie największych sojuszników Ukrainy w Białym Domu – ocenił 15 lipca brytyjski portal Independent, nawiązując do wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, że to właśnie żona uzmysłowiła mu, że przywódca Rosji Władimir Putin prowadzi fałszywą grę polityczną.

Pierwsza dama USA sojusznikiem Ukrainy

.Podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte Donald Trump powiedział, że to właśnie Melania zwróciła mu uwagę na strategię polityczną przywódcy Rosji, który stale wycofuje się z obietnic dotyczących zawarcia porozumienia pokojowego z Ukrainą. „Wracam do domu. Mówię pierwszej damie: «Wiesz, rozmawiałem dziś z Władimirem (Putinem – przyp. red.). Mieliśmy wspaniałą rozmowę». A ona na to: «Naprawdę? Właśnie zaatakowano kolejne miasto (w Ukrainie – przyp. red.)»” – zrelacjonował swoją rozmowę z żoną prezydent USA.

Powiedział też, że po innej rozmowie z Putinem, która miała dotyczyć zakończenia wojny, Melania Trump zwróciła mu uwagę na medialne doniesienia o zbombardowaniu przez armię rosyjską domu opieki w Ukrainie. Brytyjski dziennik „Guardian” przypomniał, że Melania Trump już 28 lutego 2022 r., cztery dni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji, zaapelowała do swoich obserwatorów na X o wpłacanie darowizn do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża na rzecz Ukrainy. Napisała wówczas, że „rozdziera jej serce i przeraża widok cierpienia niewinnych ludzi”.

USA dostarczy Ukrainie nowe uzbrojenie

.Independent przytoczył opinię autorki biografii pierwszej damy USA, Mary Jordan, dla której sympatia wyrażana wobec Ukrainy przez Melanię Trump nie jest zaskoczeniem. „Nie dziwi mnie to, biorąc pod uwagę, że (pierwsza dama USA – przyp. red.) dorastała w byłej Jugosławii, kraju, który nie pałał do Rosji miłością” – powiedziała Mary Jordan w rozmowie z „Timesem”. Dodała, że żona Donalda Trumpa ma większe doświadczenie w skutecznym prezentowaniu mu swoich opinii niż członkowie jego gabinetu.

„Guardian” zwrócił też uwagę, że po wypowiedzi prezydenta USA z 14 lipca, w ukraińskich mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze oraz grafiki wyrażające sympatię wobec Melanii Trump. Donald Trump ogłosił 14 lipca podczas spotkania w Białym Domu z szefem NATO, że USA będą sprzedawać sojusznikom z NATO uzbrojenie, które zostanie następnie przekazane Ukrainie. Proces będzie koordynowany przez szefa Sojuszu. Poinformował też, że w najbliższych dniach na Ukrainę trafią systemy obrony powietrznej Patriot, których Kijów potrzebuje do odpierania rosyjskich ataków.

Rosyjski imperializm

.Na temat historii rosyjskiego imperializmu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „Imperialne marzenia Kremla„. Autor zwraca w nim uwagę, iż Rosja nie jest pierwszym imperium, które nie może pogodzić się ze zmniejszeniem swojego terytorium i wpływów.

„Ukraina należy do Rosji tylko w tym fantastycznym sensie, w jakim do Rosji należą Prusy Wschodnie, czyli obwód kaliningradzki, wszystkie etnicznie polskie tereny objęte zaborem rosyjskim w XIX wieku, a także zagrabione obszary Azji Mniejszej lub Besarabii. W takim metaforycznym sensie do Rosji należą wszystkie ziemie, które kiedykolwiek były częścią imperium rosyjskiego i które stają się jego częścią w wyobraźni najemnych kondotierów. Deklarację noworoczną popiera jedynie prosty i bezwstydny pogląd, że zagrabienie czyjejś ziemi przez Rosjan jest zawsze słuszne, ponieważ Rosja jest mocarstwem i ma nim być zawsze. Tak uważa władca Kremla i to sprawę zamyka. Natomiast ewentualna utrata posiadanych przez Rosję terenów jest zawsze niesprawiedliwa, gdyż powstaje przez dławienie rosyjskiej państwowości. Jest to objaw samowoli ludów drugorzędnych, niemających historii lub pełniących podrzędną rolę w jej przebiegu. Rosja musi zawsze zwyciężać, ponieważ wymaga tego jej odwiecznie praktykowany tryb istnienia. Nigdy nie była republiką, krajem rządzonym przez parlament lub wolę ludu. I to nie ma prawa się zmienić, ponieważ co raz stało się rosyjskie, musi na zawsze pozostać rosyjskie”.

.”Rosja nie jest pierwszym imperium, które głęboko przeżywa ograniczenie swych wpływów i posiadłości. W czasach nowożytnych to doświadczenie spotkało kolejno wszystkich kolonizatorów: Brytyjczyków, Francuzów, Belgów i Holendrów. Wytrącenie ich z roli metropolii kolonialnej raniło ich poczucie dumy, wydawało się bolesne i niesprawiedliwe. Kolonizatorzy zawsze cierpieli, pozostawiając zamorskie terytoria ich mieszkańcom. Uważali, że oddają je w ręce ludzi niepewnych i niedoświadczonych, czyli skazują je na upadek. Żadne wojsko nie lubi wycofywać się z administrowanych terenów. Gdy opuszcza pole swego działania, nagle widzi, jak jest bezużyteczne i zbędne. Widzi, że nie udało mu się zorganizować życia lokalnych społeczności, czyli dominowało jedynie dlatego, że stosowało przemoc bez żadnej racji” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-imperializm-rosyjski/

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 lipca 2025