Pojmanie amerykańskiego pilota przez Irańczyków znacząco zwiększy presję na USA [BBC]

Pojmanie amerykańskiego pilota

Jeśli członek załogi zestrzelonego przez Iran amerykańskiego myśliwca F-15E zostanie pojmany, może to skomplikować działania wojenne USA oraz starania prezydenta Donalda Trumpa o zawieszenie broni – skomentowały 4 kwietnia 2026 r. Reuters i BBC.

Pojmanie amerykańskiego pilota przez Irańczyków znacząco zwiększy presję na USA

.Pojmanie zaginionego członka załogi znacząco zwiększy presję na USA – zaznaczyła BBC. Jeśli zostałby on pokazany w irańskiej telewizji, mogłoby to pogorszyć odbiór konfliktu wśród Amerykanów. Odbiór przez opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych rozpoczętej 28 lutego 2026 r. wojny z Iranem pogarszają skutki wzrostu cen paliw, a także straty wśród amerykańskiego wojska – w konflikcie zginęło dotychczas 13 żołnierzy USA.

Samolot F-15E został zestrzelony przez siły irańskie 3 kwietnia 2026 r. na południowym zachodzie kraju. Podjęte działania poszukiwawczo-ratownicze doprowadziły do odnalezienia i uratowania pilota maszyny. Nadal trwają poszukiwania operatora uzbrojenia.

Największy irański sukces do tej pory w wojnie z USA

.BBC zauważyła, że 31 marca 2026 r. sekretarz obrony USA Pete Hegseth mówił o pełnej przewadze powietrznej nad Iranem, umożliwiającej swobodne loty bombowców B-52, tymczasem Teheran zestrzelił nad swoim terytorium amerykański myśliwiec, co – według stacji – jest jego dotąd największym sukcesem tego kraju w starciu z USA.

Również Reuters przypomniał, że Donald Trump twierdził w mijającym tygodniu, że kampania USA zniszczyła irańską marynarkę wojenną i siły powietrzne oraz „unicestwiła” systemy radarowe. Wydaje się jednak, że Iran zachował część zdolności obrony przeciwlotniczej – oceniła agencja.

Donald Trump oświadczył 3 kwietnia 2026 r. w rozmowie z portalem Independent, że nie jest gotowy ujawnić, jaka będzie reakcja USA, jeśli poszukiwanemu oficerowi stanie się krzywda. W pierwszych komentarzach po zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca nad Iranem odmówił też odniesienia się do operacji poszukiwawczej, podkreślając, że incydent nie wpłynie na rozmowy o zawieszeniu broni.

Chociaż amerykański prezydent ocenił, że zestrzeleni samolotu nie zagrozi negocjacjom z Iranem, sytuacja może się szybko zmienić w przypadku pojmania lotnika – podkreśliła BBC. Zdarzenie pokazuje też, że mimo osłabienia Iran nadal jest zdolny do wywoływania poważnych konsekwencji militarnych i politycznych dla USA – dodał serwis. Dziennik „Wall Street Journal” poinformował 3 kwietnia 2026 r. za źródłami, że dotychczasowe wysiłki mediatorów starających się doprowadzić do rozejmu w wojnie utknęły w impasie.

Wojna z Iranem. Kiedy przesilenie?

.Pomimo groźby porażki w nadchodzących wyborach do Kongresu w połowie prezydenckiej kadencji – prawdopodobieństwo wzmożenia działań wojennych, wysłania jeszcze większych sił w rejon Zatoki Perskiej przez obecną administrację jest dużo większe niż zawarcie ugody – pisze prof. Kazimierz DADAK

Lord Alex Younger, były szef brytyjskiej służby specjalnej MI6, na pytanie dziennikarza tygodnika „The Economist”, która strona ma w tej chwili przewagę, bez wahania odpowiedział: „Iran” [LINK]. Lord Younger wyraził to zdanie ze ściśniętym gardłem, bo w trakcie swej 30-letniej służby w Secret Intelligence Service wielokrotnie krzyżował szpadę z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (ang. IRGC) i ma z nim rachunki do wyrównania.

Powyższe zdanie nie jest bezpodstawne. Pierwsze uderzenia wymierzone w ośrodki władzy ajatollahów nie doprowadziły do buntu ludności. Można odnieść wrażenie, że odniosły wręcz odwrotny skutek. W wielkim marszu z okazji Dnia Al-Quds (Dzień Solidarności z Palestyną, 13 marca) w Teheranie udział wzięli czołowi przedstawiciele władz, włącznie z prezydentem Masudem Pezeszkianem i ówczesnym sekretarzem najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alim Laridżanim. Oficjele byli wmieszani w tłum i nikt im krzywdy nie zrobił [LINK]. Laridżani zginął kilka dni później nie od kuli zamachowca, tylko od izraelskiej bomby. Zatem wydaje się, że nieustanne apele premiera Binjamina Netanjahu do Irańczyków, aby niezwłocznie wystąpili przeciw władzy, nie odniosą zamierzonego skutku.

Wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa też wskazują na malejące oczekiwania Waszyngtonu. Zaraz po rozpoczęciu bombardowań amerykański przywódca przewidywał zmianę władzy (regime change) i domagał się bezwarunkowej kapitulacji, natomiast ostatnie kroki wskazują na to, że jest skłonny zadowolić się dużo mniejszymi osiągnięciami. Amerykanie negocjują z obecnymi władzami, a wśród 15 punktów, które mają stanowić podstawę rokowań, znajdują się poważne ustępstwa, na przykład zdjęcie wszelkich sankcji. Niemniej Iran zdecydowanie odrzucił tę propozycję i stwierdził, że ma ona „maksymalistyczny” charakter i jest „niedorzeczna”. Ze swej strony Teheran wysunął żądania (5 punktów), które z punktu widzenia Waszyngtonu mają taki sam charakter. Stąd trudno odnieść wrażenie, że dyplomacja może doprowadzić do zawieszenia broni, nie mówiąc już o traktacie pokojowym.

.Inne kroki podejmowane przez administrację Trumpa również wskazują na brak perspektyw dla rokowań. Pentagon wysyła posiłki, dwie grupy ekspedycyjne i część 82. Dywizji Powietrzno-Desantowej, co daje możliwość prowadzenia działań na lądzie. To, że w pośpiechu są przenoszone dodatkowe siły, świadczy o tym, że pierwotny plan prowadzenia działań wyłącznie z powietrza spalił na panewce. Niemniej przybywające tam posiłki są zbyt szczupłe, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść koalicji amerykańsko-izraelskiej. Przy ich pomocy można zdobyć jakiś ważny punkt, mówi się o wyspie Chark albo wyspach w cieśninie Ormuz, ale nie zmusić przeciwnika do wywieszenia białej flagi.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 kwietnia 2026