Polsce wciąż brakuje wielkich inwestycji, nowej Gdyni [Anna STREŻYŃSKA]

Anna STREŻYŃSKA

Udział big techów w bałtyckiej gigafabryce AI powinien być ograniczony tak, by pozwolił wykorzystać ich know-how oraz rynek zbytu, ale nie dawał im wiążącego wpływu na ten projekt ani w Polsce, ani na poziomie UE – oceniła w rozmowie dyrektor Instytutu Łączności Anna Streżyńska.

Bałtycka gigafabryka

.Na początku lipca 2025 r. Komisja Europejska (KE) przyjęła wstępny wniosek resortu cyfryzacji ws. stworzenia Baltic AI GigaFactory. Projekt łączy Polskę, która jest liderem, oraz Litwę, Łotwę, Estonię i Czechy. Zakłada stworzenie bałtyckiej gigafabryki zaprojektowanej z myślą o wspieraniu rozwoju, trenowaniu i wdrażaniu bardzo dużych modeli AI. Według wniosku gigafabryka będzie kosztować 3 mld euro, czyli ok. 12,7 mld zł. 65 proc. tej kwoty ma pochodzić z sektora prywatnego, a 35 proc. – z sektora publicznego, z czego w połowę zapewnić ma KE.

Jak wskazała w rozmowie Anna Streżyńska, dyrektor Instytutu Łączności, gdzie mieści się biuro projektowe gigafabryki – inwestycją są zainteresowani zarówno polscy przedsiębiorcy, jak i zagraniczni, z różnych kontynentów. Dyrektor zaznaczyła, że szanuje wszystkie propozycje, także te spoza UE, ale – jej zdaniem – „powinniśmy stawiać na polski biznes, polskie instytucje badawcze, polskie koncepcje wykorzystania danych”; a także wspierać „uczciwie oczekiwania naszych europejskich partnerów w gigafabryce i korzyści dla całej Wspólnoty Europejskiej”.

– Nie chciałabym, żeby big techy miały jakąkolwiek możliwość decydowania o naszej gigafabryce. Nie chciałabym w szczególności, żeby w decyzjach o niej odgrywały kluczową rolę, czy to w Polsce, czy na poziomie UE. Decyzja nie należy do mnie, ale należałoby ograniczyć ich inwestycje w gigafabrykę do takiego udziału, który pozwoli skorzystać z ich doświadczenia i wiedzy, z ich dostępu do rynku popytowego, ale nie za cenę wiążącego wpływu na przedsięwzięcie – podkreśliła Anna Streżyńska.

Gigafabryka AI odniesie sukces tylko przy wsparciu państwa – Anna Streżyńska

.Według szefowej Instytutu Łączności kluczowe dla powodzenia gigafabryki są zaangażowanie kapitału państwowego oraz określenie stabilnego, długoterminowego popytu, który ma pochodzić między innymi z sektorów obronności, zdrowia i energetyki. – Te branże wydają się najbardziej obiecującymi, a zarazem pożądanymi klientami gigafabryki, z uwagi na interes publiczny. Jednakże cała współczesna gospodarka opiera się na zaawansowanym przetwarzaniu danych – mówiła. Wyraziła nadzieję, że mocą obliczeniową z Baltic AI GigaFactory będą też zainteresowane sektory finansowy i kosmiczny; a także spółki Skarbu Państwa oraz polskie jednostki związane z nauką i biotechnologią.

– Chcielibyśmy, aby odbiorcami były też małe i średnie przedsiębiorstwa, ale one często walczą o przetrwanie – oceniła Anna Streżyńska. Jej zdaniem, aby nowe technologie nie były w małych firmach „ciekawostką lub nieodpłatną, a więc nisko zaawansowaną zabawką”, przedsiębiorcy z sektora MŚP muszą posiadać rezerwy finansowe na zakupy nowych technologii oraz na koncepcję ich wykorzystania. Ważna jest też „siła zaoferowania” udoskonalonych produktów na rynku – dodała.

Potrzebujemy „nowej polskiej Gdyni” – Anna Streżyńska

.Zdaniem Anny Streżyńskiej „w Polsce wciąż brakuje wielkich innowacji na miarę naszych czasów”. Wskazała, że potrzebujemy „nowej polskiej Gdyni” (gdzie w latach 20. XX wieku zbudowano port, który sprawił, że miasto stało się ośrodkiem przemysłu portowo-stoczniowego – przyp. red.); czy też nowego Centralnego Okręgu Przemysłowego (okręg przemysłu ciężkiego, który był budowany w latach 30. XX wieku – przyp. red.). Tę rolę – zdaniem dyrektor – mogłaby pełnić gigafabryka, która „jest pierwszym tak aspiracyjnym projektem od dziesięcioleci”.

– Budujemy mosty, lotniska czy drogi; to jest twarda infrastruktura, bardzo potrzebna, ale to, na czym będziemy budować swoją przyszłość, to jest właśnie technologia cyfrowa i nie możemy tutaj odstawać od reszty Europy – wskazała.

Anna Streżyńska pytana, czy istnieje już długoletnia strategia budowy i rozwoju gigafabryki, poinformowała, że koncepcja jest w trakcie rozmów środowiskowych. Dodała, że jest jeszcze „dużo znaków zapytania”, dotyczących m.in. proporcji zaangażowania w projekt różnych rodzajów kapitałów.

– Pojawił się bardzo dobry i ciekawy pomysł, żeby rozpocząć współpracę, np. w ramach spółki, z przedsiębiorcami, którzy mają już konkretne dokonania w Polsce; czy to fabryki AI, czy to centra danych – podała. Zauważyła, że tego typu jednostki mają przyłącza telekomunikacyjne i energetyczne oraz klientów, a więc „wszystko, co niezbędne”, żeby testować gigafabrykę i patrzeć, jak się kształtuje popyt.

– Do tego można później dobudowywać kolejne poziomy mocy obliczeniowych w kolejnych lokalizacjach, tak by system był rozproszony, między innymi z uwagi na bezpieczeństwo energetyczne i cybernetyczne – mówiła Anna Streżyńska.

Najnowocześniejsze wielkoskalowe centra obliczeniowe AI

.Komisja Europejska na swojej stronie internetowej wskazała, że fabryki sztucznej inteligencji to dynamiczne ekosystemy, które wspierają innowacje, współpracę i rozwój w dziedzinie AI. Łącznie na terenie UE ma ich powstać 13. W Polsce pierwsza fabryka AI powstaje w Akademickim Centrum Komputerowym Cyfronet AGH w Krakowie (Gaia AI Factory), a druga o nazwie Piast-AI ma powstać w Poznaniu.

Gigafabryki sztucznej inteligencji według Komisji Europejskiej mają być najnowocześniejszymi, wielkoskalowymi centrami obliczeniowymi sztucznej inteligencji i przechowywania danych, zaprojektowanymi specjalnie do opracowywania, szkolenia i wdrażania modeli i aplikacji AI nowej generacji, np. modeli o setkach bilionów parametrów.

W lutym 2025 r. szefowa KE Ursula von der Leyen ogłosiła, że unijny fundusz InvestAI, z budżetem w wysokości 20 mld euro, sfinansuje pięć gigafabryk sztucznej inteligencji w UE. W czerwcu tego roku łącznie 16 państw członkowskich, w tym Polska, wysłało 76 wstępnych wniosków w tej sprawie. KE ma zamiar zaprosić państwa do składania oficjalnych wniosków pod koniec 2025 r.

W lipcu Standerski przekazał, że budowa Baltic AI GigaFactory wstępnie planowana jest w maksymalnie dwóch lokalizacjach w Polsce, ale resort nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy jest niezależną, narodową instytucją badawczo-rozwojową w dziedzinie telekomunikacji i technik informacyjnych. Nadzór nad instytutem sprawuje Ministerstwo Cyfryzacji. Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji i prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, została powołana na stanowisko dyrektora Instytutu Łączności w marcu 2025 r.

Pięć filarów rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce

.Polska przespała ostatnie siedem lat i chyba nadal się nie obudziła. Nie ma nas na mapach najważniejszych klastrów rozwijających naukę i technologię. Dane Eurostatu wykorzystania technologii AI w przedsiębiorstwach pokazują, że jesteśmy na końcu rankingu krajów EU, tylko przed Rumunią – pisze prof. Włodzisław DUCH.

Ministerstwo Cyfryzacji opracowało dokument „Polityka rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce do 2030 roku” (64 strony). Pod koniec roku 2020 uchwalono podobny dokument „Polityki dla rozwoju sztucznej inteligencji w Polsce od roku 2020” (71 stron). Za obydwa dokumenty odpowiada „minister właściwy do spraw informatyzacji”, czyli Ministerstwo Cyfryzacji. Celem jest wskazanie działań, które wzmocnią pozycję Polski na arenie międzynarodowej jako jednego z liderów “Kontynentu AI”.

Oczywiście było już wiele innych dokumentów strategicznych dotyczących cyfryzacji, rozwoju gospodarki, opieki zdrowotnej, w tym opracowanie „Resortowa Strategia Sztucznej Inteligencji do roku 2039” (MON). To ambitne cele, ale nie mamy obecnie wyobrażenia o tym, jak daleko zajdzie sztuczna inteligencja w ciągu następnych 2-3 lat. Dlatego potrzebujemy strategii adaptacyjnej, dostosowującej się do zmieniającej się sytuacji, w której co miesiąc mamy nowe systemy AI o coraz większych możliwościach.

Kluczem staje się adaptacja, stworzenie takich warunków, w których „Efektywna współpraca nauki, sektora publicznego oraz biznesu umożliwi rozwój i implementację najnowszych technologii cyfrowych oraz odpowiednie ich wykorzystywanie”, jak słusznie czytamy w opracowaniu polityki rozwoju na następne 5 lat. Dokument ten powstał w oparciu o kilka opracowań, w tym raportu „Gdzie jest polska nisza AI i jak ją wykorzystać” (Polski Instytutu Ekonomiczny), „Rekomendacji merytorycznych do dokumentu Polityka Rozwoju Sztucznej Inteligencji w Polsce 2025-2030” (GRAI, Grupa Robocza ds. Sztucznej Inteligencji), studium SMART, „Transformacja Polski dzięki wykorzystaniu inteligentnych rozwiązań cyfrowych”, i kilku innych opracowań. 

Wiedząc, jak złożonym zagadnieniem jest cyfryzacja, a w szczególności jak szybko rozwija się sztuczna inteligencja, warto się zastanowić nad propozycją konkretnych działań. W 2008 roku Unia Europejska powołała Europejski Instytut Innowacji i Technologii (EIT), z siedzibą w Budapeszcie, którego zadaniem jest integracja badań naukowych, biznesu i sektora publicznego. To model znany jako “trójkąt wiedzy”, KIC, Knowledge and Innovation Communities. Powstało osiem takich wspólnot wiedzy, zajmujących się wielkimi wyzwaniami: klimatem, energią, materiałami, zdrowiem, żywnością, transportem, produkcją przemysłową i cyfryzacją. Polska bierze w nich udział, ale próżno szukać wzmianki o takich działaniach w dokumentach na temat polityki rozwoju AI. Wspomniano tylko, że „Efektywna współpraca nauki, sektora publicznego oraz biznesu umożliwi rozwój i implementację najnowszych technologii cyfrowych oraz odpowiednie ich wykorzystywanie.”

W 2015 roku zostawiłem nowej ekipie MNiSW 13 stron uwag na temat najważniejszych spraw dotyczących nauki, innowacji, współpracy międzynarodowej i informatyzacji. Niestety troska o rozwój naszego kraju nie jest zwykle priorytetem dla odchodzącej władzy, która stara się utrudnić nowej ekipie realizację toczących się działań. Nic dziwnego, że autorzy kolejnych strategii o działaniach toczących się od kilkunastu lat nie wspominają. W rozwój wspólnot wiedzy zainwestowano spore środki, zarówno z programów EIT jak i krajowych, warto więc zrobić przegląd wyników i wykorzystać je w obecnej polityce rozwoju. 

Obecne propozycje są nakierowane przede wszystkim na wdrażanie istniejących systemów AI w firmach. Jednak szerokie zastosowania AI w konkretnych obszarach będą wymagać dalszego rozwoju, a nie tylko implementacji znanych algorytmów. Bez tego znowu zajmiemy się zakupem licencji od dużych firm i budową traktorów w systemie miar imperialnych.

.Bez zabawy Faradaya z cewkami i magnesami nie mielibyśmy dzisiaj prądu. Bez teorii Heisenberga i Schrödingera nie byłoby mechaniki kwantowej, na której oparta jest cała technologia półprzewodników. Bez matematyki nie byłoby podatków (no, może tym byśmy się nie martwili). Nie powinniśmy zapominać o naukach podstawowych, tworzących fundamenty dla nowych technologii. Rozwój sztucznej inteligencji to przede wszystkim nowe algorytmy, które umożliwiły analizę obrazów i innych sygnałów (sieci konwolucyjne), zrozumienie i generację tekstów (GPT, generatywne transformery), tworzenie obrazów i muzyki (modele dyfuzyjne), głębokie rozumowanie (grafy wiedzy). Obecne postępy tylko w niewielkiej części związane są z nowym sprzętem i budową centrów danych, w większym stopniu to coraz lepsze algorytmy. Warto inwestować w informatykę, nie tylko w technologie obliczeniowe. 

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejszehttps://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-wlodzislaw-duch-sztuczna-inteligencja-w-polsce

PAP/Monika Blandyna Lewkowicz/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2025