Polska i Czechy liderami w Unii Europejskiej w uniezależnianiu się od rosyjskiego gazu [Karol NAWROCKI]

Polska i Czechy są liderami w Unii Europejskiej w zakresie uniezależnienia się od rosyjskiego gazu – powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu ze swym czeskim odpowiednikiem Petrem Pavlem w Pradze. Oba kraje uważają Rosję za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy – dodał.
Prezydent Karol Nawrocki z wizyta w Czechach
.Prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą Nawrocką przybył z oficjalną wizytą do Republiki Czeskiej. Przed południem spotkał się z Pavlem. Podczas wspólnej konferencji prasowej w Pradze Karol Nawrocki podkreślił, że rozmowa w cztery oczy była okazją do poruszenia najważniejszych kwestii – bezpieczeństwa Europy, formatów: Grupa Wyszehradzka (V4) i Inicjatywa Trójmorza, a także współpracy gospodarczej, relacji oraz rozwoju infrastruktury.
Prezydent zaznaczył, że Polskę łączy z Czechami przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, a oba kraje są liderami w UE w zakresie uniezależnienia się od rosyjskiego gazu. Rozmowy z partnerami z USA i Europy Środkowej dowodzą, że proces dalszego uniezależniania się od rosyjskiego surowca czeka „najprawdopodobniej także, przy wsparciu Polski i Stanów Zjednoczonych, i inne państwa europejskie” – powiedział. Nawrocki dodał, że zaproponował Pavlowi „rozwiązanie, w którym w ciągu najbliższych lat, a być może dekady, Polska może stać się hubem energetycznym dla gazu LNG”.
Ocenił, że Grupa Wyszehradzka i Inicjatywa Trójmorza, do których należą m.in. Polska i Czechy, „mają przed sobą bardzo udaną przyszłość”. Przypomniał, że do 2030 r. przewiduje się wzrost PKB regionu współpracującego w ramach Inicjatywy Trójmorza o 35 proc. W rozmowie poruszono też kwestię potrzeby zwiększania wydatków na obronność – dodał Karol Nawrocki. Pavel podkreślił, że oba kraje łączą relacje o charakterze strategicznym, a Polska to drugi najważniejszy partner handlowy Czech.
– Mamy też zbliżone poglądy na bezpieczeństwo. Wspólnie patrzymy na wojnę w Ukrainie i jednoznacznie rozumiemy obronę Ukrainy jako sprawę naszego własnego bezpieczeństwa. Mamy też ten sam pogląd na Rosję jako największe zagrożenie dla Europy – powiedział Pavel.
Prezydent Czech podkreślił też, że Polskę i jego kraj łączy m.in. podejście do znaczenia formatów regionalnych, takich jak Inicjatywa Trójmorza i skupiająca państwa wschodniej flanki NATO Bukareszteńska Dziewiątka. – Bardzo dobre są także relacje między naszymi obywatelami – dodał Pavel, zwracając uwagę na coraz częstsze wizyty czeskich turystów w Polsce, w tym nad Bałtykiem.
Prezydenci byli pytani przez dziennikarzy o 28-punktowy plan pokojowy USA dla Ukrainy. Pavel zauważył, że pierwsze oceny planu „nie były do końca pozytywne”. Dobrze ocenił jednak rozmowy, do których doszło w niedzielę w Genewie z udziałem doradców bezpieczeństwa narodowego Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz przedstawicieli Włoch, USA, UE i Ukrainy.
– Bardzo się cieszę, że Europa bierze w tym udział. Byłoby bardzo skomplikowane rozważać osiągnięcie pokoju w Ukrainie, zakończenie wojny, która egzystencjalnie dotyczy ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa, bez udziału Europy, czy chociaż jej głównych państw, reprezentujących interesy Europy – powiedział Pavel.
Plan pokojowy dla Ukrainy
.Jak zaznaczył, ostateczny plan pokojowy musi być „nie tylko realistyczny w stosunku do sytuacji na polu walki”, ale też „musi respektować międzynarodowe normy i zasady”. Zdaniem Pavla ważna jest „zasada, że ofiara tej agresji nie będzie na końcu ukarana bardziej niż winowajca”.
Prezydent Karol Nawrocki został dodatkowo zapytany, czy w kontekście planu pokojowego USA zamierza wykorzystać swoje bliskie relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem i jego administracją. Polski prezydent zaznaczył, że podczas kolejnych spotkań i dyskusji, w tym z Trumpem, „zawsze jednym z tematów jest oczywiście to, co dzieje się na Ukrainie po ataku Federacji Rosyjskiej”. Dodał, że jego stanowisko w tej kwestii się nie zmienia i „nie ma wątpliwości, że to Federacja Rosyjska jest agresorem”.
– Nie ma wątpliwości, że w interesie państw europejskich, także Polski, jest dążenie do stałego pokoju, a nie takiego pokoju, który da możliwość Federacji Rosyjskiej do zmobilizowania swoich aktywów i do prowadzenia do kolejnej wojny w kolejnych latach czy (…) dekadach. Ja patrzę na Federację Rosyjską jako na państwo, które nie dotrzymuje umów, a więc to jest zagrożenie dla każdego potencjalnego pokoju, który zostałby podpisany – podkreślił prezydent RP.
Jego zdaniem „jedyną osobą na świecie, która jest gotowa zmusić Federację Rosyjską do pokoju, jest prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump”.
Przywódcy Polski i Czech byli też pytani o ewentualną wspólną wizytę na Ukrainie. – O tym wcale nie rozmawialiśmy, ale gdyby coś takiego w przyszłości było w planach, ja na pewno nie będę przeciw – zadeklarował Pavel. – Czekam na pana prezydenta (Ukrainy Wołodymyra) Zełenskiego w Warszawie i mam nadzieję, że pan prezydent Zełenski przyjmie moje zaproszenie w Warszawie – odparł Nawrocki.
Po godz. 15 polski prezydent wygłosił wykład na Uniwersytecie Karola, a następnie spotkał się z Andrejem Babiszem, byłym premierem Czech i liderem zwycięskiego ugrupowania ANO w niedawnych wyborach parlamentarnych.
Pierwsza dama w tym czasie złożyła wizytę w polskiej szkole im. Świętej Jadwigi przy ambasadzie RP w Pradze. Czechy są drugim krajem Grupy Wyszehradzkiej, który Karol Nawrocki odwiedził w ostatnim czasie; wcześniej odbył wizytę na Słowacji. Z kolei 3 grudnia 2025 roku uda się na Węgry, gdzie odbędzie się szczyt V4.
Embargo na ropę pozwoli zerwać z „ruskim mirem”
.Musimy zablokować import zasobów energetycznych, stanowiących 57 proc. rosyjskiego eksportu. Kupując rosyjski węgiel, ropę naftową i gaz, Europejczycy pośrednio finansują wojnę Putina – pisze Piotr ARAK.
Europa Środkowa doświadczała „ruskiego miru” zbyt długo, by nie wiedzieć, do czego zdolni są Rosjanie. Dlatego też Europa Środkowa domaga się nakładania sankcji ekonomicznych na Rosję, agresora, który jest skrajnie brutalny wobec ludności cywilnej w Ukrainie, dokonując nawet ludobójstwa. Rosyjskie działania przypomniały najgorsze demony XX wieku, w tym to, czego Rosja dokonała w naszej części świata, przez pół wieku pozbawiając nas możliwości samodzielnego podejmowania decyzji o własnym losie. Dzisiaj, kiedy maski opadły i wszyscy wiedzą, czym jest Rosja i do czego jest zdolna, musimy wykorzystać ten czas do budowania niezależności od tego kraju. Od ponad 500 lat Rosja kreuje się na mocarstwo i uparcie myśli o sobie jako o imperium, które z niejasnych przyczyn nie ma jeszcze władzy nad światem.
Granice „ruskiego miru” wyznaczają jakoby ślady butów rosyjskiego żołnierza, ale zdaniem wielu piewców wielkiej Rosji powinni w nim obowiązkowo uczestniczyć wszyscy prawdziwi Słowianie. Ukraina – odrywając się od Rosji i wybierając wolność i suwerenność – zdradziła „ruski mir” i wedle rosyjskiej propagandy musi zostać ukarana. Putin nie projektował wojny z Ukrainą. Zgodnie z rosyjską tradycją imperialną miała to być po prostu wyprawa karna. Podobnie postępowali carowie, zgniatając polskie powstania z 1831 i 1863 r., czy przywódcy sowieccy, przeprowadzając inwazję wojsk radzieckich i sprzymierzonych na Czechosłowację w 1968 r.
Jeszcze w 1989 r. Związek Radziecki był dla Polski i dla ówcześnie istniejącej Czechosłowacji głównym partnerem handlowym – przyjmował ponad 20 proc. eksportu z tych krajów. Dzisiaj, 30 lat później, w jednolitym rynku europejskim naszym głównym partnerem handlowym są Niemcy, ale ważne są dla nas także Czechy. Polska eksportuje produkty, które Czechy następnie składają i reeksportują na rynek europejski. Polska jest trzecim partnerem handlowym Czech – Czechy są trzecim rynkiem dla polskiego eksportu.
Polskę, Czechy i całą UE jednak nadal uzależnia od „ruskiego miru” energia. Musimy uderzyć w dostawy surowców energetycznych ze wschodu – kluczowe narzędzie geopolitycznych rozgrywek Kremla i główne źródło dochodów rosyjskiego budżetu.
Choć do tej pory nie udało się znaleźć zgody na twarde embargo, nie możemy zrezygnować z sankcji, które maksymalizują ekonomiczną presję na Rosję, ograniczając przy tym do minimum koszty dla Unii. Musimy doprowadzić do energetycznego decouplingu z Rosją.
Dzięki uporowi Europy Środkowej Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy w ciągu sześciu miesięcy, a produktów rafinowanych do końca roku. Zyski ze sprzedaży ropy naftowej tylko do państw Unii stanowiły ok. 10 proc. centralnego budżetu Federacji Rosyjskiej w 2021 r. Import ropy z Rosji do UE stanowi ok. 25 proc. importu ropy ogółem.
Unia musi także uniezależnić się od rosyjskiego gazu. Musimy zablokować import zasobów energetycznych, stanowiących 57 proc. rosyjskiego eksportu. Kupując rosyjski węgiel, ropę naftową i gaz, Europejczycy pośrednio finansują wojnę Putina w Ukrainie. Niestety, wysokie ceny surowców utrudniają Unii rezygnację z ich importu z Rosji, a jednocześnie gwarantują reżimowi Putina dodatkowe przychody.
Na najbardziej radykalne ruchy w tym zakresie zdecydowały się Litwa, Łotwa i Estonia, które zaprzestały importu gazu z Rosji i przestawiły się na sprowadzany drogą morską gaz skroplony (LNG). Od połowy kwietnia obowiązuje też zakaz importu do Polski węgla ze wschodu, wprowadzony na niemal cztery miesiące przed pełnym wejściem w życie unijnego embarga. Rosja zaprzestała eksportu gazu do Polski i Bułgarii, próbując podzielić Zachód, ale na razie to się jej nie udaje.
Poza zaprzestaniem importu surowców energetycznych istnieje jeszcze jedna możliwość przykręcenia śruby rosyjskiej gospodarce. Przekazanie zamrożonych rezerw banku centralnego Rosji, a także majątków rosyjskich oligarchów na fundusz odbudowy Ukrainy byłoby uderzeniem w gospodarkę Rosji i jednocześnie upokorzyłoby władców „ruskiego miru”. Te rezerwy to potencjalnie 300 mld dolarów, które mogłyby być wykorzystane na odbudowę Ukrainy po wojnie. Ukraina potrzebuje planu Marshalla, a to są pieniądze w amerykańskich, europejskich, brytyjskich czy japońskich obligacjach, które to umożliwiają. Jednocześnie nie obciążają podatników tych państw, ale państwo agresora. Musimy zachować jedność i pomagać tym, którzy potrzebują więcej czasu na dostosowanie się do wprowadzanych sankcji ekonomicznych. Razem możemy pomóc Ukrainie odeprzeć rosyjską inwazję.
Podczas Praskiej Wiosny w 1968 r. w swoich wierszach czytanych w audycjach Radia Wolna Europa temat haniebnej interwencji wojsk, także Polskich, w Czechosłowacji podejmował poeta Marian Hemar. W jednym z wierszy zebranych w tomie Rzeź Pragi autor pisał:
Wyprowadzili żołnierza
Na to czeskie Psie Pole
Z nowym hasłem:
„Za waszą i za naszą niewolę”.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/piotr-arak-embargo-na-rope-pozwoli-zerwac-z-ruskim-mirem/
PAP/ LW





