Polskie wzornictwo przemysłowe. 65 lat historii

65 lat temu odbyły się w Warszawie I Targi Wzornictwa Przemysłowego. Wydarzenie to otworzyło nowy rozdział w historii, a polskie wzornictwo przemysłowe i stało się pretekstem do dyskusji na temat roli i celów tego procesu.
Polskie wzornictwo przemysłowe – w walce o estetykę dnia codziennego
.Po pierwszych latach powojennej odbudowy, czasie stalinizmu i socrealizmu w sztuce oraz odwilży politycznej 1956 r. zagadnienie rozwoju przemysłu i związanego z nim wzornictwa przemysłowego nabrało nowego znaczenia. Zaczęto w większym stopniu zwracać uwagę na estetykę produktów, w przeciwieństwie do lat 50., gdy najważniejsza była funkcjonalność.
„W walce o estetykę dnia codziennego wygrana została pierwsza poważna bitwa. W salonach warszawskiego Pałacu Kultury odbyły się pierwsze Targi Wzornictwa” – napisano w relacji z targów zamieszczonej w magazynie „Architektura” nr 5/1961. „Ta niezamierzona zapewne konfrontacja wzornictwa, rozwijającego się i szukającego coraz właściwszych dróg życia z kolumnowym okresem niedawnej przeszłości, napawa optymizmem. Niewątpliwie, idziemy naprzód” – napisano dalej.
I Targi Wzornictwa Przemysłowego odbyły się w dniach 15-25 stycznia 1961 r. w salach Pałacu Kultury i Nauki. Wynalazcy i projektanci zaprezentowali na nich swoje dzieła, a Urząd Patentowy przygotował dla nich specjalne ulgi w zakresie ochrony wynalazków, wzorów i znaków towarowych. Na targach zaprezentowano 2200 wzorów, najwięcej odzieży i wyposażenia mieszkania. Pokłosiem tego wydarzenia była otwarta po targach wystawa „1001 przedmiotów codziennego użytku” oraz liczne dyskusje o polskim wzornictwie, jakie pojawiły się w prasie i radiu w następnych miesiącach. Według Stefana Sienickiego, piszącego materiał o targach w „Architekturze”, miały one charakter pożytecznego i niezastąpionego remanentu. „Wskazały miejsce startu i równocześnie wskazały kierunki rozwoju polskiego wzornictwa” – pisał Sienicki.
„Dobrze się stało, iż wreszcie sprawy plastyki użytkowej wyszły z pracowni artystów-plastyków i awansowały do rangi wielkiego, złożonego problemu wzornictwa przemysłowego” – na łamach tygodnika „Stolica” pisały Irena Lange i Alicja Babicz.
Szkolenie polskich artystów za granicą
.Jednym z wniosków podejmowanych w medialnych dyskusjach była konieczność znalezienia środków na szkolenie polskich artystów za granicą, aby mogli poznać zachodnie dokonania i skonfrontować je z krajową twórczością. Podkreślano, że może to owocować wzrostem eksportowej atrakcyjności polskich produktów.
Korzeni polskiego wzornictwa przemysłowego można szukać już na przełomie XIX i XX w. Jedną z organizacji, która się tym zajmowała, było krakowskie „Towarzystwo Polskiej Sztuki Stosowanej” założone w 1901 r. Jego celem było tworzenie i upowszechnianie wzornictwa artystycznego oraz promowanie sztuki stosowanej i nadanie jej rangi analogicznej do tzw. sztuki czystej. Kolejne zawirowania historyczne – m.in. I wojna światowa, zniszczenie kraju, walka o granice, odbudowa przemysłu – zatrzymały na kilkanaście lat rozwój polskiego wzornictwa.
Jednym z podstawowych uwarunkowań rozwoju wzornictwa było istnienie przemysłu, dlatego polskie wzornictwo przemysłowe zaistniało w szerszym zakresie dopiero w latach 20. XX w. Ważną organizacją tego okresu była Spółdzielnia Artystów Plastyków „Ład”. Tak o swoich celach wzorniczych pisali członkowie spółdzielni: „»Ład«, bo to tylko trzy litery, bo to znaczy, że ma być ładnie i ma być w tym ład – porządek”.
– Pierwszym ważnym etapem rozwoju wzornictwa w Polsce były międzywojenne ambicje budowy nowoczesnego państwa przemysłowego. Projektowanie było wtedy elementem kultury wytwórczej i budowy tożsamości gospodarczej. II wojna światowa przerwała ten proces, ale nie zniszczyła kompetencji – powiedział Maciej Chorążak, prezes zarządu Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie.
– Drugi etap, od lat 50. do 80., to budowa systemu instytucjonalnego i przemysłowego. Powstawały struktury badawcze, normy jakościowe, zaplecze technologiczne i tysiące zakładów produkcyjnych. Wzornictwo funkcjonowało w realiach gospodarki niedoboru, ale równocześnie kształtowało profesjonalne kadry i standardy myślenia o produkcji masowej. To był okres budowania infrastruktury kompetencji – tłumaczył Chorążak.
Trzeci etap rozpoczął się po 1989 r. Transformacja, prywatyzacja, napływ kapitału zagranicznego oraz rozwój firm rodzimych sprawiły, że Polska stała się jednym z najbardziej sprawnych zapleczy produkcyjnych w Europie. Rozwinęły się technologie, park maszynowy i kompetencje techniczne. Staliśmy się krajem o bardzo wysokiej jakości wykonawczej, ale często bez wyraźnie rozpoznawalnej, własnej marki przemysłowej.
– Dziś wchodzimy w etap czwarty. Kompetencje produkcyjne już mamy. Wyzwaniem jest ich przekształcenie w przewagę projektową i wizerunkową – tłumaczył prezes IWP. – To moment przejścia z roli podwykonawcy do roli współautora produktów, standardów i kategorii rynkowych. Innymi słowy, z pozycji „Made in Poland” do pozycji „Designed and Engineered in Poland”. To nie jest zerwanie z przeszłością, ale domknięcie długiego procesu modernizacji – podkreślił Maciej Chorążak.
Funkcjonalność i estetyka
.Wzornictwo przemysłowe jest dziedziną balansującą pomiędzy dwoma głównym priorytetami – funkcjonalnością i estetyką. Przez lata starano się znaleźć złoty środek tego procesu „albo – albo”. – Funkcjonalność bez kultury formy jest toporna. Estetyka bez funkcjonalności jest powierzchowna. Dobre wzornictwo łączy jedno z drugim, bo buduje zaufanie do marki, obniża koszty w całym cyklu życia produktu i realnie wpływa na konkurencyjność gospodarki – powiedział Chorążak.
Jego zdaniem 65 lat, jakie minęło od I Targów Wzornictwa Przemysłowego, podzielone było mniej więcej po połowie na dwa okresy polityczno-gospodarcze: PRL z gospodarką socjalistyczną i rodzący się po 1989 r. kapitalizm. Pierwszy okres był czasem ciągłych braków towarowych i mówiąc wprost – biedy. W tym czasie zapatrzeni byliśmy niemalże ślepo w bogaty zachód. To co się tam działo uznawane było za szczyt mody w tej czy innej dziedzinie, np. kultury, życia społecznego czy produkcji towarów. W dziedzinie wzornictwa przemysłowego dobrze skopiowane produkty zachodnie były u nas pewnym sukcesem.
Ostatnie 35 lat było czasem zmiany zasad wzornictwa przemysłowego, więcej uwagi zaczęto poświęcać oryginalnym pomysłom własnym niż obserwacji tego, co powstaje na zachodzie. Proces ten w ostatnich 30 latach postępował powoli, ale sukcesywnie. Wpływ na to miało również prawo międzynarodowe, które zobowiązywało nas do uczciwości w kwestii kopiowania wzorców.
– Dziś mówienie o Polsce, jako o kraju naśladującym Zachód, jest anachroniczne. Funkcjonujemy w tych samych łańcuchach technologicznych, produkcyjnych i dystrybucyjnych, co najbardziej rozwinięte gospodarki. W wielu sektorach współtworzymy rynek, szczególnie w branżach przemysłowych, technologicznych, meblarskich, AGD czy sektorze nowych usług cyfrowych – ocenił Chorążak.
– Oryginalność nie polega dziś na radykalnej formie dla samej formy. Polega na zdolności łączenia kompetencji technologicznych z rozumieniem użytkownika i odpowiedzialnością środowiskową – tłumaczył prezes IWP. Wzornictwo przestaje być reakcją na trend. Staje się narzędziem strategicznym gospodarki – dodał.
Polski cud gospodarczy
.Kluczem do przezwyciężenia trudności i osiągnięcia postępu na wielu różnych polach były zawsze wielka pracowitość i energia Polaków – pisze prof. Adam GLAPIŃSKI w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Polski cud gospodarczy„.
Polska osiągnęła w ostatnich latach wielki sukces gospodarczy. Biorąc pod uwagę liczne przeciwności, z którymi mierzył się nasz kraj, można powiedzieć, że mamy do czynienia z cudem gospodarczym. Polska gospodarka szybko i systematycznie nadrabia dystans wobec bogatszych krajów europejskich, czego efektem jest coraz wyższy poziom życia Polaków. Należy przy tym pamiętać, że musieliśmy odrobić straty, które akumulowały się przez długie dekady, a które były efektami trudnych dziejów Polski. Nasz kraj na 123 lata zniknął z mapy świata, ucierpiał w dwóch wojnach światowych i ma za sobą kilkadziesiąt lat komunizmu.
Obecnie możemy z satysfakcją i dumą patrzeć, jak te historyczne zaległości znikają. Co więcej, Polska stała się gospodarką, która doskonale radzi sobie z wyzwaniami i ponosi mniejsze koszty globalnych szoków niż inne kraje. Tak było w przypadku globalnego kryzysu finansowego. I tak stało się również w ubiegłym roku, gdy świat zmagał się z kryzysem wywołanym pandemią COVID-19. Gdybyśmy poszukiwali jednego czynnika odpowiadającego za te gospodarcze sukcesy Polski, to jego identyfikacja nie przysporzyłaby żadnych trudności – jest nim ambicja i ciężka praca Polaków.
Zarówno ostatni kryzys, jak i wcześniejsze wydarzenia wyraźnie pokazują, że kluczem do przezwyciężenia trudności i osiągnięcia postępu na wielu różnych polach były wielka pracowitość i energia Polaków. Warto pamiętać o gorliwości w budowaniu podstaw politycznych, militarnych i gospodarczych odrodzonej Polski w dwudziestoleciu międzywojennym. Ważnym elementem tych podstaw było stworzenie polskiej waluty – złotego – który stał się filarem bezpieczeństwa ekonomicznego i dalszego rozwoju polskiej gospodarki. Druga wojna światowa wstrzymała polskie aspiracje i szansę na rozwój, co doprowadziło do ogromnych szkód. Potem na czterdzieści lat zostaliśmy zniewoleni przez Związek Sowiecki. Dziś ponownie szybko odbudowujemy swoją pozycję. I osiągamy ogromny postęp.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-adam-glapinski-polski-cud-gospodarczy/
PAP/ Tomasz Szczerbicki/ LW





